IMG_1769Łodzianie przegrali po raz dziewiąty z rzędu, a siódmy pod wodzą trenera Rafała Pawlaka. Tym razem ulegli 0:3 Olimpii Grudziądz. Bohaterami meczu zostali ex- widzewiacy – strzelec dwóch bramek Arkadiusz Aleksander oraz Bartosz Fabiniak, który obronił rzut karny Krystiana Nowaka  przy stanie wyniku 0:2.

Szkoleniowiec łodzian przed meczem dokonał w składzie kilku zmian. Od pierwszej minuty meczu zagrali Warchoł, Czapiński, a po kontuzji powrócili Mroziński i Del Toro. Zmiany kadrowe miały wpływ na to, co zaprezentowali zmiennicy w wyjazdowym meczu w Głogowie. Niestety ta strategia nie przyniosła korzystnego wyniku dla Widzewa.

W trakcie pierwszej połowy przeważali goście i to oni prowadzili przebieg spotkania. Łodzianie bezskutecznie szukali szczęścia w kontratakach. Dwie sytuacje bramkowe zmarnował Batrović. Jak mawiają niewykorzystane sytuacje się mszczą. W 39 min. po rzucie wolnym i nieszczęśliwym odbiciu piłki przez Mrozińskiego, piłka trafiła wprost pod nogi Arkadiusza Aleksandra, który mimo rozpaczliwej interwencji Hamzicia skierował piłkę do siatki. Po pierwszej odsłonie meczu można powiedzieć, że Widzew atakował, a goście czekali na błędy i dostali to co chcieli. Do przerwy niestety 0:1 dla Olimpii Grudziądz.

Druga połowa meczu rozgrywana była we mgle, co może być również metaforą gry łódzkiego Widzewa. Dużo niedokładności i brak skuteczności przy wykończeniach  akcji podbramkowych. W 60 min. meczu goście podwyższyli wynik na 0:2. Błąd bramkarza Widzewa Hamzicia, który wyszedł do dośrodkowania, ale źle obliczył lot piłki i minął się z futbolówką. Piłka wpadła wprost pod nogi Aleksandra, który strzelił drugą bramkę w tym meczu. W 64 min. pojawił się niewielki optymizm wśród kibiców gospodarzy. Po strzale Warchoła w polu karnym piłka została trafiona w rękę Pitera-Bucko. Sędzia wskazał na wykonanie rzutu karnego. Do karnego podszedł Nowak, który strzelił fatalnie w sam środek bramki Fabiniak. Wdziewiacy w dalszej części meczu grali bez pomysłu i widać było czemu zajmują ostanie miejsce w tabeli.

Od 80 min. meczu kończyli mecz w dziesięciu. Czerwona kartka dla Kasprzaka, to idealnie podsumowuje grę Widzewa w drugiej połowie jak i w zasadzie w całym meczu. W końcówce meczu 89 min. nastąpił nokaut, po podaniu do Rogalskiego, który wychodził w pole karne i ustalił wynik meczu 0:3. Podsumowują mecz w wykonaniu łodzian to  mieli siły na pierwszą połowę, błędy w obronie i bramkarza kończą się niestety wysoką porażką. Olimpia tym zwycięstwem przybliża się do drugiego miejsca w tabeli i może myśleć już bliżej o awansie do Ekstraklasy.

Wypowiedzi po meczu:
Dariusz Kubicki (trener Olimpii): Przyjechaliśmy po zwycięstwo i je wywalczyliśmy. Walka była nierówna, ja mam w zespole wielu doświadczonych zawodników, a Widzew gra głównie młodymi. Dziwnie się czułem w czasie tego meczu, bo jak tu przyjeżdżałem, to zawsze były pełne trybuny. To nietypowa sytuacja. Ciężko gra się zawodnikom bez wsparcia ze strony kibiców. Kibice są dwunastym zawodnikiem, to jest slogan, ale taka jest prawda.

Rafał Pawlak – (trener Widzewa): Była to lekcja dla moich piłkarzy, jak się gra skutecznie w piłkę. Mieliśmy wszystko w swoich rękach, przy wyniku 0:0 mieliśmy sytuację do strzelenia gola, ale tego nie zrobiliśmy. Straciliśmy gola po stałym fragmencie, co jest naszym mankamentem. Zwracamy na to dużo uwagi na treningach, ale znów rywal to wykorzystał, ktoś przysnął i nie upilnował. Olimpia ma bardzo dobry i doświadczony skład, jak na I ligę. Wstydzę się za wyniki mojej drużyny. Nie wygrać u siebie, to duży powód do wstydu. Ale to na pewno także powód do wstydu dla zawodników, którzy wychodzą i reprezentują barwy Widzewa. Myślę, że większości z nich nie przydarzy się już taka sytuacja, że będą w zespole w gronie właściwie kolegów z podwórka.

Widzew kolejny mecz rozegra z GKS Katowice, przy al. Piłsudskiego  22 listopada sobotę o godzinie 14:45. Będzie to pierwsze spotkanie rundy wiosennej z sezonu, zarazem wyjątkowa sytuacja dla kibiców łodzian, gdyż będzie to również pożegnanie z obecnym stadionem.
 
Widzew Łódź – Olimpia Grudziądz 0:3 (0:1)
Gole: 39. 60. Aleksander, 89. Rogalski

Widzew: Hamzić – Mroziński (62′ Kozłowski), Augustyniak, Nowak, del Toro (80′ Duda) , Czapliński (67′ Wrzesiński), Rozwandowicz, Kasprzak, Janiec, Batrović ,Warchoł
Rezerwowi: Krakowiak – Kozłowski, Rybicki, Konrad Wrzesiński, Kasperkiewicz, Duda, Stępień.
Olimpia: Fabiniak – Jaroch, Łabędzki, Piter-Bucko, Woźniak ,Popović, Kłus, Rogalski (89′ Banasiak), Smoliński, Szczot (87′ Suchocki), Aleksander (83′ Cieśliński)
Rezerwowi: Sapela – Banasiak, Śmietanko, Żołądź,  Suchocki, Trzepacz, Cieśliński.
Czerwona kartka: Kasprzak 79′ (za dwie żółte)
Żółte kartki: Kasprzak 51′, 79′ (Widzew), Smoliński 23′, Szczot 24′, Piter-Bucko 64′ (Olimpia).
Sędzia: Piotr Idzik (Poznań)
Widzów: 700.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
DSC_010
RTS Widzew Łódź – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:4 (foto)
DSC_0009
Widzew Łódź – Arka Gdynia 0:0 (foto)
IMG_2769_kopiuj
Widzew Łódź – Ursus Warszawa 1:1 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*