naskrajujutraNa ekrany trafiła nowa superprodukcja- „Na Skraju Jutra”. Film nawiązuje do koncepcji znanych z komedii „Dzień Świstaka”, klasyki si-fi „Żołnierze Kosmosu” oraz „Szeregowca Ryana” okraszając wszystko rewelacyjnymi efektami specjalnymi. Czy taka mieszkanka może się podobać? O tym za chwilę.

Major Bill Cage, w którego wcielił się Tom Cruise, będący oficerem prasowym, otrzymuje zadanie relacjonowania lądowania Aliantów w Normandii. Tym razem, przeciwnikiem jest bezlitosna rasa obcych- „Mimików”, którzy zaatakowali Ziemię. Wyjątkowo dla gatunku si-fi, inwazję rozpoczęli od Europy.

Cage, próbując wykręcić się z niebezpiecznej misji, ściąga na siebie gniew dowódcy. W związku z tym zostaje zdegradowany, oskarżony o dezercję i posłany na pierwszą linie frontu. Brak doświadczenia w walce, skutkuje szybką śmiercią głównego bohatera. W wyniku zbiegu okoliczności, wpada w pętle czasu i na nowo przeżywa 24 godziny przed inwazją. Jego celem staje się wyrwanie z owej pętli i pokonanie obcych. Pomaga mu w tym piękna Rita Vrataski- grana przez Emily Blunt.

Streszczony scenariusz, brzmieć może banalnie lecz historia inspirowana powieścią Hiroshiego Sakurazaki to 2 godziny wspaniałej zabawy przed ekranem. Postać grana przez Toma Cruise zmienia się z przestraszonego rekruta w maszynę do destrukcji obcych. Obserwowanie tej stopniowej przemiany to prawdziwa uczta. Film broni się również tym, że nie jest patetycznym dziełem z pseudowzniosłymi monologami i powiewającymi flagami USA.

Kolejnym mocnym punktem są efekty specjalne. Wspaniałe animacje, efekty w 3D oraz dynamiczna akcja robią piorunujące wrażenie. Niestety, tego wrażenia nie sprawiają sami obcy. To najsłabszy punkt całego filmu. Nie zapadają w pamięć, nie budzą przerażenia ani odrazy i tak naprawdę do końca nie wiadomo czy to roboty czy istoty żywe.

Podsumowując, „Na Skraju Jutra” to opowieść dużo lepsza niż ubiegłoroczny hit „Pacific Rim” czy ostatni film z Tomem Cruise- „Niepamięć”. Warto wybrać się do kina by zobaczyć świetnie stworzoną, niebanalną produkcję z gatunku si-fi. Gwarantuj, że nie będziecie mogli oderwać oczu od ekranu.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
baczynski
Baczyński – recenzja
wciemno
W ciemno – recenzja
krolowielata
Królowie lata – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*