Piłkarze Widzewa Łódź  w sobotę 20 lutego rozegrali zaległy mecz 16. kolejki Fortuna 1 liga  z rundy jesiennej, a rywalem była Korona Kielce. Łodzianie już po pierwszej połowie ustalili wynik meczu 2:0. Bramki w tym spotkaniu zdobyli dwaj debiutanci w łódzkim klubie Paweł Tomczyk i Piotr Samiec – Talar. Na ławce rezerwowych zasiadł Marcin Robak, który ostatnio miał drobny uraz, więc opaskę kapitana przejął pomocnik Mateusz Możdżeń.

Początek meczu był z dużym nastawienie łodzian na grę ofensywną i jak najczęściej znajdować się na polu karnym rywali. Łodzianie na prowadzenie wyszli  w 11. minucie, kiedy debiutujący w tym zespole Paweł Tomczyk został trochę przypadkowo przewrócony w polu karnym przez Grzegorza Szymusika, Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany i zmylił Marka Kozioła. Bramkarz Korony rzucił się w prawo, a piłka poleciała w lewo.

Drugą bramkę Widzew zdobył w 39. minucie i zdobył też go zawodnik debiutujący w łódzkich barwach – Piotr Samiec-Talar powalczył o piłkę, dograł do Przemysława Kity, którego strzał został zablokowany, do dobitki dopadł Samiec-Talar i podwyższył wynik na 2:0 i tym samym ustalił wynik końcowy spotkania.

Na początku drugiej połowy łodzianie powinni  prowadzić 3:0. W polu karnym walczyli o piłkę Daniel Tanżyna i Mario Zebić. Sędzia Piotr Lasyk dopatrzył się faulu obrońcy Korony i podyktował kolejny rzut karny. Znowu do wykonywania  „jedenastki” podszedł Tomczyk, ale tym razem Kozioł wyczuł jego intencje, rzucając się w prawo, a poza tym sam strzał był słaby i bramkarz Korony bez problemu złapał piłkę.

Goście mieli swoje okazje by wykorzystać kilka okazji na zmianę wyniku, ale więcej goli już w tym meczu nie padło.

W końcówce meczu doszło do dwóch kuriozalnych wydarzeń. Doszło do brutalnego faulu na którym ucierpiał Patryk Stępiński. Obrońca będzie miał na pewno przerwę w grze, gdyż doznał mocnego stłuczenia wraz ze skręceniem stawu skokowego. Miejsce na prawej obronie zajmie teraz któryś z obrońców rezerwowych mowa tu o Filipie Bechcie, albo wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała Kacper Gach.

Szkoleniowiec łodzian Enkeleid Dobi w końcowych minutach doliczonego czasu gry musiał też opuścić boisko, gdyż został ukarany przez sędziego meczu czerwoną kartą.

Wypowiedź trenera Enkeleid Dobi ( Widzew Łódź): – Bardzo potrzebowaliśmy tych trzech punktów, ciężko na nie zapracowaliśmy, kosztowało nas to dużo zdrowia. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Pomimo przewagi Korony to my zdobyliśmy bramkę, po którym przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem. Korona to dobra drużyna, która pokazała, że w tej lidze będzie bardzo silnym zespołem. My jednak skupiamy się na sobie, bo mamy swoją robotę do wykonania. Mamy koncepcję, może dzisiaj nie w każdym elemencie nie było widać wszystkiego, nad czym pracowaliśmy, ale najważniejsze są trzy punkty i zero z tyłu. Możemy się też cieszyć z tego, że obie bramki zdobyli nasi nowi zawodnicy. To nie był łatwy mecz, jednak nasza praca popłaciła.”

Widzew przeskoczył Koronę w tabeli, a ma jeszcze jeden zaległy mecz, z Odrą Opole. Kolejny mecz Widzew rozegra na własnym stadionie w piątek o godzinie 17:40 z Radomiakiem Radom.

Widzew Łódź – Korona Kielce 2:0 (2:0)

1:0 Paweł Tomczyk z karnego (12’)

2:0 – Piotr Samiec – Talar (39’)

Widzew Łódź: Wrąbel – Kosakiewicz, Nowak, Tanżyna, Stępiński (90′ Becht) – Michalski (75′ Kun), Mucha, Możdżeń, Samiec-Talar (70′ Ameyaw) – Kita (75′ Poczobut), Tomczyk (69′ Robak)

Korona Kielce:  Kozioł – Szymusik (83′ Turek), Kobryń, Zebić, Szywacz – Diaz (63′ Gąsior), Pervan (67′ Łysiak), Oliveira (84′ Petrović), Lisowski – Yilmaz (67′ Kiełb), Thiakane

Żółte kartki: Kita, Możdżeń (Widzew), Sewryś, Kordas (Korona)

/fot i tekst Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
lksdruzyna
ŁKS Łódź – prezentacja drużyny sezon 2010/11 (foto+wideo)
ŁKS Łódź – Sandecja Nowy Sącz 3:1
lkslodz-wislakrakow-782
ŁKS Łódź – Wisła Kraków 1:2 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*