Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara – recenzja

piraci5Na kontynuację uwielbianej przez świat superprodukcji o niefrasobliwym piracie musieliśmy czekać aż sześć lat. Czy było warto? To oczywiste, że seria po czternastu latach od powstania utraciła dawną świeżość, a pomysł wydaje się wyczerpany. Jednak ja z kina wyszłam rozbawiona i w gruncie rzeczy usatysfakcjonowana. A przecież takie filmy oglądamy chyba właśnie dla rozrywki, której mnie podczas seansu nie brakowało. Koncepcja filmu jest znajoma, podobny schemat powtarza się, jednak po często krytykowanym „Na nieznanych wodach” najnowszy film o piratach  jest miłym powrotem do korzeni.

Moja zupełnie uzasadniona tęsknota za serią sprawiła, że jestem w stanie wybaczyć twórcom nawet to, że Jack Sparrow (Johny Depp) dotknął dna, nie jest już tak uroczy i błyskotliwy jak kiedyś, ale trudno mu się dziwić. W końcu stracił wszystko, szczęście mu nie sprzyja, opuścił go nawet jego słynny fart, a alkohol stał się wierniejszym kompanem niż kiedykolwiek. Jak sam powtarza- Piracka dola! Kapitan Sparrow jak zwykle jest poszukiwany i ścigany, czym spaja wszystkie postaci i wydarzenia, jednak nie jest głównym bohaterem filmu. W najnowszej produkcji poznajemy dorosłego już Henry’ego Turnera (Brenton Thwaites), który pragnie zdjąć klątwę ze swojego ojca Willa odbywającego służbę na Latającym Holendrze. By mu pomóc chłopak musi zdobyć mityczny trójząb Posejdona, który daje władzę nad morzami, tym samym zdejmuje wszystkie przekleństwa jakie niosą ze sobą wielkie wody. Jednak syn Williama i Elizabeth nie jest jedyną osobą polującą na ten tajemniczy artefakt. Szuka go również młoda astronomka-samouk Carina Smyth (Kaya Scodelario), powszechnie uważana za czarownicę. Pragnie znaleźć niezwykły przedmiot by nie zmarnować spuścizny jaką zostawił nigdy niepoznany przez nią ojciec. Ponieważ młodym przyświeca ten sam cel ich losy krzyżują się.

Oczywiście by trójząb został odnaleziony niezbędna jest pomoc najsławniejszego pirata- Jacka Sparrowa, na którego życie czyha nieumarły kapitan Salazar, uwięziony wraz z załogą w Diabelskim Trójkącie, którego los uzależniony jest od słynnego kompasu wskazującego to czego jego właściciel najbardziej pragnie. Rozstanie się z kompasem sprawia, że zostawiający go musi zmierzyć się ze swoim największym strachem. Jak się okazuje dla wiecznie zapijaczonego Sparrowa jest to Salazar. Hiszpan pragnący zabić Jacka niby ma ku temu powody, jednak mimo wszelkich starań świetnego w swojej roli Javiera Bardema odniosłam wrażenie, że grany przez niego bohater i jego historia są nieco płytkie.

Film w wielu scenach trzymał w napięciu, zwroty akcji były niespodziewane. Jak zawsze specjaliści od efektów specjalnych i muzyki nie zawiedli, a sceny walki na morzu są bardziej realistyczne niż kiedykolwiek. Film wart obejrzenia, jeśli nie ze względu na fabułę, to chociaż z sentymentu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pomóż nam

Strefa filmu

Repertuar kin

Zobacz na co warto iść do kina. Więcej »

Premiery

Nie zapomnij o najciekawszych premierach filmów. Więcej »

Informator

ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów, itp. Więcej »

Polecamy