smerfyMałe, niebieskie stworki wymyślone przez Peyo. Któż mógłby ich nie znać? Teraz pojawiają się na wielkim ekranie w wersji 3D. Być może jestem staromodny, ale jednak wolałem tradycyjną animację.

Smerfy jak to Smerfy. Żyją w swojej osadzie, śpiewając smerfne piosenki, bawią się i uciekają przed Gargamelem. I stało się. Wstrętny czarodziej odnalazł wioskę małych, niebieskich stworków. Te w panice uciekły – przez magiczny wir szóstka z nich (Papa Smerf, Smerfetka, Ciamajda, Ważniak, Maruda i Śmiałek) znalazła się w Nowym Jorku. Za nimi podążył także Gargamel i Klakier.

Ponieważ targają mną wewnętrzne rozterki – jak dla wielu Smerfy były jedną z ulubionych Dobranocek i jak wiele innych osób ja tez miałem ulubionego Smerfa (Pracusia) – spojrzałem na film dwutorowo.

Na chwilę zapomnijmy o tym, że powstał serial animowany i komiks. Spójrzmy na Smerfy, jako na coś nowego. Pierwsze co się narzuca, to niezwykłe podobieństwo do Alvina i Wiewiórek oraz Hop. Tu także mamy zderzenie dwóch światów. Tutaj także żyje nieco roztrzepany Patrick Winslow (w tej roli znany z serialu Doogie Howser, lekarz medycyny Neil Patrick Harris), który wraz z ciężarną żoną opiekują się smerfami. Także jak i u Alvina i w Hop animowani bohaterowie napsują nieco krwi ludziom, a ostatecznie pomogą im pogodzić się z losem tudzież pracą. Czyli nic nowego, w atrakcyjnej formie dla najmłodszych., którym się film na sto procent spodoba.

A gdybym jednak znał Smerfy z dzieciństwa? To wolałbym oryginał. Jakoś nie do końca przekonała mnie „gumowata” animacja postaci. Smerfy przypominają tu zbytnio plastelinki. Poza tym nie wierzę, aby dowcipy związane z wypróżnianiem pojawiały się w wersji komiksowej i animacji. Z drugiej strony Gargamel jest o wiele zabawniejszy, niż w pierwowzorze.

Ogólnie przy Smerfach najlepiej bawić się będą dzieci, a także ci co nie znają pierwowzoru. No ale takimi prawami rządzi się ten rynek i o tym w dużym stopniu wiadomo było już w chwili ogłoszenia informacji, że Smerfy powstaną w trójwymiarze.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
wielkienadzieje
Wielkie nadzieje — recenzja
hoteltranylwania
Hotel Transylwania – recenzja
spring
Spring Breakers – recenzja
3 komentarze
  • Wiktoria
    21 kwietnia 2016 at 15:06

    Bardzo fajne musze to uzyzlc do szkoly na polski kto to naposal jwst genialny

  • Wercia
    6 czerwca 2012 at 18:20

    Oglądałam ten film i uważam że jest świetny

  • katarzyna
    27 lutego 2012 at 16:26

    😆 🙁 no tak mam pare pytań oglądnełam ten film a wielkom pszyjemnośćią 😥

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*