IMG_0047W ostatniej 19. kolejce IV ligi piłki nożnej RTS Widzew Łódź rozegrał mecz z RKS Mechanikiem Radomsko. Łodzianie niestety w ostatniej kolejce rundy jesiennej nie zdołali pożegnać się w radości z kibicami, gdyż przegrali Mechanikiem 1:2. Bramki w tym meczu zdobywali dla Mechanika – Maciej Machura (27 min.) i Piotr Szymczak (84 min.), a  honorowego dla Widzewa Princewill Okachi (87 min.). Kolejny słaby występ piłkarzy RTS Widzew i ostatni występy pokazał słabość tego zespołu.  Zimowy okres przygotowawczy pokazuje działaczom, iż potrzebne są wzmocnienia o klasowych zawodników co będę walczyć również  w rozgrywkach w trzeciej  lidze. Tylko tacy zawodnicy mogą pomóc klubowi jaki jest postawiony cel awansu.

Przed spotkaniem uhonorowano zawodnika Princewilla Okachiego, gdyż w tym dniu wystąpił na boisku po raz setny w barwach RTS Widzew Łódź. Okachi otrzymał koszulkę pamiątkową i odznakę klubową. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego rozpoczęcie meczu, kibice i piłkarze  uczcili minutę ciszy, na znak żałoby – pamięć ofiar wczorajszych zamachów terrorystycznych we Francji – Paryżu.

Pierwsza połowa nieporadność i niedokładność łodzian, aby osiągnąć prowadzenie. Nieskuteczność i niemoc strzelecka w Widzewie Okachiego i Zielińskiego. Goście w 30 min. obejmują prowadzenie, była to ich pierwsza kluczowa akcja w meczu. Łódzka obrona popełniła błąd przy wrzutce w pole karne, gdzie Szymczak – Mechanik dopełnił formalności i jest 0:1. Do przerwy widzewiacy próbują, ale niestety nieskutecznie. Goście schodzą do szatni z  głowami do góry, gdyż  mają wynik korzystny.

Po przerwie łodzianie wychodzą bez zmiany w wyjściowym składzie. Widać trener Widzewa –  Płuska nie widział z ławki rezerwowej zawodnika co może odmienić losy zespołu. W 51 min. Zieliński mógł wyrównać, ale piłka wybita została z linii bramkowej. Kolejne minuty spotkania to zmarnowane sytuacje bramkowe i złe podejmowane decyzje widzewskiego napastnika. Kolejny kontratak gości przyniósł efekt w uzyskaniu drugiej bramki. Bramkę honorową zdobywa jubilat setnego występu Okachi, ale niestety nie był to zwycięski gol. Ostatnie minuty meczu były nerwowe i piłkarze Widzewa nie potrafili doprowadzić do remisu w tym meczu. Przed końcowym gwizdkiem spotkania w większość kibiców  nie wytrzymała i wyszła ze stadionu. Piłkarze Widzewa zgotowali smutne pożegnanie z kibicami, którzy zakończyli ostatni mecz pierwszej rundy jesiennej.

IMG_0031

Warto odnotować, iż została przygotowana flaga przez fanów Widzewa z fanklubu Wieluń, gdzie widniał napis: „Maczur wracaj do zdrowia”. Flaga była skierowana do kontuzjowanego zawodnika Daniela Maczurka, aby dać mu wiarę i pamięć. Maczurek przybył o kulach na mecz i oglądał poczynania swoich kolegów z loży prasowej. W imieniu redakcji – Plaster Łódzki życzymy również szybkiego powrotu do zdrowia – „Maczur wracaj do zdrowia”. 

Szkoleniowcy Reaktywacji Tradycji Sportowych  będą jeszcze mieć dwa tygodnie zajęć z zawodnikami. Od 1 grudnia nastąpi przerwa świąteczna będzie trwać około miesiąca, na ten czas zawodnicy  dostaną rozpiski do  indywidualnych ćwiczeń. Drużyna Widzewa spotka się na pierwszym treningu dopiero po nowym roku, dokładnie 7 stycznia. – źródło informacji z portalu klubu: laczynaswidzew.pl (Fotogaleria z meczu poniżej).

 

Prezes_klubu_RTS_M.Ferdzyn_i_trener_M._Pluska

Wypowiedzi po meczu:

Artur Kowalski (trener Mechanika Radomsko): -„Bardzo cieszymy się z wygranej. Jechaliśmy tutaj z nastawieniem zrobienia niespodzianki i wyrwania jakichś punktów i sprawienia niespodzianki. To się udało i chciałem pogratulować chłopakom za to należą się im pochwały. Widzew miał swoje sytuacje, ale grzeszył skutecznością. My też mieliśmy dzisiaj swoje okazję sam na sam, których nie wykorzystaliśmy. Cieszy to, że bramki strzelają juniorzy. Zarówno Machura i Szymczak to chłopaki z rocznika 1997, którzy wchodzą w piłkę seniorską. Tacy zawodnicy będą grali częściej, Takimi zawodnikami będziemy budować na wiosnę drużynę. Jeśli chodzi o zespół Widzewa to  ma młodą drużynę, która gra pod ciągłą presją. Gdyby nie zadrżały im nogi, mecz mógłby się inaczej ułożyć. Ten mecz mógł się inaczej ułożyć, ale myślę, że na wiosnę przy dziewiętnastu kolejkach, łodzianie będą cały czas w grze o awans do III ligi. Tego życzę trenerowi oraz całej widzewskiej społeczności.

Trener  gości również na koniec konferencji wypowiedział się o drużynie Widzewa:

– „Chciałbym też wesprzeć trenera Płuskę dobrym słowem. Jeśli nie ma sukcesywnych wzmocnień, jak robi to Paradyż czy Bełchatów, to ciężko jest wygrać ligę, mając tylko Budkę i Okachiego. Uważam, że zasługą tego sztabu szkoleniowego jest to, że Widzew wciąż liczy się w walce o awans. Drużyna ma pomysł na grę, to widać na boisku. Gdyby nie brak skuteczności i dobry dzień naszego bramkarza, nie wygralibyśmy dziś meczu. Nie jest łatwo zbudować zespół w pięć minut.”

Marcin Płuska (trener Widzewa Łódź): – „ Gratuluję trenerowi gości zwycięstwa. Pierwszy groźny wypad zespołu gości zakończył się dla nas najgorzej, jak mógł. Stracona bramka zmusiła nas do dużo bardziej otwartej gry. Od 65 minuty graliśmy nawet trójką w obronie, żeby jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. To wiązało się z dużym ryzykiem, gdyż goście dobrze radzili sobie w destrukcji. Musimy wykorzystywać swoje sytuacje bramkowe. Gdyby  Kamil Zieliński i na początku drugiej połowy Damian Kozieł strzelili to co mieli, to mecz potoczyłby się inaczej. Głównym powodem dzisiejszej porażki był brak skuteczności. Teraz przed nami czas różnych decyzji. Przedstawiłem pewną koncepcje zarządowi i na efekty poczekamy do następnej rundy”.

Prezes klubu RTS Widzew – Marcin Ferdzyn podsumował po meczu grę drużyny  i jakie nastąpią zamiany kadrowe: -„ Dramat, może nie wszyscy zawodnicy w meczu, ale na boisku to dramatycznie wyglądało. Dobrze, że ten sezon się już skończył i nie muszę tej „henny” już oglądać. To co przeżywałem i widziałem od samego początku to większość meczy za trenera Obarka była wygrana na tzw. „farcie”. Dlatego zatrudniłem nowy sztab szkoleniowy, aby coś zmienił i powoli kompletował drużynę na rundę wiosenną. Wierzę w nich, iż osiągną cel awans do III ligi. Żal było patrzeć na zaangażowanie co po niektórych zawodników, którzy niby noszą Widzew w sercu. Dziś zawiodła u nas skuteczność, jak byśmy pierwsi zdobyli bramkę to na pewno mecz potoczył by się też inaczej. Drużyna z Radomska jako, że pierwsza zdobyła bramkę to ciężej nam się grało, a nasza drużyna obecnie jest jaka jest… Zawodnicy niektórzy podejrzewam wiedzieli, iż to jest ich ostatni mecz. Gratuluje młodemu zespołowi z Radomska zwycięstwa i pozdrawiam kibiców Widzewa z tego miasta, gdyż też jest dużo kibiców naszego klubu. Jeśli chodzi o zmiany w drużynie to będą spore to zmiany. Do drużyny chcemy zrobić takie wzmocnienia, aby awansować do III ligi. Decyzje podejmie trener kto zostanie z obecnej drużyny, a kto ją opuści. Ja osobiście widzę na wiosnę do gry Okachiego i Budkę o innych zawodnikach nie chce się wypowiadać. Uważam, że większość zawodników jest do wymiany.

Jakie są plany  przygotowania drużyny w okresie przygotowawczym? Prezes M. Ferdzyn: -„Chcieliśmy wziąć udział w obozie przygotowawczym, ale Uniejów jest już zajęty. Dlatego będziemy przygotowywali się w Łodzi i będzie to obóz dochodzeniowy. Przewidziany mamy turniej  halowy w Mielcu, gdzie może ewentualnie tam pozostaniemy parę dni by się przygotowywać do rundy wiosennej.

Aleksander Majerz (zawodnik Widzewa): -„Mieliśmy dużo sytuacji, ale nic nie wpadło do bramki. Wszedłem na boisko to próbowałem coś zmienić, ale niestety nie udało mi się, gdyż piłka po moim strzale minęła obok słupka. Myślę, że trenerzy przygotowują nas dobrze fizycznie. Okres przygotowawczy przepracujemy równo oraz braki, które mamy nadrobimy. Na wiosenną rundę myślę, że  wyjdziemy i wywalczymy awans do III ligi”.

Kamil Bartos (zawodnik Widzewa): – „Smutno i nam przed kibicami i jesteśmy rozgoryczeni że tak kończymy tę pierwszą rundę. Po czterech zwycięstwach i straty gola, chcieliśmy kontynuować tą dobrą passę. Niestety została przerwana już w środę w meczu z Borutą. Dzisiaj chcieliśmy odnieść zwycięstwo i zmniejszyć straty do lidera tabeli, ale się nam nie udało. My i Radomsko graliśmy w takich samych warunkach. Goście strzelili nam pierwsi bramkę i mieliśmy potem już problem. Chodź na początku drugiej połowy mieliśmy dużą przewagę i sytuacje bramkowe. Jak byśmy szybko wyrównali na 1:1 to zapewne  wpadły kolejne bramki i byśmy poszli tzw. „za ciosem”. Dużo nam też brakuje  skuteczności i szczęścia. Tak to nie wiem co powiedzieć po takim meczu przegranym. Na pewno będziemy walczyć dalej i nie załamujemy się. Zaległości punktowe są przez nas do odrobienia i zapewne będziemy chcieli zakończyć sezon na pierwszym miejscu”.

 RTS Widzew Łódź – RKS Mechanik Radomsko 1:2 (0:1)

Bramki:  0:1 –Machura ’33, 0:2 – Szymczak ’84, 1:2 – Okachi ’87

RTS Widzew Łódź: Sokołowicz – Pietras (66. Świątkiewicz), Polit, Dudała Ż, Milczarek – Bartos, Kozieł (73. Marcioch), Czaplarski (82. Majerz), Okachi, Budka – Zieliński
Rezerwowi: Chachuła –  Wielgus, Puchalski, Gradecki, Majerz, Świątkiewicz,  Marcioch
RKS Mechanik Radomsko: Rudak – Michalski, Perliński, Królik, Kornacki, Szymczak, Tazbir, Nowak, Walioszczyk (90. Grabarczyk), Majewski Ż, Machura
Rezerwowi: Dawid –  Bąbka, Grabarczyk, Piasecki,  Motyl,  Ruliński.
Żółte kartki: Szymczak, Majewski (Radomsko), Dudała (Widzew)
Sędzia: Dawid Grzelak (Sieradz)
Widzów: 750

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
lksgornik
ŁKS Łódź – Górnik Łęczna 1:0 (foto+wideo)
ŁKS Łódź – GKS Katowice 0:1 (foto)
U-20: Polska – Włochy 0:3 (foto)
2 komentarze
  • Girl1910
    16 listopada 2015 at 14:34

    Zbigniewie nie czytaj:) Tylko sam się zgłoś do redakcji działu sport, że będziesz pisał relacje w tym dziale. Jak napiszesz to chętnie twoje dzieło zobaczę. Krytykuj, ale wykonaj najpierw coś swojego jak się uważasz za fenomena. Ja do tego tekstu się nie czepiam zawsze jakieś literówki czy małe błędy się zdarzą nawet w prasie lokalnej czy brukowcu.Tu mi się podoba,gdyż chłopak piszę konkrety i wywiady,gdzie czasem nie mają inne portale.Foto super widać ma oko fotoreportera. Skąd wiesz może chłopak się uczy i jest jeszcze nie doszlifowany, a na korektę nie zawsze są chętni w redakcji tylko skazany jesteś sam na siebie.

  • Zbigniew
    16 listopada 2015 at 09:23

    Ten tekst wygląda jak tłumaczenie automatem Google z chińskiego, aż ciężko się czyta. Przemysław Sujka z pewnością nie był prymusem na lekcjach polskiego. Nie macie nikogo kto się zajmuje edycją?

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*