Predators – recenzja

predatorsPiąty raz kosmiczni łowcy pojawiają się na dużym ekranie. Tym razem mają jeszcze większą przewagę, gra toczy się na ich terenie.

 
Wszystko rozpoczyna się od wielkiego zrzutu grupy żołnierzy, najemników, wszelkiej maści morderców. Tak jak i inni Royce (Adrien Brody) budzi się w czasie lotu i w ostatniej chwili uruchamia spadochron. Grupa, która przetrwała zrzut nie wie jeszcze, że są zwierzyną, a łowy dopiero co rozpoczęły się.

Predators w znaczącym stopniu czerpią z pierwszej części filmu. Tam grupa komandosów z Arnoldem na czele walczyła z dziwnym kosmitą, w tropikalnej dżungli. Tutaj ośmiu najemników musi przetrwać w nieprzyjaznym terenie, na obcej planecie pełnej niebezpieczeństw.

Trudno powiedzieć, czy film czymkolwiek zaskakuje. Może poza postacią Brody’ego, który na macho w żaden sposób nie pasuje i przegrywa rywalizację z  Schwarzenegger na całej lini (chociaż, czy to aż takie zaskoczenie). Całość to porządna produkcja w stylu „trzeba przetrwać”. W podróży przez dżunglę na grupę ludzi czyhają pułapki, krwiożercze bestie i co jakiś czas ktoś ginie. I nic więcej.

Predators to rozrywka na letnie popołudnia. Ten film usadawiałbym  za dwoma pierwszymi częściami, ale przed tragicznym Obcy kontra Predator 1 i 2.

{jumi [media/reklama.htm]}

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pomóż nam

Strefa filmu

Repertuar kin

Zobacz na co warto iść do kina. Więcej »

Premiery

Nie zapomnij o najciekawszych premierach filmów. Więcej »

Informator

ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów, itp. Więcej »

Polecamy