010Pod koniec lat dwudziestych, kiedy władzę w mieście po wygraniu wyborów samorządowych objęła lewica społeczna, Widzew zyskał wreszcie poparcie władz miasta. Przede wszystkim przydzielono mu tereny pod budowę boiska.

Otwarcie stadionu

Historyczne otwarcie stadionu Widzewa Łódź miało miejsce w dniu 30 marca 1930 roku. Boisko zlokalizowano między torami kolejowymi a ulicą Rokicińską. Nazwa ulicy, przy której usytuowano stadion, przechodziła przemiany wraz z przemianami ustroju politycznego, początkowo nazwana ulicą Armii Czerwonej, następnie alei Piłsudskiego. Powstający obiekt został wybudowany w pół roku, a wszystko dzięki społecznemu zaangażowaniu samych widzewiaków,  którzy każdą wolną chwilę spędzali przy niwelowaniu terenu i budowaniu skromnej trybuny. Boisko to służyło przez wiele lat nie tylko sportowcom Widzewa , ale było ono również terenem masowych wieców i zgromadzeń politycznych łódzkiej klasy robotniczej.

Klubowy jubileusz i jego odrodzenie

Obchody 50-lecia istnienia RTS Widzew zamknęły kolejny etap w życiu Klubu. Lata sześćdziesiąte otworzyły nowo powstałą widzewską dzielnice. Na miejscu starych drewnianych domków, powstały piękne osiedla mieszkaniowe, szkoły, budynki użyteczności publicznej oraz powstał wtedy jeden z najpiękniejszych w kraju ośrodek sportowo – rekreacyjny – basen Anilana. Pierwsze objawy bardziej dynamicznego wzrostu poziomu poszczególnych sekcji sportowych w RTS zarysowały się na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, co związane było bezpośrednio z budową nowej hali i częściową modernizacją stadionu. W 1970 roku RTS WIDZEW Łódź obchodził jubileusz 60–lecia istnienia klubu. Otrzymał w prezencie od władz państwowych pawilon sportowy jak i również zaszczytne wyróżnienie państwowe – Złoty Krzyż Zasługi.

0002

Sukcesy klubu i stadion z jupiterami

W latach sześćdziesiątych dotychczasową starszą hale drewnianą zlikwidowano przy rozbudowie ulicy Armii Czerwonej. W roku 1982 – 1983 ukończono modernizacje stadionu – podniesienie trybun przez co zwiększyła się pojemność stadionu do dwudziestu tysięcy.  Inauguracyjny mecz na swoim obiekcie Widzew rozegrał w europejskich pucharach z AGF Arhus w dniu 20.09. 1984 roku. Wcześniej stadion nie spełniał wymogów FIFA i UEFA – mecze pucharowe Widzew rozgrywał na stadionie ŁKS –u przy alei Unii. Po rozbudowie trybun w 1985 roku przy okazji jubileuszu klubu 75-lecia rozbłysły po raz pierwszy jupitery (osadzone na ponad 50-metrowych masztach) był to mecz w Pucharze Polski z Lechem Poznań. Natomiast  pierwsze spotkanie w europejskich pucharach  przy sztucznym oświetleniu miało miejsce z Galatasaray Stambuł 02.10.1985 roku. Następnie musiało upłynąć 14 latach, kiedy Widzew sięgnął po kolejne dwa z rzędu sukcesy Mistrza Polski w  roku 1996 i 1997. Widzewski obiekt w tym czasie musiał zostać zmodernizowany. Przygotowanie stadionu rozpoczęło się od uczestnictwa Widzewa w II rundzie Ligi Mistrzów – (pierwszy mecz Widzew rozegrał na swoim obiekcie jako drugi mecz w fazie grupowej z  Atletico Madryt 25.09.1996 r.). Nawet opady deszczu nie przeszkodziły w przygotowaniu stadionu, a tempo prac było tak duże, iż pracowano do późnych godzin nocnych przy  sztucznym oświetleniu. Wówczas na stadionie pojawiły się pierwsze krzesełka (oddano do użytku sześć nowych sektorów z zamontowanymi krzesełkami), przygotowano również podejście dla wózków inwalidzkich oraz zamontowano sześć specjalnych kabin dla dziennikarzy radiowych i telewizyjnych. Po częściowej modernizacji pojemność stadionu wynosiła osiemnaście tysięcy, akurat w dniu meczu z Atletico oglądał go komplet publiczności.

Powitanie wyjątkowe

Warto odnotować, kiedy Widzew przypieczętował tytuł mistrza Polski po raz czwarty – miało to miejsce w Warszawie  z tamtejszą  Legią 18.06.1997r. Radości kibiców Widzewa po wygranym meczu 2:3 nie było końca. Na powracających piłkarzy z „Widzewskim charakter”  oraz ich kibiców, pod bramami stadionu Widzewa czekało cztery tysiące fanów. Działaczom nie pozostało nic innego, jak tylko o dwunastej w nocy zapalić jupitery i wpuścić ich na stadion. Feta trwała bardzo długo, a zawodnicy i kibice bawili się doskonale do białego rana.

016

Trybuna „pod zegarem”  
 
Ciekawostką była również na stadionie trybuna D, gdzie usytuowano widzewski zegar. Na tej właśnie trybunie od lat zasiadali najzagorzalsi kibice – była to trybuna zwana „pod zegarem”. Pierwszy zorganizowany klub kibica Widzewa powstał w sezonie 1972-1973. Zegar stał nad tą trybuną „od zawsze”, choć  jego wygląd zmieniał się kilkakrotnie. Najdłużej stał i odmierzał upływający czas zegar z żyletką, reklamujący łódzkie zakłady Wizamet. Kibice „pod zegarem” zawsze byli dwunastym zawodnikiem i głośny dopingiem wspierali piłkarzy w zlotach i upadkach meczowych. Fani również wielokrotnie pokazywali ciekawe oprawy jak i wiele efektownych scen stylu kibicowskiego m. in. pokaz flag sektorowych, ogromna ilość flag na kijach czy rzucanie duże ilości confetti.

Ostatnia modernizacja obiektu 

Stadion przy al. Piłsudskiego był kilkakrotnie modernizowany od roku 2005- 2008. Musiał obiekt spełniał coraz wyższe standardy, aby klub otrzymywał licencje na grę w Ekstraklasie m.in.: dobudowano dach nad trybuną A, zmieniano wygląd Zegara, wybudowano kawiarnię, drewniane ławki zastąpiły plastikowe krzesełka oraz składane fotele na trybunie A dla VIP. Stadion poprzez modernizację dwukrotnie się zmniejszył do 10500 miejsc.

Stadion drugi dom

Tadeusz Gapiński: – (były piłkarz Widzewa w latach 1973- 1979 oraz kierownik drużyny 1987 – 2008). – Widzew dla mnie to całe życie. Dla niektórych stadion był prawdziwym domem… Człowiek, który był w klubie magazynierem, zarazem w jednym pełnił funkcje gospodarza wraz ze stróżowaniem obiektu, tu miał swoje mieszkanie. Spędzaliśmy na tym stadionie całe dnie. Mieliśmy panią Basię, która prowadziła kawiarnię i szykowała nam obiady. 

Józef Młynarczyk – (były bramkarz Widzewa w latach 1980 – 1984) – Na tym obiekcie przeżyłem cztery najpiękniejsze lata swojej kariery. Tego nie da się zapomnieć ze względu jaka panowała wtedy atmosfera w Widzewie. Stadion był wyjątkowy, o takich obiektach mówi się, że są to typowe piłkarskie. Doping kibiców nam pomagał, ale my też nie zawodziliśmy fanów, a oni nas.

Wiesław Wraga ( występował w Widzewie 1982 – 1990) – Stadion Widzewa od początku uważam za szczęśliwe miejsce. Zapamiętam ten obiekt na zawsze i pożegnałem go z łezką w oku, z tym miejscem łączy mnie dużo przeżytych pięknych wspomnień. Pierwsze moje zameldowanie przez pół roku w Łodzi  było na adres ul. Armii Czerwonej 80 m 4, co było adresem stadionowej pralni. Potrzebowałem meldunku do załatwienia różnego rodzaju spraw po przeprowadzce. Chociaż tu nie mieszkałem, ale wszyscy z drużyny to miejsce traktowaliśmy jak nasz dom. 

Krzysztof Kamiński – (były piłkarz Widzewa w latach 1982 – 1988) –  Ze stadionu Widzewa zapamiętałem po latach dobrze schody prowadzące na trybuny od strony ul. Niciarnianej. Trenerzy często wykorzystywali je do treningów. Piłkarze biegali, skakali po tych schodach, by wyrobić wytrzymałość.  Również trener Władysław Żmuda potwierdza – Ja też wykorzystywałem te schody do treningu. – trener który zdobył z Widzewem mistrzostwo Polski 1981/82 i awansował do półfinału Pucharu Europy 1982r. Zawodnicy z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych z czasów „Wielkiego Widzewa” wspomina do dziś  wspólną widzewską  rodzinną atmosferę, jaka wówczas panowała w klubie.

Pożegnanie starego stadionu

Choć piłkarze Widzewa prezentują się po spadku z ekstraklasy fatalnie i zajmują ostatnią lokatę w tabeli 1 ligi, aż po dziś… Mimo tego złego, co się dzieje wokół klubu, stadion został pożegnany godnie. Przede wszystkim za sprawą kibiców, którzy wypełnili w liczbie sześć i pół tysiąca (tyle było w sprzedaży biletów). Swoją cegiełkę dołożyli też gracze w czerwono-biało-czerwonych barwach, którzy wywalczyli remis i przerwali passę ośmiu porażek z rzędu. Jednak historia tego łódzkiego stadionu to nie tylko mecze w europejskich pucharach. Równie istotne i zapadające w pamięć były elektryzujące całą piłkarską Polskę dreszczowce tzw. mecze zwanymi klasykami m.in.: z Legią Warszawa, Wisłą Kraków czy też Lechem Poznań jak i  wywołujące mnóstwo emocji pojedynki derbów łódzkich z ŁKS-em. Były stadion Widzewa był jedynym w Polsce typowo piłkarski stadionem. Kibice byli blisko piłkarzy, słychać było ich wzajemne okrzyki, a z trybun  doping, który często ponosił do zwycięstw ulubioną drużynę. To był jedyny w Polsce typowo piłkarski stadion, który przeszedł do historii. Piłkarze innych klubów bardzo lubili tu grać, w tym reprezentacja Polski. To był chyba pierwszy polski stadion w stylu angielskim, bez bieżni. Kibice odliczają już pewnie dni od pierwszego meczu, który ich ukochany Widzew rozegra na nowym, nowoczesnym obiekcie.

IMG_1617

Budowa nowego stadionu i problemy z obiektem zastępczym

Nowy stadion ma zostać oddany do użytku najpóźniej w listopadzie 2016 roku. Obiektem zastępczym dla Widzewa w roli gospodarza został po dużych problemach licencyjnych obiekt w Podębickiej miejscowości Byczyna. Właśnie ten stadion stał się główną teraz areną spotkań w rozgrywkach o pierwszo ligowe punkty. Obiekt ten został wybrany przez właściciela Sylwestra Cacka, który bardzo się upierał, po mimo iż wcześniej Komisja Licencyjna PZPN przy pierwszym podejściu odrzuciła prośbę klubu o umożliwienie gry na tym obiekcie. Na dzień dzisiejszy prawdopodobnie klub swoje mecze nie będzie rozgrywała już w 1 lidze… Czynione są jak na razie starania obecnych działaczy Widzewa wraz z właścicielem klubu, aby rozgrywać mecze na nowo otwartym Stadionie Miejskim przy Alei Unii. Choć ta przeprowadzka nie w smak kibicom obu łódzkich klubów. – To jest mój priorytet. Możemy mówić, że to ŁKS czy nie ŁKS. Kibice mogą się nie kochać, ale prawda jest taka, że to jedyne miejsce w Łodzi, gdzie będzie można grać – powiedział Cacek podczas wizyty w programie „Piłka Meczowa” na antenie telewizji Toya. W tej chwili Miasto wydało pozwolenie, ale ostateczna decyzja należy do opinii policji. Klub również wysłał do Urzędu Miasta Łodzi pismo z prośbą o wycenę wynajmu obiektu, ale póki co nie otrzymał odpowiedzi. Dlatego Widzew myśli też o innym obiekcie. – Nic się nie zmieniło – chcielibyśmy grać w Łodzi przy al. Unii – mówi rzecznik Widzewa  Kulesza. – W tej chwili nie wiemy jednak na pewno, czy będzie taka możliwość.  Jak dowiedział się  portal Sport.pl, chodzi o oddalony od Łodzi aż o 250 km stadion w Grodzisku Wielkopolskim, na którym przed laty grał ekstraklasowy Groclin. Niedawno obiekt ten wizytowała Grażyna Dziegiecka z Widzewa. Kulesza potwierdza, że ten stadion wchodzi w grę. – To nasz druga opcja – mówi. To by oznaczało, że kibice łódzkiej drużyny, aby obejrzeć mecze swojego klubu, będą musieli pokonać aż dwieście pięćdziesiąt kilometrów w jedną stronę. Jak wiadomo dla włodarzy klubu w grę wchodzi kwestia finansowa wynajmu, a nie  jak widać kibic, który ma być dla drużyny dwunastym zawodnikiem. 

Wygląda na to, że Łódź – jako jedno z ostatnich tak dużych polskich miast – wreszcie doczeka się obiektu na miarę XXI wieku. Nowo powstały stadion Widzewa ma pomieścić ponad 18 tysięcy widzów, za jego budowę odpowiedzialna jest firma Mosty – Łódź. Modernizacji ulegnie także infrastruktura wokół stadionu. Podczas październikowego spotkania z dziennikarzami, na którym zaprezentowano projekt nowego stadionu, Hanna Zdanowska podkreślała: – Na trybunie północnej będzie możliwość złożenia części trybuny i zamontowania sceny. Będzie zatem można oglądać na tym stadionie nie tylko mecze piłki nożnej czy rugby, ale ma to być także obiekt przystosowany do koncertów i widowisk plenerowych.

Oby te słowa były prawdziwie, gdyż  kibice Widzewa i  łódzkiego sportu chcą mieć w końcu stadion na skalę europejską i odliczają dni do pierwszego meczu. Miejmy nadzieje, że wraz z oddaniem nowego obiektu Widzew znów stanie się „Wielki” jak kiedyś w historii.

Rozbiórka stadionu

Od początku roku 2015 obiekt zamienił się w budowę. Obecnie stadion właściwie został całkowicie rozebrany:  budynek wraz z nią łączącą się halą i kawiarnią klubową. Obecnie trwają ostatnie prace końcowe skuwania betonu i wywożenia ziemi z nasypów – (pozostałości dwóch trybunach z krytej i prostej, gdzie był widoczny napis „Widzew” na krzesełkach, a nad trybuną umieszczone były maszty flagowe). W piątek 26 marca rozpoczął się demontaż jupiterów, które służyły na stadionie prawie 30 lat. Pierwszy jupiter zdemontowano od strony ulicy Piłsudskiego, gdzie mieścił się klubowy budynek, po nim ma zniknąć drugi maszt od strony południowej. Dwa kolejne zostaną zdjęte na początku przyszłego tygodnia.

Wypowiedz z dnia 26.03.2015r. (dla portalu WidzewToMy) – Rafał Markwant (Radny Rady Miejskiej w Łodzi), niedługo zakończy się rozbiórka obecnego obiektu. Pomału kończy się już etap wyburzania starego stadionu. Na piątek firma zajmująca się rozbiórką planuje demontaż jupiterów, które jak dotąd nie zostały jeszcze powalone. Może to być bardzo widowiskowa operacja, alpiniści mają pracować od 6:00 rano”. Radny również podał już termin właściwej budowy stadionu.  – „Miasto powinno wydać Mostom-Łódź pozwolenie na budowę w połowie kwietnia. Do końca maja Wykonawca dokończy rozbiórkę, musi m.in. wywieźć aż 56 tys. M3 ziemi. To naprawdę spora ilość. Prace związane z właściwą budową mają rozpocząć się na początku maja” – dodaje Markwant. W dniu 30 marca Urząd Miasta Łodzi wydał firmie „Mosty-Łódź” pozwolenie na budowę stadionu przy al. Piłsudskiego 138.

joomplu:89464

Pożar i demontaż ostatnich dwóch jupiterów

W dniu 9 kwietnia na stadionie Widzewa zaplanowano demontaż pozostałych dwóch jupiterów oświetlających boisko. Zanim zaczęto  demontaż, wcześnie rano miał miejsce pożar przy jednym z jupiterów. W gaszeniu pożaru brały udział  trzy zastępy Straży Pożarnej, w tym specjalny samochód z czterdziestometrową drabiną mechaniczną. Ogień wybuchł bowiem na wysokości około 50, na skutek zwarcia kabli przewodzących prąd do lamp na słupie. Wyłączono prąd i strażacy z kosza drabiny mechanicznej ugasili pożar. Po tej akcji pożarowej, nastąpiły prace demontażowe  pozostałych dwóch  jupiterów najpierw od ulicy Sępiej, a następnie ostatni z czterech  usunięto od ulicy Tunelowej.

Sukcesy Widzewa: 
* Mistrz Polski: 1981, 1982, 1996, 1997
* V-ce Mistrz Polski: 1977, 1979, 1980, 1983, 1984, 1995, 1999 
* Puchar Polski: 1985 
* Superpuchar Polski: 1996 
* Półfinał Pucharu Europy: 1983 
* Udział w Lidze Mistrzów: 1996 
* Zdobywca Pucharu Intertoto: 1976, 1982

Źródła opisu historii klubu RTS Widzew Łódź:
–  Monografia: 60 lat RTS Widzew (1910-1970)
 – Monografia: 70 lat RTS Widzew (1910-1980)
– Monografia 75 lat RTS Widzew (1910-1985)
–  „Wielki Widzew” historia polskiej drużyny wszechczasów M. Wawrzynowski 2013.
 Opis wywiadów: „O krok od pucharu – Widzew 1982/1983” film produkcji Canal Plus.

Foto ze źródła:
– Album  „100 lat Widzewa Łódź” wyd. camVERS s.c. 2010r. P. Wesołowski
 – Pismo kibiców RTS Widzew Łódź „ Widzewiak” nr.14 październik 2000r. Wydawnictwo „Ogólnopolskie  Stowarzyszenie Kibiców „Tylko Widzew”
– Prywatna kolekcja Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_1711
Widzew Łódź – Zagłębie Lubin 0:3 (foto)
IMG_9058
Widzew Łódź – Andrespolia Wiśniowa Góra 3:0 (foto)
lkspogon
Dolcan Ząbki – ŁKS Łódź 0:2
1 Komentarz
  • Arek
    21 lutego 2016 at 12:33

    W artykule jest takie zdanie: „W latach sześćdziesiątych dotychczasową starszą hale drewnianą zlikwidowano przy rozbudowie ulicy Armii Czerwonej.”

    To jest błąd. Przebudowa ul. Armii Czerwonej ruszyła w 1976 r.. 30 kwietnia 1978 r. otwarto dwujezdniowy odcinek od ul. Wysokiej do ul. Niciarnianej. Na wschód od ul. Niciarnianej istniała tylko jezdnia południowa (ruch dwukierunkowy), tramwaje jadące z Centrum zawracały na krańcówce przed linią kolejową. Po 1978 r. prace nad przebudową w kierunku ul. Augustów postępowały dość wolno. Krańcówkę przy ul. Augustów otwarto dopiero 25 maja 1990 r.. Marek Pięta w jednym z wywiadów wspominał, że starą drewniana hala Widzewa stała jeszcze w 1978 r. Pozdrawiam.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*