Zarówno dla piłkarzy Widzewa jak i Legii ten mecz miał być przełomem. Niestety gospodarzom nie udało się wygrać z drużyną z Warszawy. Legia nie zagrała wcale wielkiego meczu. Widzew nie miał po prostu pomysłu na rozmontowanie defensywy stołecznej drużyny.

   
To zawodnicy gości od początku spotkania mieli przewagę. Co chwila popłoch w szeregach defensywy gospodarzy siał Manu. Ani Grishok, ani Dudu nie potrafili go powstrzymać. Po akcji Manu Legia miała rzut rożny, po którym bramkę po serii błędów łódzkiej defensywy zdobył Vrdoljak. Dwie minuty później Sernas trafił do bramki Legii jednak pomógł sobie przy przyjęciu piłki ręką i bramka nie mogła być uznana.

Druga połowa była bliźniaczo podobna do pierwszej czyli Legia kontrolowała grę, a Widzew atakował, jednak w akcjach gospodarzy nie było pomysłu. W 61 minucie znów rzut rożny dla gości i piłka ląduje w bramce Mielcarza. Sędzia gola nie uznał, ponieważ bramkarz był w tej sytuacji faulowany. Później znać o sobie dali “kibice” Legii, którzy rzucili na murawę race i sędzia spotkania musiał przerwać mecz na kilka minut. Do końca meczu swoje sytuacje mieli zarówno zawodnicy gospodarzy jak i gości. Wynik nie uległ zmianie i Legia wygrała 0:1.

Bramki: 0:1 Vrdoljak (17)

Widzew: Mielcarz, Broź, Szymanek (57, Durić), Ukah, Dudu, Grischok (78, Grzelak), Pinheiro, Panka, Grzelczak, Robak, Sernas.
Legia: Makhnovsky, Kiełbowicz, Komorowski, Astiz, Rzeźniczak, Borysiuk, Vrdoljak, Rybus (31, Szałachowski), Manu, Radović (90, Żyro), Kucharczyk (84, Cabral).

Żółte kartki: Grzelczak, Sernas, Grischok, Ukah (Widzew) – Astiz, Manu, Vrdoljak, Makhnovsky (Legia)

Sędzia: Robert Małek (Zabrze)
Widzów: 9600 (800 gości)

widzew legia 0:1 widzew legia 0:1 widzew legia 0:1
widzew legia 0:1 widzew legia 0:1 widzew legia 0:1

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
pzpn
Tajlandia – Polska 1:3 – Marcin Robak strzelcem gola
prezentacja_widzew_20100803_1431601373
Widzew Łódź prezentacja 2010/11 (foto+wideo)
IMG_2599
Pierwszy trening Widzewa w nowym roku (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*