Skra Bełchatów – Cucine Lube Civitanova 1:3 (foto)

IMG_4563Pogłoski o dobrej formie drużyny Cucine Lube Civitanova okazały się prawdą. W hitowym spotkaniu Ligi Mistrzów siatkarze Skry Bełchatów przegrali z drużyną z Włoch 1:3. Faworyt, niestety, nie zawiódł.

Pojedynek był zacięty od pierwszego seta. I być może gdyby zakończył się on inaczej, Lube wygrało 30:28, moglibyśmy widzieć Bełchatowian w glorii zwycięzców. Gospodarze do ostatniej chwili gonili gości, doprowadzili przy stanie 21:24 do remisu, a potem nastała wymiana ciosów. Ostateczne Włosi przełamali opór i zwyciężyli.

Drugi set momentami był lustrzanym odbiciem pierwszego. Skra prowadziła już kilkoma punktami, kiedy gości powoli zaczęli odrabiać straty. Na szczęście tym razem opór Ivana Miljkovica i innych został zażegnany i Bełchatowanie wygrali 25:18.

Trzeci set to kolejne minuty walki, zrywów Skry i próby dogonienia gości. Bełchatowianie nawet przez moment prowadzili 19:18, jednak słaba gra spowodowała, że przegrali 21:25. Także w czwartym secie Lube pokazało się ze zdecydowanie lepszej stronie. Mimo kontuzji libero, Jenia Grebennikova, gości „dowieźli” wynik do końca i wygrali w Atlas Arenie 3:1. Kolejny mecz w Lidze Mistrzów Bełchatów rozegra 1 grudnia.

joomplu:101524

PGE Skra Bełchatów – Cucine Lube Civitanova 1:3 (28:30, 25:18, 21:25, 20:25)

PGE Skra Bełchatów: Nicolas Marechal, Karol Kłos, Nicolas Uriarte, Facundo Conte, Andrzej Wrona, Mariusz Wlazły, Robert Milczarek (libero) + Kacper Piechocki (libero), Marcel Gromadowski, Israel Rodriguez, Michał Winiarski, Srecko Lisinac, Marcin Janusz

Cucine Lube Civitanova: Dragan Stankovic, Micah Christenson, Osmany Juantorena, Marko Podrascanin, Ivan Miljkovic, Klemen Cebulj, Jenia Grebennikov (libero) + Simone Parodi, Alessandro Fei, Antonio Corvetta

Zobacz także:

PGE Skra Bełchatów – Sir Safety Perugia 3:1 (foto)

– Mistrzostwa Świata w Siatkówce: Polska – Rosja 3:2 (foto)

Liga Światowa: Polska – Brazylia 2:3 (foto)

Skra Bełchatów – Tomis Constanta 3:0 (foto)

PGE Skra Bełchatów – Dynamo Moskwa 3:1 (foto)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *