sniezkaŚnieżka Pablo Bergera to jeden z niewielu współczesnych filmów, w którym autorzy wykorzystują konwencje stylistyczne i narracyjne kina niemego. Na samym jednak wstępie należy zaznaczyć, że jest to znacznie bardziej udana próba ich współczesnej adaptacji niż chociażby ta „pseudonostaligczna” , z którą mieliśmy okazję zetknąć się w niezwykle przecenianym Artyście Michela Hazanaviciusa.

Film Bergera to nieszczególnie wierna adaptacja baśni o Królewnie Śnieżce. Jego akcja dzieje się w przedwojennej Hiszpanii przez około 20 lat (głównie w latach 20.). Jednak dla reżysera owa epoka jest przede wszystkim wyznacznikiem estetycznym podczas realizacji Śnieżki. Determinuje ona rodzaj użytych dekoracji, plenerów, strojów, formy filmowej, ale już nie ma ona tak dużego wpływu na pokazaną tutaj obyczajowość. Ta jest bowiem pełna anachronicznych odwołań do kultury współczesnej. Oprócz dosyć oczywistych przekształceń motywów baśniowych o charakterze genderowym, Śnieżka tematyzuje świat współczesnych celebrytów oraz dwuznaczny charakter przyjemności, płynącej z uczestniczenia w korridzie. Istotne jest jednak to, że twórcy filmu nie naszpikowali go owymi anachronizmami przesadnie i nachalnie, czym niestety najczęściej cechują się współczesne kinowe adaptacje baśni.

Wielkim pozytywem jest również strona formalna filmu. Co istotne, jak w chociażby wspominanym już tutaj Artyście, konwencja kina niemego nie jest tutaj traktowana jako infantylna. Śnieżka wyróżnia się świetnymi zdjęciami oraz znakomitą rytmizacją wizualną ujęć i montażu. Wykorzystane są tutaj praktycznie wszystkie środki typowe dla dojrzałej formuły kina niemego. Tym samym, film staje w kontrze do obiegowej opinii o kinie niemym jako o „dziecięcej formie” X muzy, którą utrwalają chociażby takie filmy jak Metropolis Fritza Langa. To świetny przykład tekstu kultury doskonale znanego współczesnej publiczności i docenianego przez nią za formę, a jednocześnie infantylnego fabularnie i „miażdżonego” z tego powodu przez krytyków w czasach, kiedy ów film wchodził na ekrany kin. Tymczasem kino nieme nie przypominało bezsensownej i teatralnej krzątaniny w efektownych dekoracjach. Współcześnie niestety często zapominamy, że najważniejsze elementy języka filmu powstały właśnie w okresie, kiedy nie był on wzbogacony o dźwięk synchroniczny. Stało się tak w dużej mierze dlatego, że to głównie środki wizualne i montażowe służyły tworzącym kino do komunikowania się z publicznością. Podobnie jest w Śnieżce, to obraz filmowy jest tutaj dominantą komunikacyjną, narracyjną i stylistyczną. Berger nawiązuje tym samym do najlepszych dokonań kina niemego autorstwa reżyserów niemieckich, francuskich czy radzieckich.

Śnieżka nie jest jednak filmem idealnym. Niektóre sceny sprawiają tutaj wrażenie wydmuszek – są atrakcyjne formalnie, ale puste treściowo. Sposób „przekształcenia” znanych motywów baśniowych również nie jest tutaj specjalnie oryginalny, ale przynajmniej jest świetnie wyważony i nie razi nachalnością. Film Bergera sdaje się tym samym jedną z ciekawszych pozycji w polskich kinach okresu wakacyjnego i pierwszą od bardzo dawna udaną próbą wykorzystania konwencji stylistycznych oraz narracyjnych kina niemego.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
silaprzyciagania
Siła przyciągania – recenzja
brzuszek
Brzuszek – recenzja
zonananiby
Żona na niby – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*