PA031872b3 października zakończył się trwający trzy dni, Festiwal Wolnej Kultury, zorganizowany przez pismo „Obywatel”. Głównym celem tej imprezy było promowanie wolności dystrybucji i modyfikacji różnego rodzaju utworów, za pomocą internetu oraz innych mediów.

 
Finał festiwalu miał miejsce w studiu koncertowym Radia Łódź, gdzie wystąpił lubelsko-warszawski rockowy skład Plug&Play. Muzycy idealnie wpasowali się w ideę imprezy, bowiem wszystkie ich wydawnictwa dostępne są na portalu jamendo.com, skąd można legalnie i zupełnie za darmo pobierać muzykę.

Zespół grał dla skromnego grona słuchaczy. Nie do wszystkich bowiem dotarła wiadomość, że koncert jest o 20, a nie jak podawały plakaty, o 21. Nie zmienia to jednak faktu, że pomimo małych niedociągnięć, z całą pewnością należy go zaliczyć do udanych.

Choć muzyka zespołu często klasyfikowana jest jako indie rock, ów koncert pokazał, że to porównanie nie do końca jest adekwatne. W twórczości grupy słychać nie tylko wpływy brytyjskich grup pojawiających się na scenie w obcisłych spodniach. Można doszukać się też inspiracji Madchesterem oraz nowofalowym post punkiem.

Łódzki występ zespół rozpoczął od utworów utrzymanych w nieco psychodelicznym klimacie, by stopniowo przechodzić do kawałków coraz mocniejszych. Na szczególną pochwałę zasługuje perkusista, który nie szczędził sił i z wielkim zaangażowaniem „wyładowywał się” na bębnach, serwując nam potężną ścianę dźwięków. Świetnie komponował się z nią surowy bas, który wychodził spod palców groźnie wyglądającego basisty o nieustająco złowrogiej minie. Udany debiut sceniczny zaliczył klawiszowiec, który nie tylko sprawnie operował keyboardem, wprowadzając do muzyki nutkę przebojowości i elementów tanecznych ale sięgał też czasem po gitarę.

Można mieć pewne zastrzeżenia, co do nagłośnienia. Chwilami wokalista był zupełnie niesłyszalny, zbyt mało wyraźnie było słychać również partie klawiszowe, za to perkusja wybrzmiewała odrobinę za głośno. Uczucie niedosytu potęguje też zbyt mały kontakt zespołu z publicznością, spowodowany być może obowiązkiem założenia przez muzyków słuchawek, które skutecznie izolowały ich od reszty świata. O tym, że każdy z nich jest niebywałym indywidualistą świadczy dobór napojów, które pomagały im się regenerować podczas występu. Wokalista popijał wodę mineralną Górska natura z butelki o pojemności pół litra, klawiszowiec wybrał półtoralitrową Nałęczowiankę, perkusista dwulitrową Coca-Colę, zaś basista nie wspomagał się żadnym napojem.

Plug&Play to młody zespół, który ciągle się rozwija i czerpie inspiracje z wielu źródeł. Przy odrobinie szczęścia i pomocy speców od promocji oraz fachowego producenta, ma szansę dotrzeć do zdecydowanie szerszego grona słuchaczy, niż obecnie.

 
Plug&Play w Radiu Łódź Plug&Play w Radiu Łódź Plug&Play w Radiu Łódź
Plug&Play w Radiu ŁódźPlug&Play w Radiu Łódź Plug&Play w Radiu Łódź Plug&Play w Radiu ŁódźPlug&Play w Radiu Łódź

 

Zobacz także:
{jumi [media/reklama.htm]}
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
eska2010
Eska Music Awards biorą rozwód z Łodzią
IMG_8426
Hania Stach w New Yorku (foto)
zalewski-8
Zalewski śpiewa Niemena w Filharmonii (foto)
2 komentarze
  • magda
    4 października 2010 at 15:58

    wszystko było za free, oprócz Jazzgi ;/

  • mgmb
    4 października 2010 at 13:52

    ej co to za Festiwal Wolnej Kultury, na który trzeba kupić bilety – wtf? to zabiło cały sens tej imprezy…

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*