a2014-11-08_20-23-24Sobotni wieczór upłynął pod znakiem Republiki. Zespół Grzegorza Ciechowskiego połączył siły z Tymonem Tymańskim oraz Jackiem „Budyniem” Szymkiewiczem i wyruszył w trasę „Nowe Sytuacje”, która odbywa się z okazji 30 rocznicy wydania pierwszej płyty zespołu.

W 1983 roku ukazała się na polskim rynku płyta, od której zaczęła się legenda Republiki. Dziś „Nowe Sytuacje” mogą świętować ogromny sukces ponownie, po trzydziestu latach od wydania, dzięki projektowi stworzonemu przez byłych członków zespołu oraz wokalistom Tymonowi Tymańskiemu i Jackowi „Budyniowi” Szymkiewiczowi. Początkowo jeden koncert poświęcony pamięci Ciechowskiego, rozegrany w grudniu 2013 roku w Toruniu, przerodził się w trasę po ośmiu miastach Polski.

Podczas koncertu Republika zagrała wszystkie utwory z płyty „Nowe Sytuacje”, m.in. „Arktyka”, „System nerwowy” czy „My lunatycy”. Na bis rozbrzmiał „Kombinat” oraz ponownie „Śmierć w bikini”. Na zakończenie cały zespół zaśpiewał wspólnie utwór „Moja krew”.

Koncert był niezwykły. Wspaniałe wspomnienie pracy Republiki i Grzegorza Ciechowskiego, a zarazem odkrycie płyty „Nowe sytuacje” na nowo dzięki Tymańskiemu i Szymkiewiczowi. Dla wokalistów scena była zdecydowanie za mała, a energia która z nich kipiała udzielała się publiczności. Niesamowicie przeżywali każdy utwór, podobnie jak gitarzysta Leszek Biolik każdą zagraną nutę. Taki koncert słucha się i na niego patrzy z niewyobrażalną przyjemnością. Można było odnieść wrażenie, że płyta miała premierę raptem wczoraj a dziś porywa jak coś nowego. A tu minęło trzydzieści lat! Fani, choć trochę posiwieli, to zdążyli już zarazić muzyką Republiki kolejne pokolenia, dzięki czemu w tłumie zobaczyć można było osoby w każdym wieku. Jest to jedynie potwierdzenie tego, jak niezwykłe i ponadczasowe utwory stworzył Ciechowski z Republiką. Mogę się założyć, że za kolejne trzydzieści lat zespół nadal będzie miał tłumy wiernych słuchaczy.

joomplu:82317

Po koncercie gitarzysta Zbigniew Krzywański z niezwykle szczerym i szerokim uśmiechem dziękował wszystkim za obecność. Leszek Biolik powiedział, że niektórzy mówili mu, że nie warto organizować tej trasy koncertowej – w tym momencie cała sala krzyknęła „warto!”. Chwila wzruszająca, gdy zespół z taką pasją tworzy dla publiki, a publika docenia całym sercem ich pracę. Nie raz wszyscy skandowali „Republika” i „dziękujemy”.

Później rozpoczęto projekcję koncertu zarejestrowanego w 1993 roku w Radio Łódź, a w między czasie zespół rozdawał autografy, pozował do zdjęć i chętnie z każdym rozmawiał. Leszek Biolik pytany o najbliższe plany odpowiadał, że na razie chcą rozegrać wszystkie zaplanowane koncerty, a gdy zakończy się rok będą mogli myśleć nad kolejnymi projektami. Możliwe, że zespół zdecyduje się na kolejne występy. Jak mówił Biolik – największe jest wyzwanie logistyczne, ale zespół chce działać. Będą próbować, bo warto dla takich fanów jakich mają. Co najważniejsze dla łódzki fanów – gitarzysta zapewniał, że zawsze pamiętają o naszym mieście. Co więcej – mają z Łodzią związane większe plany, ale nic więcej zdradzać na razie nie chcą.

Warto jeszcze raz wspomnieć o dzisiejszych wokalistach. Ich duet sprawdził się w stu procentach. Za niezwykłą energię i całe serce włożone w każde wykonanie należą im się owacje na stojąco. Co mnie osobiście zadziwiło najbardziej to jak Jacek Szymkiewicz przepraszał, że tak szybko ucieka po koncercie, bo jak tłumaczył źle się czuje i nie jest w formie. W takim razie, ja sobie nie potrafię wyobrazić jak on występuje, gdy jest w formie, ponieważ dzisiaj nie dość, że zaśpiewał fenomenalnie to jeszcze było go wszędzie pełno!

Przed Republiką jeszcze dwa koncerty – 10.11 na Festiwalu Kultury ZagłębieWood w Dąbrowie Górniczej oraz 14.12 w warszawskiej Stodole. Kto do tej pory nie posiada biletu obowiązkowo musi się w niego zaopatrzyć!

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
palms palms – Plant Serum – recenzja
IMG_0015_
Kim Nowak w klubie Scenografia (foto)
3. Piętro w Domu Literatury (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*