Piłkarze Widzewa Łódź w sobotę 13 listopada, rozegrali mecz  w 17. kolejce Fortuna 1 liga na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie i  Widzew zasłużenie przegrał, aż z Podbeskidziem 4:0.

Hat-tricka zdobył Kamil Biliński, wybrany piłkarzem października w pierwszej lidze, a czwartą również asystował i dołożył rezerwowy Dawid Polkowski.

Z wydarzeń w czasie meczu, ciekawostką było wręczenie pamiątkowej koszulki przez działaczy z Podbeskidzia dla Karola Danielaka. Danielak występował w Podbeskidziu, gdzie grał prawie dwa lata. W tym czasie rozegrał w barwach „Górali” 60 spotkań i strzelił 15 goli.

W spotkani nie było Przemysława Kity, który niedawno wrócił po siedmiomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Zagrał w Pucharze Polski i w lidze, ale do Bielsko-Białej nie pojechał. Okazało się, że jest przeziębiony.
Widzewiacy spotkanie już drugi raz z rzędu kończyli mecz w dziesiątkę. Od 73 minuty drugą żółtą kartą ukarany został obrońca Patryk Stępiński.

Kibiców Widzewa wraz z fanami zaprzyjaźnionego Ruchu Chorzów wspierało w meczu prawie 800 osób. Fani czerwono -biało-czerwonych pomimo niekorzystnego wyniku dopingowali i wspierali jak mający zawodnicy na koszulka  „Zawsze w 12”.

Wypowiedzi po meczu trenerów obu drużyn (z portalu: Widzew.com):

Janusz Niedźwiedź (Widzew Łódź):„Zacznę od gratulacji dla Podbeskidzia. Jesteśmy bardzo rozczarowani tym, co się wydarzyło, szczególnie drugą połową. W pierwszej wydawało się, że wszystko kontrolujemy, mamy niezłe momenty, a po przerwie tracimy w łatwy sposób dwa gole. Potem jeszcze przytrafiła się czerwona kartka i stanęliśmy jako sztab przed wyborem – czekamy na własnej połowie na najniższy wymiar kary i bronimy się albo wychodzimy odważnie i szukamy pressingu, mimo że gramy o jednego zawodnika mniej i może to nas narazić na kontry.

Jako trener nie chciałem czekać na najniższy wymiar kary, ale zaryzykować i pójść wyżej, by spróbować odwrócić ten mecz. Szereg naszych błędów spowodował jednak, że dostaliśmy trzecią, a później czwartą bramkę i mecz zakończył się najwyższą porażką odkąd jestem trenerem Widzewa Łódź.

Zawiedliśmy dziś jako drużyna, nie będę zwalał winy na żadnego pojedynczego zawodnika. Mieliśmy problemy, szczególnie w drugiej połowie, z wprowadzeniem piłki, a wieloma stratami to my sami nakręcaliśmy przeciwnika i to, co mu daliśmy, po prostu wykorzystywał. 

Krystian Nowak wrócił do treningu, natomiast wprowadzamy go w spokojnym tempie, bo przerwa była dość długa. Będziemy starać się, by zagrał w najbliższym spotkaniu. Przemysław Kita zgłosił w piątek ból gardła i nie był w stanie z nami przyjechać na mecz. Jest to najpewniej kilkudniowa niedyspozycja.

Piotr Jawny (Podbeskidzie): – „Cieszę się, że zespół pokazał, na co go stać. Dla nas ta runda jest „pomieszana” z okresem przygotowawczym – podstawowym składem nie graliśmy ani jednego meczu sparingowego, wielu zawodników nie miało okresu przygotowawczego, dlatego cieszymy się, że wszystko idzie do przodu. Oczywiście cieszy nas także ten wynik, bo to on liczy się na sam koniec. My byliśmy od początku pewni swojej roboty, ale liczymy, że dzięki takim meczom drużyna zyska jeszcze większą pewność siebie.

Widzew grał dziś bardzo otwartą piłkę, nawet w dziesięciu, a wtedy łatwo strzela się gole. Gorzej gdy rywale bronią bardzo nisko, bo wtedy jest zdecydowanie trudniej. Cieszymy się, ale zachowujemy spokój, bo mamy kolejne trzy mecze u siebie i będziemy chcieli wycisnąć z nich jak najwięcej, by mieć spokojną przerwę.

 

Podbeskidzie Bielsko- Biała – Widzew Łódź 4:0 (0:0)

Gole: 1:0 Kamil Biliński (49), 2:0 Kamil Biliński (53), 3:0 Dawid Polkowski (86), 4:0 Kamil Biliński (90)

Podbeskidzie: Martin Polaček – Mateusz Wypych, Julio Rodríguez, Daniel Mikołajewski (90′ Kacper Wełniak) – Konrad Gutowski, Mathieu Scalet (71′ Dominik Frelek), Maciej Kowalski-Haberek, Jakub Bieroński (83′ Dawid Polkowski), Ezequiel Bonifacio (83′ Kacper Gach) – Joan Román (71′ Giorgi Merebashvili). Kamil Biliński.

Widzew: Jakub Wrąbel – Patryk Stępiński, Tomasz Dejewski, Michał Grudniewski (62′ Patryk Mucha) – Paweł Zieliński, Dominik Kun, Marek Hanousek, Karol Danielak (83′ Paweł Tomczyk), Mateusz Michalski (89′ Filip Zawadzki), Fábio Nunes (83′ Dani Villanueva) – Bartosz Guzdek (62′ Kacper Karasek).

Żółte kartki: Scalet – Stępiński, Grudniewski.

Czerwona kartka:  Patryk Stępiński  (73. minucie za drugą żółtą)  

Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).

Widzów: 5030.

tekst i foto Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Łódź Łódź – Legia Warszawa 2:3 (foto)
derbylodzi2010_20100308_1146890421
Flota Świnoujście – ŁKS Łódź 1:0
Poznaliśmy najlepszych młodych piłkarzy w województwie łódzkim (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*