Są mecze, w których wygrać nie można. Trzeba niestety wtedy zadowolić się remisem.

  
W Widzewie po raz pierwszy w pierwszym składzie pojawił się Žigajevs. W pierwszej połowie zawodnicy grali głównie w środku pola. Przez pierwsze 15. minut niewiele się działo. Dopiero wtedy Sernas groźnie uderzył na bramkę Kelemena. Mimo optycznej przewagi gospodarzy nie potrafili oni zagrozić Widzewowi.

W drugiej połowie na boisku pojawił się Dzalamidze, który rozruszał nieco gości. W 55. minucie po główce Madery goście wyszli na prowadzenie. Po strzeleniu bramki łodzianie przycisnęli wrocławian. W 73. minucie groźnie w obronę wszedł Dzalamidze i Widzew prowadził już 2 do 0. Niespodziewanie w 85. minucie, w zamieszaniu, kontaktową bramkę strzelił Madeja. Po tym wydarzeniu Śląsk rzucił się do ataku, a sędzie przedłużył spotkanie o sześć minut. Jak się nie da inaczej, to potrzebny karny. W doliczonym czasie Mila pokonał Mielcarza i było 2 do 2.

Są mecze, w których wygrać nie można. Trzeba niestety wtedy zadowolić się remisem. Śląskowi pomagały ściany – kibice i sędzia. Podobno dziś nie “drukuje się” spotkań. Także wszystko było jak najbardziej uczciwie.

 
Śląsk Wrocław – Widzew Łódź 2:2 (0:0)
Gole: 85. Madej, 90.+6 Mila (k) – 55. Madera, 73. Dzalamidze

Śląsk: Kelemen – M. Gancarczyk, Celeban, Fojut, Pawelec, Sobota (56. Madej), Sztylka, Kaźmierczak, Mila, Ćwielong (71. Szewczuk), Jezierski (46. Gikiewicz).

Widzew: Mielcarz – Broź, Madera, Szymanek, Dudu, Budka, Bruno Pinheiro (89. Bieniuk), Panka, Đurić (46. Dzalamidze), Žigajevs (63. Oziębała), Šernas.

Żółte kartki: Ćwielong, Fojut (Śląsk) – Žigajevs, Dzalamidze (Widzew)
Czerwona kartka: 90.+6 Szymanek (Widzew).

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
U-21 Polska – Serbia
DSC_0009
Widzew Łódź – Arka Gdynia 0:0 (foto)
IMG_5798_kopiuj
ŁKS Łódź – Legionovia 2:0 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*