IMG_0067W 16. kolejce IV ligi piłki nożnej, RTS Widzew Łódź rozegrał mecz wyjazdowy z Andrespolia Wiśniowa Góra, jest to obecnie beniaminek w czwarto ligowych rozgrywkach. Bilety na to spotkanie wykupiono na tydzień przed meczem, gdyż spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem kibiców, gdzie są w okolicy liczne fankluby Widzewa. Łodzianie wygrali 2:0 i rozstrzygnęli cały mecz już w pierwszej połowie, gdyż gole padły w pierwszych 45 minutach meczu. Bramki dla Widzewa strzelili Michał Czaplarski i Princewill Okachi. Było to drugie zwycięstwo z rzędu drużyny RTS Widzew Łódź i bez straty gola. 

Na meczu pojawił się prezes ŁZPN Edward Potok, który wręczył przed meczem drużynie Anrespolii okolicznościowy puchar na pamiątkę z okazji awansu do IV ligi. Do składu Widzewa wrócili leczący kontuzję Damian Dudała, a zabrakło pauzującego za żółte kartki Kamila Bartosa. Łodzianie od początku meczu wyraźnie przeważali i prowadzili grę na boisku. W 13 min. Zieliński podał do Czaplarskiego, który skutecznie strzelił w długi róg bramki. W 22 min. kolejna asysta Zielińskiego, który tym razem wyłożył piłkę tzw. „na tace”, a Okachi dopełnił już tylko formalności i ustalił jak się potem okazało wynik całego spotkania. W doliczonym czasie gry gospodarze kończyli mecz w dziesięciu, gdyż brutalnie faulował Gumela i otrzymał w konsekwencji drugą żółtą kartkę.

Ciekawostką w meczu było w drużynie Widzewa zastąpienie na ławce rezerwowej bramkarza Michała Chachułę zastąpił niedawny młody 17 letni debiutant Konrad Reszka. Przed pierwszych gwizdkiem meczu, wszyscy obecni na stadionie uczcili minutą ciszy. Była to pamięć dwóch byłych piłkarzy gospodarzy, którzy zginęli w wypadku samochodowym. Na początku drugiej połowy mecz został przerwany przez kibiców Widzewa, którzy rzucili serpentyny na boisko i sędzia meczu musiał przedłużyć drugą połowę, aż o siedem minut. W sektorze zagorzałych fanów nie zabrakło również okazałej flagi sektorowej, gdzie widniał napis Widzewski Andrespol, a pod nim transparent o treści: „Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy mogą dokonać rzeczy wielkich”. Przez całe spotkanie fani czerwono – biało – czerwonych wspierali swoich piłkarzy głośnym dopingiem. Po meczu fani z Andrespola przygotowali dla najmłodszych kibiców miłą niespodziankę, wręczając im gadżety klubowe. (Poniżej  fotogaleria z meczu).

Kolejny mecz łodzianie rozegrają na obiekcie SMS Łódź w środę 4 listopada o godzinie 13:00, jest to zaległe spotkanie z Polonią Piotrków Trybunalski. 

Wypowiedzi po spotkaniu:

Tomasz Karasiński (trener Andrespolii): – „Gratuluję gościom trzech punktów i życzę im awansu do III ligi. W pierwszej połowie ten mecz trochę nas przerósł. To efekt tego, że mamy młody zespół. Jeśli chodzi o drugą połowę to  lepiej już to wyglądało i mieliśmy swoje sytuacje, ale nie strzeliliśmy. Takie mecze, jak ten, powinny nas jeszcze bardziej spajać. Coś się kończy, coś się zaczyna. Jeśli chodzi o następny mecz wychodzimy z podniesioną głową i będziemy grać tak, aby nie przegrać do końca sezonu żadnego meczu”.

Marcin Płuska (trener Widzewa Łódź): – „Zawodnicy dobrze zrealizowali założenia taktyczne i plan gry jaki sobie założyliśmy. Od początku meczu chcieliśmy pójść wyżej do gospodarzy i szybko strzelić bramkę. Udało się to najpierw Czaplarskiemu, następna bramka Okachiego to ze stałego fragmentu gry,  gdzie pracowaliśmy nad tym w tygodniu na treningach. Druga połowa chcieliśmy zejść niżej i przygotować się do środowego meczu, który nas czeka z Polonią Piotrków Trybunalski. Dlatego czekaliśmy na kontrataki, ale mogło się to też na nas zemścić. Gospodarze na szczęście nie zdobyli gola. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale ta radość musi zostać w szatni. Teraz skupiamy się na kolejnym spotkaniu”. 

Zapytany trener Płuska o przyczynę zejścia z boiska napastnika Zielińskiego: – „ Zejście Zielińskiego to efekt oszczędzania go na najbliższy mecz, który czeka nas już środę. Wszedł za niego Igor Świątkiewicz, który jest w niezłej formie. Był bliski strzelenia kolejnego gola, ale uderzył nie tą częścią stopy, co było trzeba”.

Mariusz Rachubiński (zawodnik Widzewa): – „Bardzo ważne dla nas trzy punkty. Lepiej nasza gra wyglądała w pierwszej połowie i mieliśmy jeszcze dobre dwie akcje bramkowe. Szybko strzelone bramki ułatwiły nam wygrać mecz. Wtedy łatwiej się gra z przeciwnikami z którymi walczymy w tej lidze. Cieszymy się , że to drugie nasze zwycięstwo i gra nasza już nie jest zła. Gratulacje dla drużyny przeciwnej za walkę i ambicje”.

Michał Czaplarski (zawodnik Widzewa): – „Druga wygrana jest to dobry prognostyk na końcówkę sezonu i będziemy w końcu punktować.  Myślę, że zmniejszymy stratę punktową do czołówki, a na  wiosnę straty z nawiązką. W drugiej połowie chcieliśmy kontrolować przebieg spotkania, jednak przeciwnik podszedł wyżej i już nie było spokoju w naszej grze. Nasza gra było troszkę chaotyczna i nie wyglądało to tak jak powinno, ale trzy punkty są najważniejsze w naszym przypadku i trzeba się z tego cieszyć Zawodnik również odniósł się do pracy szkoleniowców Płuski i Oszusta: – „Wszystko idzie w dobrym kierunku z trenerem Płuską. Pracujemy ciężko na treningach, ale oczywiście trener czasami  nam odpuści. Do każdego przeciwnika przygotowujemy się inaczej, więc wyniki są jak na razie dobre i ta runda potwierdzi naszą współpracę. Treningi z trenerem Oszustem dają efekty, pracujemy dużo nad siłą i stabilizacją i mam nadzieję, że będzie to wyglądało jeszcze lepiej.”

Daniel Grzybowski (zawodnik Adrespolii): – „Gratuluje Widzewowi trzech punktów. Mamy zespół młody na tym poziomie rozgrywek. Trochę nas trema zjadła przy takiej publiczności i zagraliśmy na początku zbytnio bojaźliwie. Jeszcze raz gratuluję Widzewowi zwycięstwa”.

Adrian Budka (zawodnik Widzewa): – „ W pierwszej połowie zagraliśmy dobry mecz, a w drugiej połowie brakowało gry i niepotrzebnie się dostosowaliśmy  do gry przeciwnika. Troszkę tego żałuję, gdyż wynik meczu mógłby być lepszy. W najbliższych czterech ostatnich meczach będziemy chcieli zdobyć w każdy meczu trzy punkty i wierzę , że tak będzie.

Andrespolia Wiśniowa Góra – RTS Widzew Łódź 0:2 (0:2)

Bramki: Czaplarski ’16 , Okachi ‘22.

Andrespolia Wiśniowa Góra: Magini – Ciszewski, Grzybowski, Leonow, Milczarek (79′ Jaśkiewicz) – Kopa, Kurzawa, Sławiński (70′ Wierucki), Gumel, Wilk (76′ Mucha) – Kuchciak

Rezerwowi: Kulpa – Jankowski, Jaśkiewicz, Mucha, Turek, Wierucki, Dulas

RTS Widzew Łódź: Sokołowicz – Pietras, Maczurek, Dudała (72′ Polit), Milczarek – Budka, Okachi, Wielgus (63′ Kozieł), Czaplarski, Rachubiński (70′ Kasperczak) – Zieliński (84′ Świątkiewicz)

Rezerwowi: Reszka  – Polit, Bednar, Puchalski, Świątkiewicz, Kasperczak

Żółte kartki: Kurzawa, Gumel (Andrespolia), Okachi, Czaplarski, Budka (Widzew)
Czerwona kartka: Gumel ( za dwie żółte)
Sędzia: Konrad Gawroński
Widzów: 999.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_51
105 urodziny RTS Widzew (foto)
lks_kszo_20100313_1053773032
ŁKS Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:0
Kolejarz Stróże – ŁKS Łódź 0:1

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*