ochkarol22Ostatnimi laty pójście do kina na polską komedią przypomina grę w rosyjską ruletkę albo wakacyjny wyjazd nad polskie morze – nigdy nie wiadomo, na co się trafi, a pogodne prognozy najczęściej przepowiadają burzę z gradobiciem. Po klapie „Weekendu” Pazury można zapytać, czy opłaca się jeszcze wysupłać z portfela kilka złotych na rodzimą produkcję. Po obejrzeniu nowego filmu Piotra Wereśniaka stwierdzam, że nie wszystko jeszcze stracone.

Pomysł Wereśniaka i Ilony Łepkowskiej – królowej polskich seriali – był prosty. Bierzemy na warsztat hit kinowy z połowy lat osiemdziesiątych, ubieramy go w fatałaszki Polski XXI wieku, przyozdabiamy topowymi, serialowymi aktorkami, wreszcie – cudnego Jana Piechocińskiego zastępujemy przystojnym Piotrem Adamczykiem. Ugotowaną zupę nazywamy „seksowną komedią”, podajemy w kinach i już tylko liczymy zyski. Twórcy pierwszego polskiego remake’u mieli trudne zadanie – zmierzyli się z pierwowzorem, który przyciągnął do sal kinowych dwa miliony naszych rodaków.

Karol (Adamczyk) jest cenionym specjalistą w dziedzinie szkoleń z zakresu negocjacji. Jeździ miłym dla oka autkiem, ma wypasiony dom i – co najważniejsze – piękną i bezgranicznie mu oddaną narzeczoną (Małgorzata Socha). Maria cierpliwie słucha wyjaśnień, kiedy jej ukochany spędza całe dnie i noce poza domem. Początkowo nie podejrzewa nawet, że w życiu Karola jest inna kobieta.

Przepraszam, kobiety – nasz bohater ma dość duże problemy z płcią piękną, bo „żadnej nie potrafi odmówić”. W konsekwencji w jednym czasie związany jest aż z czterema pięknościami. Oprócz narzeczonej, zadowala intelektualnie i seksualnie jeszcze Wandę (Małgorzata Foremniak), Paulinę (Marta Żmuda Trzebiatowska) i  Irenę (Katarzyna Zielińska). „Kochający wszystkie kobiety” Karol lawiruje między mieszkaniami swoich lubych tak zręcznie, że każda święcie wierzy, że jest tą jedyną. Do czasu.

Maria pewnej nocy przegląda telefon Karola. Z przerażeniem stwierdza, że jej narzeczony zafundował sobie tu, w katolickiej Polsce, harem z prawdziwego zdarzenia. Zbiera więc wszystkie pokrzywdzone przez stołecznego Casanovę kobiety i urządza mu prawdziwe piekiełko w środku Europy. Karol na kilkadziesiąt sekund zaczyna skłaniać się ku monogamii, aż tu nagle – masz ci los! – na horyzoncie pojawia się ponętna kelnerka (Katarzyna Glinka).

„Och Karol 2” spełnia pierwszy, podstawowy wymóg dotyczący przyzwoitej, polskiej komedii – nie jest kompromitujący. Nie ma w nim głupawych tekstów, debilnie skrojonych postaci czy prób uszczęśliwienia widza na siłę. Całość toczy się w dobrym tempie i trzyma stały, całkiem wysoki poziom. Dialogi nie są wymuszone, wręcz przeciwnie – kąciki ust dość często unoszą się do góry, czasem zdarza się widzowi nawet zaśmiać. A to jest już, po fali komercyjnych pomyłek kinowych ostatnich lat, znaczący plus.

Aktorsko obraz zaskakuje pozytywnie. Piotr Adamczyk kolejny raz potwierdza, że potrafi zagrać wszystko – papieża, Chopina, „Naznaczonego” czy fałszerza studolarówek, i z każdego powierzonego mu zadania aktorskiego wywiązuje się co najmniej dobrze. Jako Karol – nie typowy maczo, ale bardziej słodki misio – wypada świetnie. Męska część widowni zazdrości tytułowemu bohaterowi powodzenia o kobiet. Może wyjdę na szowinistyczną świnię, ale przepraszam bardzo – panowie, któż z nas nie marzył, by choć raz Mucha, Socha czy Glinka utonęły w naszych silnych ramionach?

Panie na szklanym ekranie pełnią z gracją rolę, jaką przewidział dla nich duet Łepkowska – Wereśniak – po prostu pięknie wyglądają, także w skąpej bieliźnie. Warsztatowo najlepiej radzi sobie Małgosia Socha, która dostała najbardziej złożoną rolę spośród wszystkich kobiet. Pozytywnym zaskoczeniem jest (uwaga!) poprawny występ drewnianej do tej pory Marty Żmudy Trzebiatowskiej. Pozostałe panie – w szczególności Zielińska i Glinka – nadal siedzą w szufladce z napisem „Barwy szczęścia” i trzeba jeszcze poczekać, zanim na stałe ją opuszczą.

Brawa należą się za to drugiemu planowi. Rewelacyjny jest Krzysztof Stelmaszyk w roli Pana Zdzisława, eksperta od romansów i damskiej psychiki. W „Och Karol 2” pojawiają się także m.in. Wiktor Zborowski, Marek Barbasiewicz, Ewa Kasprzyk, Małgorzata Potocka, Grzegorz Halama, Jan Frycz i Katarzyna Figura. Uaktywnienie drugiego planu zawsze przynosi uśmiech na twarzach publiczności.

Remake kultowego „Och Karol” nie jest ani wybitny, ani odkrywczy, ale przecież nie tego oczekujemy od filmu, który ma nam po prostu dać rozrywkę. Jest to dobrze zrobiona, nieźle zagrana komedia romantyczno – obyczajowa, która choć trochę pozwoli nam zapomnieć o słabszych produkcjach tego gatunku. Cezary Pazura w jednym z wywiadów powiedział, że boi się tego weekendu, bo jego filmowi przyjdzie zmierzyć się z „Karolem”. Problem z tym, że już na starcie „Weekend” jest znacząco w tyle. Jest się czego bać, panie Czarku.

Zobacz także:

Och Karol 2  – premiera w Łodzi(foto)

WIĘCEJ RECENZJI FILMOWYCH

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
gunman
Gunman: Odkupienie – recenzja
Rammbock
Rammbock – recenzja
Cristiada
Cristiada – recenzja
26 komentarzy
  • grzegorz
    27 grudnia 2011 at 21:41

    żona kazała mi wyłączyć po 5 minutach

  • Daisy
    3 czerwca 2011 at 23:01

    Żeeenadaaaa, myślałam ze Polacy już niżej upaść nie mogą- a jednak!

    Zero dobrych tekstów, zero śmiesznych scen- zastanawiam się dlaczego nazwali to komedią- przecież do dramat

  • karol
    26 lutego 2011 at 18:10

    kompletne beznadziejstwo w kinie normalnie spałem

  • karol
    26 lutego 2011 at 18:09

    kompletne beznadziejstwo

  • koziolek
    21 lutego 2011 at 18:52

    Film super! Piękne aktorki! Socha gra fajnie żonę Karola, Żmuda super gra „słodką idiotkę” (za przeproszeniem oczywiście), Foremiak gra kobiete wampa (Chylińska lepiej by zagrała jej rolę-moim zdaniem), Mucha gra zajebiście swoją rolę (to jest dopiero kobieta żyleta!), a Zielińska takie flaki z olejem (powinni jej dać fajniejszą rolę bo jest naprawdę piękna i miło sie ją ogląda), a Glinka to w tym filmie taka bezpłciowa (nijaka). A matkę Karola powinna zagrać kobieta z temperamentem np.: Marylka Rodowicz lub Joasia Kurowska. Poza tym film bez skazy! Śmieszny i szybko sie go ogląda! Polecam.

  • Krystian
    14 lutego 2011 at 21:55

    Rewelacja ! Godny polecenia, lekki śmieszny …. Gra aktorska BOMBA …. Z chęcią pójdę jeszcze raz !!!

  • Prezes banku
    13 lutego 2011 at 21:10

    Byłem dziś z żoną na tym filmie i …. podobało nam się. Uśmialiśmy się niemal do łez. Cała sala chichotała i film jak najbardziej jest godny polecenia. lekko i przyjemnie podany. POLECAM!

  • remus
    9 lutego 2011 at 18:47

    „Twórcy pierwszego polskiego remake’u” ? a „Kariera Nikosia Dyzmy” to nie był remake?

  • ŁukASZ
    5 lutego 2011 at 00:03

    Dno, dno, dno .
    wyrzuciłem w błoto 50 PLN.
    Mogłem je oddać bezdomnemu.
    Nie polecam nikomu, nie idźcie na ten film, jest o niczym, bez koncepcji, załosne dialogi.

  • ola1
    3 lutego 2011 at 21:58

    masz racje robia wielkie halo na nieudany film. nie polecam isc do kina lepiej kupic sobie piwo

  • marta13
    3 lutego 2011 at 21:51

    byłam dzisiaj w kinie na tym filmie bo podobno super genialny a tu 2sceny smieszne i reszta sex sex sex i uwazam ze na weekendzie pazury bardziej sie usmiałam

  • Ania
    3 lutego 2011 at 17:59

    A ja powiem, że lubię takie lekkie filmy. Ten był całkiem niezły, tym bardziej, że lubię Piotra Adamczyka. W porównaniu do równie gorąco promowanego „Ciacha”, ten film był o 100% lepszy.

  • Wioletta
    3 lutego 2011 at 17:51

    Wy jesteście bez talęcia film był fajny i bardzo ciekawy jak na polskie komedie wiesz jak sie ma swoje lata to film sie nikomu podobac nie bedzie polecam dla niektórych leczenie i opłakiwanei zycia swego

  • elle
    31 stycznia 2011 at 11:03

    Film o niczym, dla ludzi bez mózgu. Denne żarciki dla idiotów. Po prostu każdemu odradzam pójście na ten film do kina. Szkoda pieniędzy.

  • ala
    30 stycznia 2011 at 17:50

    [quote name=”Rafał”]No jak ktoś uważa, że ten pierwszy Och Karol był dobry to na prawdę grubo przesadza. Czyli jeśli ten jest tak samo dobry to nawet za darmo nie warto iść.[/quote]

    jesteś idiotą

  • ala
    30 stycznia 2011 at 17:48

    [quote name=”Maks”]Tragiedia! Jak długo media będą będą preferowac nieudaczników tzn. Mucha beztalencie….. a poza tym brak apart=ycji a tym bardziej nietuzinkowości za jej słowami!!!!!![/quote]
    naucz sie pisać

  • Sławek
    29 stycznia 2011 at 16:44

    Według mnie nie za dobry ten film. Byłem dzisiaj (29.01) i spodziewałem się czegoś lepszego. Niektóre sceny były śmieszne, a tak to w ogóle nuda, nuda i nuda;) W skali 1 do 6 oceniam ten film na 2. 😕 (2/6)

  • Ania
    29 stycznia 2011 at 14:03

    Moim zdaniem całkiem dobry jak na polska produkcje film. Dobry na odprężenie i odstresowanie się. M.Żmuda-Trzebiatowska pokazała że umie grać:). Jeżeli ktoś szuka dobrego ambitnego kina to polecam „turystę”.

  • Maks
    28 stycznia 2011 at 22:59

    Tragiedia! Jak długo media będą będą preferowac nieudaczników tzn. Mucha beztalencie….. a poza tym brak apart=ycji a tym bardziej nietuzinkowości za jej słowami!!!!!!

  • ula
    24 stycznia 2011 at 19:48

    DNO I WODOROSTY!!
    stracona kasa, taka podobno smieszna, a facet w kinie obok mnie usnal, to super recenzja;D
    szczerze nie warto isc, bywaly filmy o duzo lepsze.
    wiecej szumu niz calego filmu!

  • maria
    23 stycznia 2011 at 12:53

    pracuje w kinie, widzialam, nie idzcie na to!!

  • Grek Zorba
    22 stycznia 2011 at 21:49

    Dobre kino rozrywkowe! Aktorzy grają na najwyższych obrotach, a dialogi skrzą dowcipami. Zrelaksowałem się, wymasowałem przeponę, pooglądałem ładne kobiety – to był udany wypad do kina i udany początek udanej soboty. Oby więcej takich polskich komedii.

  • Marysieńka
    21 stycznia 2011 at 22:45

    POLECAM, ten film jest super, najlepsza polska komedia jaką oglądałam w ostatnim czasie:-)
    Fajna obsada, zajebista akcja, wszystko na czasie! xD

  • Rafał
    21 stycznia 2011 at 20:26

    No jak ktoś uważa, że ten pierwszy Och Karol był dobry to na prawdę grubo przesadza. Czyli jeśli ten jest tak samo dobry to nawet za darmo nie warto iść.

  • maja
    21 stycznia 2011 at 13:21

    masakra… serio , Polacy najlepsi sa w dramatach, melodramatach , ale nie komedie. zreszta te holywoodzkie produkcje z Aniston czy Diaz, Roberts to tez jedna wielka kupa.

  • Edyta
    21 stycznia 2011 at 12:13

    ogladałam ; )
    POLECAM ZAJEBISTY!

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*