naturalmysticW czwartek, 5 marca o godz. 20 w DOMu rozpocznie się koncert formacji Natural Mystic promujący najnowszą płytę pt. Medycyna ostateczna. Bilety kosztują 15 zł.

Zespół Natural Mystic powstał w 2001 roku w Sosnowcu. Muzyka, którą wykonuje oscyluje wokół reggae’owej pulsacji, która jest jednak tylko bazą do przechodzenia w inne, mniej lub bardziej hałaśliwe style. Wokaliści śpiewają o rzeczach istotnych, choć czasem osobistych. Całość zarówno w warstwie tekstowej jak i muzycznej, ma podwójne, a czasem nawet potrójne dno.

Kilka lat po debiucie, który miał miejsce w 2007 roku („Quasi – milieu”), grupa zdecydowała się spojrzeć na reggae z innej perspektywy – zmieniła instrumentarium na akustyczne: kontrabas, gitary akustyczne, akordeon, co z kolei pociągnęło za sobą zmiany kompozycyjne i aranżacyjne. W konsekwencji tych poczynań w 2011 roku światło dzienne ujrzał drugi album: „Full Steam Ahead”.

Dźwiękowym motywem wyjściowym owej płyty jest muzyka reggae, jednak członkowie zespołu śmiało wykraczają poza jej ramy. Uwagę zwracają elementy folku, country, drum’n’bassu, a nawet tanga. Naturalne i akustyczne brzmienie krążka jest zasługą świetnych realizatorów dźwięku z warszawskiego Studia As One, którzy dołożyli wszelkich starań, aby jego jakość była na najwyższym poziomie. W każdy z utworów „Full Steam Ahead” włożono wiele emocji i ważnych treści. Teksty śpiewane przez wokalistów, Gabi Budzianowską i Marcina Kina, dotykają spraw prywatnych, ale i odnoszą się w osobisty oraz indywidualny sposób do ważnych spraw społecznych. Album został pozytywnie przyjęty zarówno przez dziennikarzy muzycznych, krytyków oraz przede wszystkim publiczności. Fakt ten przełożył się na ilość koncertów. Natural Mystic pojawili się na polskich scenach, występując m.in. na wielu czołowych polskich festiwalach, takich jak Przystanek Woodstock, Ostróda Reggae Festival, Reggae Nad Wartą. W 2014 roku ukazał się trzeci album „Medycyna Ostateczna”.

Na płycie usłyszymy 10 utworów, o trudnej do sklasyfikowania stylistyce ­ sporo połamanych rytmów, trochę romansu z dub’owymi przestrzeniami, punkowa energią z dodatkiem jazzowego sosu. Słyszalne są też delikatne echa Nicka Cave’a, Portishead czy Led Zeppelin. Na „Medycynie Ostatecznej” znalazł się zagrany we własnej interpretacji numer „Hard to say” grupy Izrael z gościnnym udziałem Roberta Brylewskiego i Włodzimierza Kiniora Kiniorskiego. Gości jest więcej – subtelne orkiestracje smyczkowe zagrała Ewa Wałecka z Kapeli ze Wsi Warszawa, a szalone dęciaki czasem rodem z Bałkanów pojawiły się za sprawą sekcji dętej z zespołu Dubska.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Andrzej Nowak i Złe Psy w Magnetofonie
granda
Don Gatto i The Screw w Grandzie
Moonlight Meadow, Nameless Creations, Universe Seed w TU

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*