IMG_00062W sobotę 19 marca na obiekcie Szkoły Mistrzostwa Sportowego im. Kazimierza Górskiego w Łodzi, piłkarze RTS Widzew Łódź rozegrali pierwszy swój mecz w rundzie wiosennej z Zawiszą Pajęczno. Spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem 2:0 dla Widzewa, a zwycięskie bramki strzelali Kamil Tlaga (39 min.) i Adrian Budka (44 min.).

W drużynie Widzewa, aż ośmiu zawodników zadebiutowało w meczu są to: Kamil Tlaga, Bartłomiej Gromek, Przemysław Rodak, Krzysztof Możdżonek, Kamil Bartosiewicz, Mariusz Zawodziński, Michał Bondara i Patryk Strus. Na swój debiut w Widzewie czekają jeszcze kolejni zawodnicy są to: Michał Choroś, Kacper Bargieł, Sebastian Kaczyński, Tomas Pochyba,  Daniel Bończak i  Sebastian Zieleniecki. Ten ostatni będzie musiał poczekać do następnego sezonu, gdyż ze  względu na uraz nie pomoże drużynie w tym sezonie.

Warto wspomnieć, iż na meczu była zorganizowana inicjatywa pomocna pod nazwą „Walka Weterana”. Akcja pomocy finansowej była skierowana dla ciężko chorego byłego żołnierza Grzegorza Sieradzkiego, który był na misji w Libanie i Afganistanie. Koledzy ubrani w wojskowe mundury, chcieli w jakiś sposób jeszcze pomóc Grzegorzowi i zbierali pieniądze do puszek od przybyłych na mecz kibiców. Działacze klubu RTS Widzew, również nie byli obojętni i sami przekazali na ten cel 10 tysięcy złoty. Kwota do klubu trafiła dzięki uprzejmości Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Przed meczem oby dwie wyjściowe drużyny miały na sobie specjalnie wydane na ten cel czerwone koszulki z napisem z przodu „Walka Weterana”. W przerwie meczu jeden z wojskowych, który jest raperem dał od siebie wykonując dwa utwory muzyczne.  

Wypowiedź  po meczu:
Tomasz Jawroski (trener Zawiszy Pajęczno):
– Gratulacje dla Widzewa. Wygrał mecz w moim odczuciu zasłużenie. Stwarzał sytuacje, ale nie wszystko wykorzystywał. To jest ta bolączka Widzewa, ale pod względem motorycznym dobrze wyglądał na tle mojego zespołu. Przyjechaliśmy się bronić i szukać rozwiązań w kontrach. Najlepszą sytuację w meczu miał Piłatowski, już przy stanie 0:2, ale źle przyjął piłkę w polu karnym. W drugiej połowie staraliśmy się kontrolować grę i zawiązywać akcje. Trzeba jednak powiedzieć szczerze, że obrońcy Widzewa nie mieli co robić. Liczyliśmy, że zrobimy niespodziankę, ale nie udało się. Patrzymy jednak na to, co dzieje się na dole tabeli, gdyż celem naszym jest walczyć o utrzymanie. Raz jeszcze gratuluję trenerowi. Patrząc na przygotowanie fizyczne Widzewa, to po tym meczu będziemy potrzebowali trochę czasu, by dojść do siebie. Dużo zdrowia nas dzisiejszy mecz kosztował.

 Marcina Płuski (trenera drużyny  RTS Widzewa Łódź):
– Za nami pierwszy z dziewiętnastu finałów, bo założyliśmy sobie, że każdy mecz traktujemy, jak by to był finał. Finał był dla nas bardzo ciężki, w szczególności w pierwszych fragmentach spotkania. Nowi zawodnicy musieli się najpierw oswoić się z boiskiem, gdyż nie mieliśmy przyjemności trenowania na nim wcześniej oraz kibiców, którzy głośno nas wspierali. Prowadziliśmy grę cały czas i nie pozwalając drużynie z Pajęczna na zbyt wiele sytuacji bramkowych w meczu.  Druga połowa trochę słabsza w naszym wykonaniu, ale cały czas kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Boisko też trochę nam utrudniało w grze, gdyż było grząsko i miękko. To też miało wpływał na tempo meczu. Pierwszy finał za nami, przed nami jeszcze osiemnaście finałów.

Komentarze bohaterów strzelonych bramek dla RTS WIDZEW:
Kamil Tlaga:
–  Na początku było trochę nerwowości do pierwszej bramki, później już emocje opadły i z minuty na minutę było już lepiej. W drugiej połowie mogło to trochę lepiej wyglądać. Przyczyną może było to, że się też trochę rozluźniliśmy przy korzystnym wyniku 2:0. Trzeba być jednak cały czas skoncentrowany. To jest taka liga, że ktoś kopnie piłkę do przodu i potem piłka wpada do bramki. Trzy miesiące za nami i widać, że zgrani ze sobą jesteśmy. Pierwszy mecz o punkty i w każdym kolejnym meczu uważam, że będzie to już lepiej wyglądało.

Adrian Budka:
– W pierwszy meczu zdobyliśmy trzy punkty. Pierwszy mecz jest zawsze jakąś niewiadomą. W pierwszych minutach graliśmy może trochę ze stresowani i spięci, ale z kolejnymi minutami było już lepiej. Chcieliśmy pograć piłką, ale przeciwnik się cofnął i nie wychodził ze swojej połowy. Atakiem pozycyjnym graliśmy całą drugą połowę. Czekają nas kolejne mecze i musimy sobie już z tym lepiej radzić. Ja jestem zawodnikiem i trener ustala skład i taktykę gry. Wychodzę na boisko i gramy taki ustawieniem jakie trener nam założył przed spotkaniem. Wykonujemy swoją pracę, dziś graliśmy jednym napastnikiem i wygraliśmy mecz. Czeka nas  jeszcze dużo meczy i może kolejne spotkanie będziemy grać dwoma napastnikami. Ogólnie to nie moja rola tylko trenera. 

Kolejny mecz  RTS WIDZEW Łódź rozegra na obiekcie SMS Łódź, 26 marca o godzinie 13:00. Rywalem łodzian będzie Włókniarz Zelów.    

joomplu:106289

RTS Widzew Łódź – Zawisza Pajęczno 2:0 (2:0)

Bramki:  1:0 –  Tlaga (’39), 2:0 – Budka (’44)

RTS Widzew Łódź: Sokołowicz: Tlaga (76` Bondara), Czaplarski, Dudała, Gromek (66`Bartos), Budka, Rodak, Możdżonek (46` Okachi), Bartosiewicz (63` Strus), Zawodziński, Kowalczyk.

Zawisza Pajęczno: Wnuk: Połyska, Okrzesik, Wilkoszewski, Brożyna, Wójciki (89′ Mielczarek), Krężel (77′ Grabowski), Boras (46′ Szczepański), Dwornik, Juszczyk, Piłatowski.

Żółte kartki: Gromek, Zawodziński – (Widzew), Wójcicki (Zawisza)
Sędzia: Tomasz Ksyta (Skierniewice)
Widzów: 1900.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
_DSC0910_DxO
ŁKS Łódź – Pogoń Lwów 2:1 (foto)
32
ŁKS Łódź – Flota Świnoujście 1:7 (foto)
Rusza rekrutacja na wolontariat MŚ U-20 w Polsce

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*