ostatni2Już pierwsza część Ostatniego egzorcyzmu miała więcej wad, niż zalet. Prawem serii druga odsłona musiała i po prostu jest zdecydowanie słabsza.

Fabularnie jest to kontynuacja „jedynki”. Błąkająca się, przerażona Nell Sweetzer (w tej roli Ashley Bell) zostaje znaleziona na pustkowiach Luizjany. Kobieta padła ofiarą amnezji i nie pamięta większości dramatycznych wydarzeń z ostatnich miesięcy. Powracając do Nowego Jorku kobieta próbuje ułożyć sobie życie. Wkrótce jednak okazuje się, że diaboliczna siła, z którą miała do czynienia wraca ze zdwojoną siłą.

„Historia z pozoru ciekawa, mimo że jest to temat dość popularny, ale po obejrzeniu pozostaje tylko niesmak. Stylizowany na Blair Witch Project, w ciągu akcji oscyluje na granicy fabuły Demon. Historia Prawdziwa, a kończy się na modłę Dziecka Rosemary” – w 2010 roku pisała na Plastrze Ewelina Ziarnik. Niesmak ten towarzyszy i kontynuacji, nie ma tu ani zbyt ciekawej fabuły, ani też ciekawych efektów specjalnych. Czuć po prostu to, że film powstał wyłącznie, aby po prostu coś tylko zarobić.

Ostatni egzorcyzm w szkolnej skali 1-6 mógł otrzymać co najwyżej 3, druga część zasługuje na nie więcej niż 2 z minusem. Niewarte obejrzenia, tylko chwilami przerażające kino. Absurd goni tu absurd, a klisz co niemiara. Po prostu nie warto. Nie ma się co wysilać, lepiej obejrzeć starego Egzorcystę.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
wlepszymswiecie
W lepszym świecie – recenzja
powrot
Powrót – recenzja
lobster
Lobster – recenzja
1 Komentarz
  • Magda215
    27 marca 2013 at 09:17

    mnie tam sie podobal. byly momenty, w ktorych az chcialo sie krzyczec ze strachu, takze nie bylo zle. w Waszej skali od 1-6 moglabym dac nawet 4!

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*