przyjacieldokoncaNieco absurdalna, jednakże w gruncie rzeczy sympatyczna komedia romantyczna rozgrywająca się w czasie nadchodzącego końca świata. Niespodziewane dobre kino dla każdego.

Za 21 dni nasz świat przestanie istnieć. Nadlatuje niszczycielski meteoryt. Dodge (Steve Carell) zostaje sam, jego ukochana ucieka. Zasmucony poszukuje przyjaciela, kogoś z kim mógłby spędzić koniec świata.

Przypadek chce, że los splącze go ze swoją sąsiadką, Brytyjką Penny (Keira Knightley), która nie zdążyła na ostatni samolot do swojego kraju. I tak dwójka postanawia sobie wzajemnie pomóc – on jedzie do swojej pierwszej, od lat niewidzianej miłości, ona za poszukiwaniem latającego pojazdu mogącego zawieść ją do Wielkiej Brytanii.

Przyjaciel do końca świata to bardzo przyjemna w oglądaniu, nieco absurdalna komedia romantyczna, w której najciekawsze jest tło wydarzeń. Twórcy pokazują jak w różnoraki sposób ludzie reagują na nagły koniec – większość z nich demoluje i wszczyna rozróby, niektórzy zamykają się w domostwach, a jeszcze inni spełniają ostatnie marzenia.

I chociaż zabawne momenty chwilami zamieniają się w poważne dywagacje o kontekstach ontologicznych, to całość jest zgrabnie zrealizowane i przystępne dla każdego, mniej lub bardziej wymagającego widza. Niespodziewanie sympatyczna opowiastka – o życiu i śmierci, o marzeniach i poszukiwaniu miłości. Polecam.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
To skomplikowane – recenzja
probyognia
Więzień labiryntu: próby ognia – recenzja
hanna
Hanna – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*