opowiesciHistoria o miejscu, gdzie nie tylko czas się zatrzymał, ale i ludzie zapomnieli, jak się umiera. Cmentarz w owym miejscu jest jak podświadomość, w której zamknięte zostało wszystko to, o czym należałoby zapomnieć, a brama z zakazem wejścia przyozdobiona została kwiatami. Tory w obrazie można odczytać, jako symbol tego, co może nadejść, ale od dawien dawna nie nadchodzi.

Nałogi, jakie zarezerwowane są dla kobiet to płacz, rodzenie dzieci, szycie, modlenie się.. Codzienne życie sprowadza się do tych samych czynności, jak parzenie kawy, wyczekiwanie na deszcz, msza, wspólny posiłek, pieczenie chleba, od czasu do czasu tańce i picie wina. Jednak to proste życie nie jest przedstawione, jako nudne. Spokojna, monotonna codzienność wydaje się być magiczna i bardzo bezpieczna, a okoliczny krajobraz jest wręcz bajkowy.

 W owym zapomnianym przez czas miasteczku pewnego dnia pojawia się Rita – młoda dziewczyna z aparatem, właściwie z dwoma aparatami. Przybywa na miejsce, idąc pieszo torami, które wielokrotnie pokazane są w kadrze podczas całego filmu. Zatrzymuje się w domu Madalenie, u której wywołuje szereg wspomnień z dawnych lat.  Nie, Rita nie sprawia, że wybucha w  od razu wielka rewolucja w życiu mieszkańców, nie wywraca życia wioski do góry nogami. Zmiany w mieszkańcach, jak i w niej samej zachodzą stopniowo i bardzo subtelnie, a jednocześnie za zgodną ich samych. Dziewczyna wkrótce otrzymuje także klucz do bramy cmentarza.

Opowieści, które żyją tylko w pamięci to opowieść łagodna. To historia, która opowiada o różnych pokoleniach i pokazuje, że mogą one sobie nawzajem wiele zaoferować. Podczas jednego ze wspólnych obiadów pojawia się pewien toast, który utkwił mi w pamięci: Ludzie umierają, kiedy przychodzi ich czas. Nikt nie umiera dzień wcześniej.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
mojrower
Mój rower – recenzja
obca
Obca – recenzja
listydom2
Listy do M 2 – recenzja
1 Komentarz
  • M.
    18 maja 2012 at 15:45

    To się nazywa wyczerpująca recenzja.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*