07W te wakacje zrodził się jeszcze jeden powód do odwiedzania parków. Każdej niedzieli na przestrzeni miesiąca (dokładnie od 11 sierpnia do 8 września) dyplomanci Wydziału Aktorskiego Łódzkiej Filmówki szerzą akcję „Łódź pełna książek”.

Cel mają prosty, ale szlachetny – chcą krzewić czytelnictwo wśród mieszkańców naszego miasta, docierać do ludzi przypadkowych, zaskakiwać ich, zachęcać do zaprzyjaźnienia się z książkami. Lektury to jednak tylko początek, młodzi aktorzy mają w sobie wielkie pokłady energii i charyzmy, niedługo startują z fundacją Teatr Zamiast. Pozostaje tylko czekać na więcej akcji i wydarzeń, które odmieniać będą świadomość.

Kto jeszcze nie miał okazji wybrać się do parku i posłuchać odczytów łódzkich pisarzy w wykonaniu grupy dyplomantów Filmówki ma jeszcze dwie szanse: 1 września w Parku Ocalałych oraz 8 września na skwerze przed WiMą. Plan każdej niedzieli przedstawia się następująco:
10 -12 – złote rozdanie – dyplomanci wędrując po okolicy, wręczają specjalnie zadedykowane książki,
14 – Tuwim-i-owo – czyli czytanie dla najmłodszych słuchaczy,
15 – Fantastyczna Łódź – lektura fantasy dla młodzieży,
16 – Kurs na Łódź – łódzcy autorzy czytani dorosłym.
Te rozgraniczenia wiekowe są jednak jak najbardziej umowne, aktorzy chętnie poczytają i wręczą książkę każdemu niezależnie od wieku.

W akcji „Łódź pełna książek” biorą udział: Magdalena Drab, Małgorzata Goździk, Adrianna Janowska-Moniuszko, Kamila Kamińska, Marta Jarczewska, Konrad Korkosiński, Damian Kulec, Sebastian Machalski, Albert Pyśk oraz Hubert Kułacz.

joomplu:59592

Na początku chciałabym zacząć od najbardziej podstawowego pytania, wiem, że wychodzenie do ludzi nie sprawia wam żadnej trudności, ale chodzi mi konkretnie o sam pomysł na książki, jak to się zrodziło w waszych głowach?

Magdalena Drab: Jesteśmy grupą, która teraz kończy aktorstwo w łódzkiej Filmówce i chcemy założyć tu w Łodzi nasz teatr, będzie się nazywał Teatr Zamiast. Pomyśleliśmy, co możemy razem zrobić w tym mieście już na początek. Znaleźliśmy konkurs „Studenci dla Łodzi – Kreujemy lokalnie” i szukając, gdzie jest poletko dla nas, na którym moglibyśmy coś fajnego zrobić, doczytaliśmy, że czytelnictwo w Łodzi wyjątkowo kuleje. Na podstawie badań, które przeprowadziła biblioteka Piłsudskiego, jest to bardzo niski procent. Stwierdziliśmy, że my, jako aktorzy, potrafimy to przeczytać i dzięki temu możemy coś dobrego ofiarować ludziom. A też to, że się ksiązki właśnie daje, nie trzeba ich kupować, że przyjdą one same do Łodzian i nie będą musieli się po nie nigdzie wybierać, ani do biblioteki, ani do księgarni czy antykwariatu, to będzie także dodatkowe ułatwienie. Wydaje mi się, że Łodzianie powoli zaczynają się do nas przyzwyczajać, bo na początku było różnie.

Małgorzata Goździk: Zdziwiło nas na przykład, że ludzie są bardzo sceptycznie nastawieni, gdy daje im się coś za darmo.

To jest trzecia wasza niedziela. Jak z zainteresowaniem?

Magdalena Drab: Ono wzrosło, jest coraz lepiej. Najpierw było bardzo ciężko, bo zainteresowanie mediów było bardzo duże, natomiast z zaproszeniem ludzi było ciężko. A teraz o dziwo zainteresowanie mediów opadło, ale powoli zbieramy tego owoce, przychodzą do nas ludzie na czytanie.

A więcej o fundacji Teatr Zamiast?

Magdalena Drab:  Ona jest dopiero w trakcie zakładania, wysłaliśmy papiery i podpisaliśmy co trzeba. Chcemy, żeby to na jesień ruszyło. Mam nadzieję, że wszystko zostanie zatwierdzone. Pragniemy robić spektakle z reżyserami już znanymi łódzkiej publiczności, ale i tymi mniej znanymi, ale których uważamy za fajnych. Chcemy robić spektakle tradycyjne z różnymi ciekawymi osobowościami, tego typu akcje i nasze rzeczy, mamy różne pragnienia. Ja ze swojej strony powiem, że zamierzamy tworzyć przede wszystkim teatr, który opiera się na aktorstwie, bo teraz teatr często zmierza w taką stronę, że właściwie stawiamy człowieka i tak naprawdę wszystko jedno czy on mówi, czy milczy, ważne, żeby był. A my chcemy postawić na warsztat, na to, żeby te rzeczy, które u nas będą się działy, mogły nas ciągle rozwijać. Żeby to miejsce było ośrodkiem przede wszystkim aktorskim.

Czyli jak rozumiem wszyscy nadal stacjonujecie w Łodzi i nie macie zamiaru wyjeżdżać?

Kamila Kamińska: Nie. Zdarza się, że koledzy pracują w różnych miastach, ale przez to, że nie rozeszliśmy się tak więziowo, to trzymamy się razem i chcemy wspólnie to robić, po prostu może się to różnić stopniem zaangażowania.

A jeśli chodzi o wasze indywidualne ścieżki, też działacie jakoś aktorsko?

Magdalena Drab: Każdy się stara, bo to jest na razie nasza pasja, a też coś musimy jeść (śmiech). Wszyscy czasem coś grywamy w teatrze, czasem w filmie się uda…
Kamila Kamińska:… w serialu, reklamie. Różne są pola i nie ma co wybrzydzać. Może dlatego powstało to pole, które pozwoli nam się rozwijać, tak jak my tego chcemy, a na zarabianie na chleb szukamy różnych możliwości i wcale nie wykluczam tu zawodowych opcji, przede wszystkim w zawodzie chcemy szukać.
Poza tym tak jak rozmawialiśmy z Łodzianami mało dzieje się dla małych dzieci. W związku z tym chcielibyśmy zrobić na przykład bajkę dla dzieci w teatrze.
Na razie jest to program otwarty na wszelkie pomysły.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Mała książka – wielki człowiek (foto)
IMG_2682
Światowy Dzień Poezji w Łódzkim Domu Kultury (foto)
IMG_5929
Sasza Różycka w EMPIKu (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*