Piłkarze Widzewa Łódź w piątek 30 kwietnia rozegrali mecz w „Sercu Łodzi” z Miedź Legnica w 28. kolejce Fortuna 1 liga. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem i tym samym oddala łodzian od udziału w barażach PKO Ekstraklasę.

To nie był wielki mecz walki obu drużyn o włączenie się do baraży.  Najbliżej szczęścia byli łodzianie w końcówce spotkania 80 minucie. Bartłomiej Poczobut podał wprost na głowę zmiennika Marcina Robaka, ale ten trafił w poprzeczkę i tyle z groźnych akcji w tym meczu  widzewiaków.

Jeśli chodzi o sytuację gości Miedź Legnica również miała swoje klarowne sytuacje. W 26 minucie Poczobut wybił piłkę głową z linii bramkowej po błędzie golkipera Kudrjavcevs, który wyszedł z bramki i z gubił się z interwencją. W 68 minucie z 13 metrów w bramkę nie trafił Paweł Zieliński, zaś w 4 minucie świetnie uderzył Paweł Makuch, ale piłkę ponad poprzeczkę wybił golkiper łodzian.

Dobrze, że przez ten okres słabej gry nie oglądają z trybun stadionu kibice spotkań w wykonaniu zawodników Widzewa. Łodzianie przed każdym kolejnym spotkanie mówią, że będą walczyć o trzy punkty i będą bardziej zdeterminowani i włączą się o baraże. Jak to już bywa w tej rundzie po raz któryś niestety, znów piłkarze zawiedli… Ten mecz jednak pokazał że słowa są puste, a zawodnikom Widzewa brakuje charakteru i walki, aby wygrać kolejny mecz.

Kolejne spotkanie o punkty widzewiacy rozegrają 9 maja (niedziela, 12.40). Tym razem ich rywalem będzie na Podkarpaciu Resovia Rzeszów.

Wypowiedzi po meczu trenerów:

 Marcin Broniszewski (Widzew Łódź): – Jesteśmy bardzo niezadowoleni, że nie udało nam się zdobyć trzech punktów, bo o to graliśmy. Przewaga wynikająca ze sposobu gry nie powodowała tworzenia zbyt wielu sytuacji. Okazji typowo bramkowych było naprawdę niewiele. Tak naprawdę poprzeczka Marcina Robaka i strzał do przerwy Pawła Tomczyka. To za mało. Żeby chcieć wygrać mecz u siebie tych sytuacji trzeba tworzyć więcej. Pomimo tego, że w rozgrywaniu piłki i przygotowaniu ataku wyglądało to nie najgorzej. Natomiast jeden punkt to dla nas stanowczo za mało.

Jarosław Skrobacz (Miedź Legninica): – Myślę, że z wyniku tego spotkania najbardziej cieszą się drużyny, które są bezpośrednio przed nami w tabeli. My na pewno nie, a myślę, że gospodarze też nie są usatysfakcjonowani z remisu. Przed meczem zarówno my, jak i oni zakładaliśmy sobie, że zagramy o pełną pulę. Z drugiej strony wiedzieliśmy, że to może być taki mecz, że wystarczy strzelić jedną bramkę, bo duże zaangażowanie i dobra organizacja w defensywie jednego i drugiego zespołu powodowała, że trudno było o sytuacje. Niemniej na pewno kilka ich było po obu stronach, jak główka Marcina Robaka w poprzeczkę. Myślę, że bramki mogły paść, ale z przebiegu gry remis jest zasłużony. (wypowiedź portal: miedzlegnica.eu)

Widzew Łódź – Miedź Legnica 0:0

Widzew: Vjaceslavs Kudrjavcevs – Łukasz Kosakiewicz, Daniel Tanżyna, Krystian Nowak, Patryk Stępiński – Mateusz Michalski, Bartłomiej Poczobut (90′ Karol Czubak), Patryk Mucha, Marek Hanousek (86′ Caique) – Michael Ameyaw (68′ Piotr Samiec-Talar) – Paweł Tomczyk (68′ Marcin Robak).

Miedź Legnica: Paweł Lenarcik – Marcin Garuch (57′ Krzysztof Drzazga), Dani Pinillos, Marcin Biernat, Piotr Azikiewicz – Szymon Matuszek, Damian Tront (90+1′ Mehdi Lehaire) – Paweł Tupaj (67′ Maciej Śliwa), Patryk Makuch (46′ Joan Roman), Paweł Zieliński – Michał Bednarski (57′ Kamil Zapolnik)

Żółte kartki: Hanousek, Robak (Widzew) – Garuch, Matuszek (Miedź)

Sędzia meczu: Dominik Sulikowski (Gdańsk)

/foto i tekst Przemysław Sujka

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_0097
Polonia Piotrków – Widzew Łódź 0:4 (foto)
1tym
Finały Wojewódzkie o Puchar Tymbarku (foto)
Wisła Kraków – Widzew Łódź 2:0

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*