Piłkarze Widzewa Łódź 17 sierpnia rozegrali wyjazdowy mecz czwartej kolejki II ligi z Olimpią Elbląg. Łodzianie ten mecz mogli i powinni wygrać, ale nie dali rady, mimo przewagi jednego zawodnika i do domu wrócili tylko z jednym punktem.

Łodzianie pod koniec pierwszej połowy uzyskali prowadzenie, a bramkę głową strzelił Marcin Robak. Od 52 minuty spotkania Widzew grał w przewadze jednego zawodnika, gdyż po faulu na Radwańskim czerwoną kartkę ujrzał zawodnik Olimpii – Kuczałek. Czerwona karta była zasłużona, gdyż pomocnik łodzian został kopnięty w potylicę czoła, co było przyczyną rozcięcia. Sędzia Kawałko bez wahania pokazał czerwony kartonik i odesłał zawodnika do szatni. Kolejne minuty meczu Radwański grał z opatrunkiem na głowie.

Do końcowego gwizdka łodzianie chcieli utrzymać minimalne prowadzenie 1:0, ale się jednak przeliczyli i stracili bramkę po kuriozalnych błędach. Czas na odzyskanie zaufania u kibiców już w środę, gdzie Widzew rozegra mecz z Górnikiem Łęczna o godzinie 18:50, w Sercu Łodzi przy alei Piłsudskiego 138.

Marcin Kaczmarek (Widzew): Powiem krótko: zremisowaliśmy na własne życzenie i nie ma żadnego usprawiedliwienia na to, w jaki sposób rozegraliśmy końcówkę drugiej połowy. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, w jakim zespole jesteśmy i o co walczymy. Kilka mocnych słów jest potrzebne. Dobrze się te zawody ułożyły, prowadziliśmy, rywal dostał czerwoną kartkę. Moja drużyna powinna kontrolować przebieg spotkania i nie potrafię znaleźć wytłumaczenia. W środę kolejne spotkanie, ale jeśli tak będziemy grac to będzie nam

Trener Olimpii Elbląg Adam Nocoń: – W pierwszej połowie straciliśmy gola w najlepszym okresie naszej gry. To bolało, aczkolwiek mój zespół nie poddał się i nawet po czerwonej kartce nie stracił wiary w to, że może tego meczu nie przegrać. Byliśmy konsekwentni i naprawdę dobrze wyglądaliśmy w grze obronnej, pomimo, że było nas jednego mniej. Grając w osłabieniu szukaliśmy jednak swoich szans za sprawą stałych fragmentów gry i w ataku szybkim i udało się. Drużyna pokazała wielki charakter i determinację.

Olimpia Elbląg – Widzew Łódź 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 – Marcin Robak (43’) 1:1 – Przemysław Brychlik (89’)
Olimpia Elbląg: Madejski – Sedlewski, Lewandowski, Wenger, Balewski – Demianiuk, Żołądź, Kuczałek, Szuprytowski – Ryk (46. Krasa) – Miller (71. Brychlik)
Widzew Łódź: Wolański – Kosakiewicz, Rudol, Tanżyna, Pięczek – Mandiangu (80. Mąka), Poczobut, Radwański (77. Zejdler), Ameyaw (64. Gutowski) – Wolsztyński – Robak
Żółte kartki: Miller, Żołądź – Poczobut, Radwański
Czerwone kartki: Kuczałek (za faul), Nocoń (po zakończonym meczu za dyskusje z sędzią)
Sędzia: Grzegorz Kawałko (Augustów)

/foto i tekst – Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
lkspiast_045
ŁKS Łódź – Piast Gliwice 2:2 (foto+wideo)
IMG_2769_kopiuj
Widzew Łódź – Ursus Warszawa 1:1 (foto)
Zapisy_Z_Podworka_na_Stadion_o_Puchar_Tymbarku-fot.Cyfra
Prezes Boniek zaprasza do udziału w Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*