Skrzydlate Świnie – recenzja

Już na wstępie muszę zaznaczyć, że nie będę zbyt obiektywny oceniając ten film. Dlaczego? Ponieważ każda produkcja, która w jakikolwiek sposób jest związana ze sportem, a w szczególności z piłką nożną wyłącza u mnie krytyczne myślenie.

 

Pierwsza scena filmu kiedy dowiadujemy się na jakie podgrupy, w dużym uproszczeniu dzielą się kibice czyli „pikniki”, „ultrasi” i „hoolsi” wywołują salwy śmiechu za sprawą komentarzy decyzji sędziego przez pana Edzia – w tej epizodycznej roli fenomenalny Andrzej Grabowski. Głównych bohaterów poznajemy podczas meczu, który decyduje o pozostaniu w I lidze, a Oscar (Paweł Małaszyński) kieruje dopingiem miejscowych. Co prawda mecz piłkarze przegrywają, ale dzięki Baśce (Olga Bołądź), Mariuszowi – brat Oscara (Piotr Rogucki) i oczywiście Oscarowi zdobywają flagę drużyny gości i „kibicowsko” wygrywają.

W trakcie rozróby ojciec braci wiezie dziewczynę(Gorczyca) Oscara  do szpitala gdzie rodzi się jego syn. Okazuje się, że przywiązanie do klubu było ważniejsze niż bycie w tak ważnej chwili przy matce dziecka. Klub spada klasę niżej, życie Oscara też się komplikuje. Mieszkając z marudną teściową, dziewczyną, która nie rozumie jego pasji oraz małym dzieckiem nie przyjmuje pracy marzeń. To tyle o treści filmu żeby nie psuć widzom zabawy.

Wszyscy aktorzy tej produkcji zagrali jak najlepiej potrafią. Na prawdę ciężko znaleźć słabe punkty jakiejkolwiek kreacji aktorskiej. Wątek główny jak i te poboczne nie nudzą widza i ciągle czekamy na więcej. Trzeba też podkreślić dobrą pracę kamery. Sceny dopingu i rozrób wyglądają bardzo realistycznie. Minusem filmu jest stereotypowe pokazanie kim są kibice, że to ludzie biedni często bez perspektyw, których jedyną miłością jest klub. Ten świat w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej. Są wśród nich prezesi firm,bankierzy,prawnicy ale też osoby, które są bezrobotne dorabiają na drobnym handlu itp. Tego mi zabrakło.

Jeżeli ktoś chce zbudować swoją wiedzę na temat kibiców piłkarskich w Polsce to musi na tą produkcję spojrzeć z przymrużeniem oka. „Skrzydlate Świnie” to coś więcej niż film o kibicach, mamy tu wątek zdrady – zarówno jeżeli chodzi o barwy klubu, jak i kobietę. Długo czekałem na udany film rodzimej produkcji o tematyce sportowej. W końcu się doczekałem i wszystkim ten film polecam. Nie jest to na pewno typowa komedia. Więcej w niej dramatycznych wyborów , choć momentów do śmiechu też nie brakuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pomóż nam

Strefa filmu

Repertuar kin

Zobacz na co warto iść do kina. Więcej »

Premiery

Nie zapomnij o najciekawszych premierach filmów. Więcej »

Informator

ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów, itp. Więcej »

Polecamy