Piłkarze Widzewa Łódź w piątek 9 kwietnia rozegrali mecz w „Sercu Łodzi” z Puszczą Niepołomice. Łodzianie chcieli się zrehabilitować podwójnie, gdyż ostatnio bardzo słabo się spisali na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec ulegając 3:0, a na jesieni w Puszczy ponieśli porażkę 1:0.

Motywacja w zespole łódzkim była widoczna, ale tylko w wywiadach przed meczem. Drużyna Puszczy jak widać po wynikach tej wiosny jest bardzo nieobliczalna i chciała też z Łodzi wywieźć punkty. Całe spotkanie było na bardzo słabym poziomie i nie było widać w obu drużynach, że toczą walkę  miejsce barażowe i awans do ekstraklasy. W pierwszej połowie meczu Widzew nie oddał żadnego celnego strzału na bramkę rywali. Trzykrotnie wrzutkami w angielskim popisał się Kosakiewicz i  Marcin Robak  zrobił to dwukrotnie. Pomocnik Mateusz Michalski był chyba najbliżej zdobycia bramki głową, ale jemu również tego dnia nie wychodziło to dobrze. W łódzkim zespole w ofensywnych akcjach była bardzo duża niedokładność, wolne tempo i przewidywalność. Od dłuższego czasu w taktyce łodzian nie ma pomysłu na grę i panuje jeden wielki chaos. Czy poprzedni mecz dla Widzewa był, aż nad wyraz bardzo kosztowny, że nie mieli zawodnicy sił w nogach…. , gdzie mieli wówczas kompromitujący występ z Zagłębiem Sosnowiec.

W drugiej części spotkania łodzianie próbowali zmienić niekorzystny wynik i było to tylko walenie głową w mur. W takcie spotkania szkoleniowiec łodzian dokonywał zmian, ale nic one nie wnikały, aby Widzew zdobył chodź by jedną bramkę. W końcówce spotkania to goście mogli zdobyć bramkę i wywieźć trzy punkty z Łodzi. Wejście na boisko na kwadrans meczu młodego 19- letniego Michała Rakoczy (pomocnik), który wdarł się w pole karne i po błędzie obrońcy Stępińskiego mógł zdobyć gola. Golkiper Widzewa Jakub Wrąbel w tej akcji dobrze interweniował wybijając nogami na rzut rożny. W doliczonym czasie goście mieli jeszcze trzy rzuty rożne i znów mógł zmienić wynik Rakoczy i ponownie Wrąbel uratował łódzki zespół od porażki. Mecz zakończył się wynikiem remisowym 0:0.

 Wypowiedź po meczu trenera Enkeleid Dobi (Widzew Łódź): – Mogę powiedzieć bardzo krótko: to był trudny mecz z trudnym przeciwnikiem. Myślę, że zabrakło nam kropki nad i, czyli zdobycia zwycięskiej bramki. Jesteśmy źli, bo uważam, że mamy zupełnie inne ambicje, a te punkty po raz kolejny nam uciekają. Nie możemy mieć pretensji do zaangażowania zawodników, ale zabrakło nam trochę wiary w zespole. Za mało było też przyspieszenia akcji, zwłaszcza że gdy się już zdarzyło, to były to dobre momenty. Możemy mieć żal do samych siebie, że nie zdobyliśmy dzisiaj trzech punktów. Na pewno możemy mieć tylko żal do siebie, że straciliśmy punkty. Nie jesteśmy zadowoleni z tego remisu. Wiem, że wszyscy oczekują super gry od Widzewa, ja najbardziej, ale czasami niektórych życzeń nie da się przeskoczyć. To jest proces. Było siedem dobrych meczów, ale przeciwnik też robi swoje na boisku. My też robimy swoje, wiemy na co nas stać, pracujemy i chcemy wygrywać, żeby ta drużyna zasługiwała na pierwszą szóstkę. Powiedzieliśmy sobie szczerze z chłopakami, że to nie był nasz najlepszy mecz. Zespół jednak po tej przegranej 0:3 pokazał, że zaangażowania nie brakowało. Zagraliśmy dzisiaj z doświadczonym rywalem, grającym w tej lidze kilka lat.

Tomasz Tułacz (Puszcza): – Był to trudny mecz do oglądania, bo było mało sytuacji bramkowych. Ostatnie pięć minut było bardziej emocjonujące niż te osiemdziesiąt pięć wcześniejszych. My z tego punktu jesteśmy zadowoleni. Oczywiście zawsze jest niedosyt z braku kompletu punktów, ale graliśmy u rywala, który ma swoje cele. Był to typowy mecz walki w środkowej strefie, bez większej liczby sytuacji bramkowych, ale w końcówce mogliśmy to przechylić na własną korzyść. Widać było po obu drużynach, że ciężar odpowiedzialności za wynik był duży.

Kolejny mecz Widzew rozegra wyjazdowe spotkanie  z Sandecją Nowy Sącz  (sobota 17 kwietnia o godzina 16:00). W Łodzi następy mecz z Górnikiem Łęczna (piątek 23kwietnia godzina 17:40).

Widzew Łódź – Puszcza Niepołomice 0:0 (0:0)

Widzew: Jakub Wrąbel – Łukasz Kosakiewicz (66′ Kacper Gach), Krystian Nowak, Daniel Tanżyna, Patryk Stępiński – Mateusz Michalski, Bartłomiej Poczobut (85′ Marek Hanousek), Mateusz Możdżeń (66′ Patryk Mucha), Dominik Kun (62′ Michael Ameyaw) – Piotr Samiec-Talar (85′ Paweł Tomczyk), Marcin Robak.

Puszcza: Puszcza Niepołomice: Mateusz Górski – Erik Cichos, Michał Czarny, Ivan Hladik, Marcel Pięczek – Longinus Uwakwe (46′ Marcin Stefanik), Jakub Serafin – Jakub Bartosz (54′ Sebastian Górski), Karol Knap, Hubert Tomalski (78′ Michał Rakoczy) – Łukasz Spławski (54′ Szymon Kobusiński).

Żółte kartki: Kosakiewicz, Nowak, Poczobut – Stefanik.

/fot i tekst Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
ŁKS Łódź – Lechia Gdańsk 0:0 (foto)
derbylodzi2010_20100308_1146890421
Flota Świnoujście – ŁKS Łódź 1:0
DSC_0010
Widzew Łódź – Wisła Kraków 0:1 (foto+wideo)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*