IMG_00018Mecz 22. kolejki piłki nożnej IV ligi łódzkiej, odbył się 2 kwietnia na obiekcie Szkoły Mistrzostwa Sportowego im. Kazimierza Górskiego w Łodzi. RTS Widzew Łódź rozegrał trzeci swój mecz z Zawiszą Rzgów. Bramki dla łodzian strzelali:  Czaplarski, Okachi, Dudała i Bondara.  Warto podkreślić, iż wszystkie cztery gole padły w pierwszej połowie meczu.  Jest to trzecie zwycięstwo z rzędu piłkarzy Widzewa, gdzie siedem bramek zostało zdobytych, a zero straconych w rundzie wiosennej.

Spotkanie z Zawiszą Rzgów dla trenera i zawodników RTS Widzew Łódź było z dwóch powodów bardziej prestiżowe i znaczące. W końcu długo oczekiwany od daty 6 czerwca 2015 roku, powrócił legendarny herb do klubu oraz na koszulki meczowe piłkarzy. Trzy dni przed meczem został zwolniony Łukasz Kabaszyn asystent trenera Marcina Płuski. Powód zwolnienia asystenta skomentował krótko prezes klubu Marcin Ferdzyn: – „Po prostu nie spełniał naszych oczekiwań. To wspólna decyzja całego Zarządu”.

Mecz rozpoczął się na prośbę gości od minuty ciszy – dla uczczenia pamięci zmarłych w wypadku młodych piłkarzy Wólczanki Wólka Pełkińska oraz Burmistrza Zelowa.  Początek meczu, gdzie nastąpiła dużą przewaga łodzian tylko panowała niedokładność wykończenia akcji. Po dziesięciu minutach meczu Widzew mógł prowadzić 1:0, ale piłka po strzale Strusa została wybita nogą przez bramkarza gości. W 20. minucie faulowany Tlaga przed linią pola karnego. Rzut wolny z siedemnastu metrów od bramki wykonuje obrońca łodzian Czaplarski, gdzie po technicznym strzale piłka ląduje w bramce i jest 1:0 dla Widzewa. Druga bramka była chwilą. W 24. minucie bramkę zdobywa grający od pierwszej minuty spotkania Okachi. Pomocnik łodzian przejął piłkę po błędzie obrońcy Zawiszy i precyzyjny strzałem w długi róg bramki podwyższa wynik meczu na 2:0. Następne minuty spotkania to przejęcie inicjatywy gości, gdzie mogli zdobyć kontaktową bramkę. W całym spotkaniu dobrze spisywał się widzewski bramkarz – Sokołowicz. Kolejne dwa gole zostały zdobyte przed przerwą po błędach defensywy gości. W 38. minucie po strzale Rodaka piłka zostaje wybita przez bramkarza Zawiszy – Humerskiego, ale na miejscu był obrońca Widzewa – Dudała. Wynik 3:0 podłamał całkowicie gości, jak i prawdopodobnie wzniosła przez kibiców Widzewa pieśń: „jeden gol drugi gol trzeci leci”…. oraz okrzyki – „jeden, dwa, trzy, mało”! W końcu fani czerwono-biało- czerwonych się doczekali czwartego gola w tym meczu. Autorem ostatniej bramki w 42. minucie spotkania był napastnik łodzian – Bondara. Pierwsza połowa meczu kończy się efektownym wynikiem 4:0 dla Widzewa. Druga połowa była już bardziej kontrolowana przez piłkarzy Widzewa. Goście mieli swoje dwie sytuacje bramkowe, ale na szczęście poprzeczka i dobra interwencja golkipera łodzian – Sokołowicza. Wynik spotkania mógł podwyższyć Kowalczyk, który wszedł za Rodaka. Ale niestety nieskuteczny strzał łódzkiego napastnika na pustą bramkę.  Mecz zakończył się pewną i efektowną wygraną Widzewa, aż 4:0.

Wygrana łodzian i zdobycie trzech punktów w meczu nie zmieniło czwartego miejsca w tabeli łodzian. Widzew wciąż traci dziewięć punktów do lidera tabeli KS Paradyż, ale już trzy punkty do drugiego miejsca.

Warto wspomnieć, iż w poprzednim meczu kontuzji doznał kapitan zespołu Adrian Budka. Do grona kontuzjowanych dołączył również Kamil Tlaga. Kontuzja Tlagi przydarzyła się pod koniec pierwszej połowy, gdzie zawodnik upadł i nie mógł już o własnych siłach podnieść się z murawy. Tlaga po spotkaniu został zapytany o przyczynę urazu: – „mam chyba naderwany miesień dwu głowy, ale diagnozę poznam w poniedziałek na USG”. Miejmy nadzieje, że obaj zawodnicy niedługo powrócą szybko w pełni do zdrowia. 

Wypowiedzi po meczu:
Michał Osiński trener (Zawiszy Rzgów):- „Gratulacje dla trenera za zwycięstwo. Jeśli chodzi o przebieg meczu, to mieliśmy założenie, aby wywieźć punkty z Łodzi. Niestety nie udało się. Mimo, że dobrze zaczęliśmy, gdzie była okazja przez Wiśniewskiego i mógł przelobować bramkarza. Następnie zaczęła się dla nas seria naszych błędów, którą Widzew skrzętnie wykorzystał. Praktycznie każdy nasz błąd kończył się bramką. Mieliśmy jeszcze swoje sytuacje przy wyniku 2:0 na złapanie kontaktu, ale niestety dziś nic nie wpadło. W drugiej połowie Widzew zdecydowanie kontrolował sytuację. Mimo naszych ataków niestety, ale nie udało się strzelić.”

Marcin Płuska trener (Widzewa Łódź): – „Na wstępie chciałem podziękować mojemu asystentowi Łukaszowi Kabaszynowi i zadedykować to zwycięstwo wraz z całą  drużyną. Za wkład i pomoc, gdyż był ważną postacią w naszym sztabie. Zagraliśmy dobre spotkanie i wygraliśmy pewnie. Przez całe spotkanie kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. W drugiej połowie też mieliśmy sytuacje, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Mieliśmy dwie sytuacje, gdzie powinniśmy zamieć na gole. Taka jest piłka czasami się strzela w pierwszej i drugie połowie a nie kiedy tylko w jednej z połowy spotkania. Jutro odpoczynek, a od poniedziałku zaczynamy przygotowania do kolejnego meczu”.
Michał Bondara –  (napastnik Widzewa): – „Gramy kolejny mecz z finałów, także każdy z nich musimy wygrywać i strzelać bramki na początku. Wydaje mi się, że tak już będziemy do końca wygrywać i punktować kolejne mecze. Pod koniec meczu miałem drobną kontuzję i było mi ciężko do końca dograć spotkanie”.

Michał Czaplarski – (obrońca Widzewa): – „To cieszy, że wreszcie zagraliśmy skutecznie. W pierwszej połowie zapewniliśmy sobie pewne zwycięstwo i to nas już uspokoiło. W drugiej połowię wzięło się u nas trochę chaosu i nerwowości co mogliśmy przez to stracić bramkę. Na szczęście zagraliśmy kolejny mecz na zero z tyłu, a z przodu strzeliliśmy cztery. Cieszymy się, ale jesteśmy już myślami w kolejnym meczu za tydzień. Trenujemy rzuty wolne i stałe fragmenty gry na treningu. Nieważne kto strzela bramki ważne, że wygrywamy”.
Kolejny mecz RTS WIDZEW Łódź rozegra z Omegą Kleszczów. Spotkanie zostanie rozegrane na obiekcie SMS Łódź  w sobotę 9 kwietnia o godzinie 16:00.

RTS Widzew Łódź – Zawisza Rzgów 4:0 (4:0)
Bramki:
1:0 Czaplarski (20’ z wolnego)
2:0 Okachi (24’)
3:0 Dudała (37’)
4:0 Bondara (42’)

Widzew: Sokołowicz – Tlaga (45′ Bartosiewicz), Czaplarski, Dudała, Gromek, Strus, Rodak (63′ Kowalczyk), Okachi (83′ Bończak), Bartos, Zawodziński (71′ Możdżonek), Bondara

Zawisza: Humerski – Cander (53′ Olszewski), Dolewka, Grzejdziak, Klimek, Kulik (46′ Rechciński), Marczyk, Perek, Piotrowski, Sztandor (58′ Borowski), Wiśniewski

Żółte kartki: Bondara – (Widzew), Sztandor, Dolewka – (Zawisza)

Sędzia: Konrad Gawroński (Łódź)

Widzów: 1950

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_8823
Widzew Łódź – Korona Kielce 2:1 (foto)
IMG_0067
Zawisza Rzgów – Widzew Łódź 1:2 (foto)
IMG_0504_kopiuj
Widzew Łódź – Victoria Sulejówek 2:0 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*