zonadoskonalaKomedia Francoisa Ozona. Znając twórczość tego reżysera trzeba być nastawionym na to, że „komediowych wstawek” nie będzie tu praktycznie wcale.

   
Suzanne (Catherine Deneuve) to żona bogatego przemysłowca krzątająca się cały dzień po domu. Opiekująca się rodziną, przygotowująca posiłki. Typowa kura domowa. Pewnego dnia Suzanne musi zastąpić swojego męża, pana rodziny, który nie daje sobie rady ze strajkiem pracowników. Wbrew pozorom i stereotypom Suzanne wyjdzie z tego obronną ręką.

Film Ozona opowiada o emancypacji. Nie trudno zgadnąć dlaczego akcja dzieje się w latach 70. Dziś to jest naturalne, wtedy szokowało. Całość filmu stylizowana jest na ten okres, nie tylko kostiumy i wnętrza, ale także montaż, dźwięk, nawet czołówka wygląda jak sprzed ponad trzydziestu lat.

Żona doskonała broni się kreacjami – Suzanne, Maurice (Gérard Depardieu), Robert (Fabrice Luchini). Dla nich warto ten film obejrzeć. Jednak całość nie wygląda najlepiej. Najnowszy film Ozona jest nadto przegadany, niewiele w nim się dzieje, jest sztampowy. Trochę tu zamierzonej sztuczności znanej z 8 kobiet, co w tym przypadku musi być zarzutem. Nie jest to film zły, ale też nie jest wybitny. Dobry na popołudniowy seans.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
mrocznecienie
Mroczne cienie – recenzja
jazdanakrawedzi
Jazda na krawędzi – recenzja
dziewczynwartagrzechu
Dziewczyna warta grzechu – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*