randkawciemnoWalentynki tuż, tuż więc musiała pojawić się na ekranach polskich kin kolejna komedia romantyczna. Na całe szczęście jest trochę lepsza od wielu poprzedniczek. Pomimo tego, że główna pomysłodawczyni scenariusza Ilona Łepkowska zażyczyła sobie aby jej nazwisko zniknęło z napisów końcowych. Było to zapewne spowodowane tym, że finałowa wersja znacznie odbiegała od pierwowzoru.

Fabuła jak to w tego rodzaju filmach jest banalna. Majka(świetna Maciąg) studentka anglistyki po rozstaniu ze swoim podstarzałym facetem (Linda) nie może dojść do siebie. Ma jednego przyjaciela, który zawsze czuwa, zawsze doradzi, obroni i przytuli. A że przyjaźń między atrakcyjną kobietą i przystojnym mężczyzną, to rzadkość oczywistym się staje, że intencje sympatycznego Kuby (Lesław Żurek) są jasne.

Maja nie jest w stanie tego dostrzec do tego myśli,że Kuba jest gejem. Przyjaciółki widząc co się z nią dzieje zaciągają ją podstępem na casting do bardzo popularnego w latach 90, w naszym kraju programu „Randka w ciemno”. Ponieważ Majka jest kobietą inteligentną i portafi się również odezwać udaje jej się dostać na wizję. Wygrywa ten program i wraz z Karolem (znów popis Szyca) wybierają się na rejs po Lazurowym Wybrzeżu.

 

Jest komediowo, czasami romantycznie. Niestety w tego typu filmach mamy mnóstwo ukrytych reklam mniej i bardziej ważnych sponsorów produkcji. Biżuteria, ubrania, herbaty nawet chusteczki higieniczne znajdą swoje „5 minut” w tym filmie.Próbuje ten projekt ratować reżyser Wojciech Wójcik. Pokazując całą historię w taki sposób aby dało się wytrzymać do końca seansu  bez nerwowego spoglądania na zegarek. Reżyseria oraz wyraziste kreacje aktorskie powodują , że ten film jest nieco lepszy od wielu tego typu produkcji.

Biorąc pod uwagę czas premiery możemy się spodziewać, że „Randka w ciemno” odniesie ogromny sukces kasowy. Filmy są przecież po to żeby zarabiać.

Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie „Randki w ciemno”.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Juliusz – recenzja
seksnarkotykiipodatki
Seks, narkotyki i podatki – recenzja
sezonnakaczki
Sezon na kaczki – recenzja
1 Komentarz
  • julia
    13 marca 2010 at 19:19

    co do reklam to jest to novum w polskim kinie (na taką skalę) i dlatego aż tak razi bo w amerykańskim nawet się nie zauważa, iż bohater jeździ daną marką samochodu czy używa nokii itd itd także nie widzę w tym nic złego i w recenzji filmu uważam to za zbędne. poza tym jest to jedna z lepszych polskich komedii romantycznych ostatnich lat. sala się śmiała, kreacje aktorskie nie najgorsze a widoki piękne. oceniam na plus.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*