podrozeguliweraUwspółcześniona ekranizacja słynnej powieści Jonathana Swifta, zrealizowana w cyfrowej technice 3D. Film dla całej rodziny.

   
Lemuel Gulliver dostaje od losu szansę zmienienia pracy na lepszą, kiedy trafia mu się okazja podróży służbowej na Bermudy. Zamiast wyjaśnić tajemnicę trójkąta bermudzkiego trafia do krainy Liliputów, zamieszkałej przez miniaturowych mieszkańców, którym pomaga w wojnie z wojowniczymi sąsiadami. Maluczcy traktują, każdą bzdurę wypowiedzianą przez Gulivera jak świętość. Kiedy ratuje ich od prześladowców czynią go swoim generałem, budują dla niego przepiękny dom. Guliver wreszcie czuje się kimś wyjątkowym, bowiem nie jest już czterdziestoletnim nieudacznikiem.

Chwilowo bohater jest też lalką w krainie olbrzymów, kilka sekwencji z tej opowieści zasługuje na wyróżnienie. Ale ucieka stamtąd, aby stawić czoło generałowi Edwardowi. W tle oczywiście nie zabrakło tematu miłości. Guliver marzy o poderwaniu szefowej działu turystyki, a rękę księżniczki walczy dwóch konkurentów.

Film jest komedią o wolno dojrzewających mężczyznach i daleki jest od fabuły powieści Jonathana Swifta z XVIII wieku. Nie brakuje gagów i śmiesznych sytuacji, (bohater gasi pożar w pałacu króla Liliputów, sikając na niego), ale ostrzegam nie jest to humor największych lotów. Niestety dubbing wypada sztucznie. Całość ogląda się jak lekkostrawną komedię, po której w naszej umyśle nie zostaje nic szczególnego. Myślałam, że przynajmniej urzekną mnie piękne krajobrazy krainy Liliputów, niestety nic mnie nie zaskoczyło.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
cosmusisiestac
Coś musi się stać – recenzja
odziewczynie
O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu – recenzja
hubble3d
Hubble 3D – recenzja, zdjęcia

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*