Piła 3D – recenzja

pila7Ostatnia historia Pana Układanki. Schemat scenariusza nie zmienił się, bowiem wciąż trwa gra. Fabuła przedstawiona tym razem jest kontynuacją już wcześniejszych wątków. Spadkobierca dorobku Johna, Mark Hoffman pragnie zemścić się na żonie swojego mistrza. Równolegle obserwujemy historię Bobby’ego Dagena, który osiąga medialną sławę dzięki przejściu próby.

Historia zaczyna się dokładnie w momencie, w którym zakończyła się Piła 6. Dla tych, którzy nie oglądali tej części, początek będzie zrozumiały dopiero pod sam koniec fabuły. Może, zatem korzystniej byłoby nigdy nie zapoznawać się z wcześniejszą częścią.

Trzeba przyznać, że chyba pierwsza scena najbardziej przemawia do podświadomości, bowiem pułapka zorganizowana jest w miejscu publicznym. Przypadkowi przechodnie obserwują walkę dwóch zdradzonych mężczyzn, tym razem zawiniła kobieta. Kto poniesie śmierć? Pamiętać należy, że gra toczy się na oczach kilkunastu osób, którzy jakby nigdy nic robią sobie zdjęcia. Budzi się w nas po tej scenie pewna refleksja nad kondycją ludzkości.

Kontynuator Mark trzyma się zasadom wyznaczonym przez swojego mistrza, poddaje próbie jednostki, które wymagają lekcji pokory i nauczki. Główną postacią, która tym razem poddana jest grze, jest jeden z „ocalałych” – Bobby Dagen, który za swoje kłamstwa będzie musiał zapłacić wysoką cenę. Jaką? Musicie sami obejrzeć film, aby odpowiedzieć sobie na to pytanie.

W ostatniej już części krwawe sceny nie wyróżniają się niczym szczególnym spośród innych, które wcześniej serwowali nam twórcy Piły. Wciąż za pomocą wyszukanych konstrukcji mechanicznych ciało ludzkie poddawane jest okaleczeniu, aż do całkowitej destrukcji. Mamy szeroki przekrój ran ciętych, szarpanych i kłutych, kilka zwłok, bez czego nie mogłoby się objeść fabuła filmu. W tym wydaniu nie ma już ocalałych, wszyscy przegrywają walkę. Na zakończenie ginie także spadkobierca Johna, co ciekawe w końcowej scenie pojawia się w filmie jeszcze inna persona. Koniec moim zdaniem zapowiada w niedalekiej przyszłości jeszcze niejednokrotne odgrzanie historii. Może za kilka lat będziemy mogli oglądać kolejne części Piły.

Szczerze powiedziawszy, Piła w nowym wydaniu, w systemie 3D odrobinę zawodzi, gdyż efekty są dosyć powierzchowne. Tylko niektóre sceny zrealizowane są w efekcie 3D.

3 komentarze do “Piła 3D – recenzja

  • 8 listopada 2010 o 18:00
    Bezpośredni odnośnik

    Ty debilu… zespojlerowałes mi własnie cały film…. co za osioł to pisał…
    paranoja … co za kretyn….

    Odpowiedz
  • 29 kwietnia 2013 o 16:53
    Bezpośredni odnośnik

    Hahahaha ludzie, którzy tego nie widzieli mają przez cb niezły spoiler. Nie bierz się za coś, co ci nie wychodzi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pomóż nam

Strefa filmu

Repertuar kin

Zobacz na co warto iść do kina. Więcej »

Premiery

Nie zapomnij o najciekawszych premierach filmów. Więcej »

Informator

ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów, itp. Więcej »

Polecamy