IMG_6218

Mecz piłki nożnej IV ligi łódzkiej, odbył się w Wielką Sobotę 26 marca na obiekcie Szkoły Mistrzostwa Sportowego im. Kazimierza Górskiego w Łodzi. Piłkarze RTS Widzew Łódź rozegrali swój drugi mecz rundy wiosennej z Włókniarzem Zelów. Jedyną i zwycięską bramkę w tym spotkaniu strzelił dla łódzkiego Widzewa pomocnik – Mariusz Zawodziński w 38. minucie. Było to drugie z rzędu zwycięstwo łodzian.

W drużynie Widzewa, kolejny raz debiut zaliczył nowy zawodnik, tym razem był to 20 –letni Daniel Bończak, który został ustawiony w meczu jako defensywny pomocnik. Początek spotkania zapowiadał się, że będzie to dla Widzewa łatwe zdobyte punkty. Pierwsza stworzona akcja łodzian, gdzie po strzale Kowalczyka piłkę wybijają goście z linii bramkowej. Kolejne minuty przewaga Widzewa, ale zbyt chaotyczna gra nie pozwala na skonstruowanie dogodnej akcji do zdobycia bramki. W 38. min. dobrze zagrana piłka w środku pola do Kowalczyka, który wszedł z piłką w pole karne i wykazał się skuteczną asystą do Zawodzińskiego. Pomocnik Widzewa dokonał tylko formalności i strzela jedną zwycięską bramkę w całym meczu. W drugiej połowie pod koniec spotkania Widzew mógł podwyższyć wynik meczu. Pomocnik Tlaga w 88 min. sytuacji sam na sam zawiódł nieskutecznością i piłka przeszła obok słupka. Druga akcja, faul przed linią pola karnego na Kowalczyku. Wykonywany rzut wolny przez Czaplarskiego, ale silnie uderzona piłka z trudem zostaje wybita przez golkipera gości. Mecz zakończył się skromnym wymęczonym zwycięstwem 1:0, a tym samym kibice łódzkiego Widzewa mogli radośnie spędzić  Święta Wielkanocne.

Piłkarze Widzewa wygrywają po słabym spotkaniu 1:0. Zdobycie trzech punktów w meczu nie zmieniło czwartego miejsca w tabeli łodzian. Widzew wciąż traci dziewięć punktów do lidera tabeli KS Paradyż. Kibiców czerwono – biało – czerwonych może martwić nieskuteczność oraz nie moc łódzkich napastników, którzy przed sezonem zakładali swoją rywalizację w liczbie bramek. Jak na razie z obu dwóch stron konto goli jest zerowe.

Warto wspomnieć, iż w 17 min. meczu, nastąpiła wymuszona zmiana w drużynie łodzian. Kontuzji doznał kapitan zespołu Adrian Budka – jest to jeden z ważniejszych zawodników w wyjściowym składzie trenera Płuski. Po spotkaniu kontuzjowany Budka stwierdził: – zejście moje było wynikiem naderwania łydki. Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze i zagram w kolejnym meczu. Na razie będę musiał iść do lekarza, aby poznać jaki mam uraz –  zakończył Budka. Oby kontuzja okazała się niegroźna i nie wykluczyła tego zawodnika na dłuższą przerwę. W poprzedniej rundzie kiedy kontuzjowany był Budka to drużyna Widzewa była wyraźnie osłabiona. Brak kapitana w zespole łódzkim, przyczyniło się do słabych wyników w kolejnych meczach.

W spotkaniu nastąpiła też nie codzienna sytuacja, gdyż  kontuzji doznał sędzia. Urazu doznała Pani sędzina liniowa – Katarzyna Wasiak, gdzie pomocy udzieliła fizykoterapeuta Joanna Wasiak z klubu RTS WIDZEW.  Natomiast kolejną dziwna sytuacja  nastąpiła po meczu. Udział w konferencji wziął tylko trener gospodarzy Marcin Płuska, a nie jak zawsze z  obu dwóch zespołów. Tym razem trener gości Tomasz Fiszer widać nie chciał wypowiadać się na temat występu  swojej drużyny dla mediów lub może śpieszył się na święta…

Wypowiedź  po meczu:
Marcina Płuski (trener drużyny  RTS Widzewa Łódź):
– Bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu. Pierwsze 10-15 minut dobrze weszliśmy w spotkanie i stworzyliśmy sobie dwie sytuacje bramkowe. Później to gdzieś stanęło. Przegraliśmy środek pola, prze co przeciwnik dobrze biegał do kontr i tworzył sobie sytuacje. To był nasz największy nasz mankament w tym spotkaniu. Musimy też grać szybciej i być bardziej zdecydowanie i zaangażowani. Jak chcemy wygrać każdy kolejny z finałów mecz to trzeba walczyć o każdy centymetr boiska i zachować chłodną głowę. Tego dziś też nam zabrakło. Najważniejsze jednak, że mamy trzy punkty.
Myśleliśmy, że Włókniarz stanie bardziej na własnej połowie, ale wyszedł na nas zdecydowanie.  Patrząc na grę wyjazdową gości to po ich wynikach można było się spodziewać ciężkiego spotkania. Nasza dyspozycja dnia pozostawiała wiele do życzenia.
Adrian Budka jest doświadczonym zawodnikiem i daje pozytywnego kopa drużynie. Jego kontuzja mogła jakoś wpłynąć, ale inni piłkarze także starali się najlepiej jak potrafili.

Komentarze bohatera strzelonej jedynej bramki w tym meczy dla drużyny RTS WIDZEW:
Mariusz Zawodziński:
–  Cieszę się, że jest to moja pierwsza bramka zdobyta dla Widzewa i dzięki temu mamy kolejne trzy punkty. O grze nic nie chce mówić, gdyż zwycięzców się nie sądzi. Ogólnie rozegrany przez nas dzisiejszy mecz był słabszy niż tydzień temu. Przeciwnik nas trochę zaskoczył. Myśleliśmy, że się cofną jak Zawisza tydzień temu. Boli nas nieskuteczność, która jest naszą jak na razie bolączką. Myślę, że w kolejnych meczach worek się rozwiąże z bramkami oraz lepszą grą dającą efektowniejsze zwycięstwo. Nie chce też zganiać na boisko na jakim trenujemy. Jest jednak trochę problem, że nie mamy możliwość trenowania chociażby jednego treningu na boisku pełnowymiarowym. Mamy tylko możliwość rozgrywania meczy.

Przemysław Rodak (obrońca Widzewa):
– Myślę, że źle weszliśmy w ten mecz. Było dużo niedokładności i następnie przełożyło się to na nerwowość z naszej strony. Brak pewności siebie był też głównym powodem osiągniętego wyniku meczu. Drużyna przyjezdna w ogóle nie grała na tym boisku, także nie możemy z rzucać na boisko. Zaprezentowaliśmy się tak jak kibice widzieli, na pewno dużo lepiej możemy zagrać kolejny mecz, ale ważne są zdobyte trzy punkty.
Kolejny mecz  RTS WIDZEW Łódź rozegra na obiekcie SMS Łódź, 2 kwietnia o godzinie 16:00. Rywalem łodzian będzie Zawisza Rzgów.    

RTS Widzew Łódź – Włókniarz Zelów 1:0 (1:0)

Bramki:  1:0 Zawodziński (’38)

RTS Widzew Łódź: Sokołowicz – Tlaga, Czaplarski, Dudała, Gromek, Rodak, Bończak (80` Okachi), Budka (17`Strus), Bartosiewicz (66` Bartos), Zawodziński (73` Bondara), Kawalczyk
Rezerwowi: Choroś – Bartos, Bargieł, Możdżonek, Okachi, Strus, Bondara.

Włókniarz Zelów: Ćwikła – Jarosiński (74′ Grzelak), Piotrowski, Bendkowski, Górzawski – Jachymski (85′ A. Krajda), N. Dregier (89′ Różycki), Boczkiewicz, Kaliski – J. Dregier, Bednarek.
Rezerwowi: M. Krajda – Różycki, Zając, Grzelak, Pietrasik, A. Krajda

Żółte kartki: Tlaga, Rodak, Czaplarski, Dudała – (Widzew), Muszyński, Boczkiewicz, Dregier, Piotrowski  (Włókniarz)
Czerwona kartka: Kaliski
Sędzia: Rafał Michalak
Widzów: 1920.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_4204_kopiuj
ŁKS Łódź – Gwardia Koszalin 1:0 (foto)
U-19 Kobiet: Polska – Szkocja 0:1 (foto)
P603011
Widzew Łódź – Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 0:1 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*