Salt – recenzja

salt„Salt” reklamowany jest jako jeden z najciekawszych thrillerów sezonu. Parafrazując słowa pewnego polityka – jaki sezon, taka jakość filmu.

  
Salt (Angelina Jolie) to agentka CIA do zadań specjalnych. Pewnego dnia w jej agencji pojawia się tajemniczy Rosjanin, Orłow (Olbrychski). W  czasie rozmowy informuje ją, że jest uśpionym rosyjskim agentem mający za zadanie zabicie prezydenta Rosji. Od tej pory wszystko przypomina nieco „Ściganego”. Salt ucieka przed innymi agentami próbując oczyścić swoje imię.

Nowy film z Jole zaskakuje prostotą, a raczej czasami prymitywizmem. Agenci CIA bez zastanawianie biorą przyjaciółkę za agenta i chwilę po rozmowie z Orłowem zaczynają ją ścigać. I gdy już widz czeka na jakieś rozwiązanie, w połowie filmu wszystko jest prawie wiadome. na zakończenie kolejny duży zwrot, jednak całość „nie zaskakuje”.

Kilka zwrotów akcji jednak tu jest – to widocznie musi wystarczyć na „jeden z ciekawszych thrillerów sezonu”. Cieszy występ Daniela Olbrychskiego, który jest kluczową postacią całego filmu. Nie często zdarza się, aby polski aktor grał w hollywoodzkim przeboju, w sumie dlatego na  „Salt” warto iść. Ogólnie dużo odgrzewanych kotletów ze „Ściganego” i „Wroga publicznego”. Na plus pościgi, na minus spójność całej opowieści.

{jumi [media/reklama.htm]}

3 komentarze do “Salt – recenzja

  • 29 sierpnia 2010 o 17:45
    Bezpośredni odnośnik

    zgadzam się – film nie zachwyca
    wydaje mi się, że jeżeli w Polsce odniesie sukces kinowy, to właśnie ze względu na Olbrychskiego, ludzie będą po prostu ciekawi jak wypadł u boku Angeliny i to ich ściągnie do kin, bo jeżeli chodzi o fabułę i akcję – szału nie ma 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pomóż nam

Strefa filmu

Repertuar kin

Zobacz na co warto iść do kina. Więcej »

Premiery

Nie zapomnij o najciekawszych premierach filmów. Więcej »

Informator

ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów, itp. Więcej »

Polecamy