dzwiekosciskW sobotę, 24 listopada o godzinie 19:30 w Herbaciarni Klimaty w Aleksandrowie Łódzkim odbędzie się koncert łódzkiego zespołu Dźwiękościsk. Bilety w przedsprzedaży kosztują 0 złotych, a w dniu koncertu także 0 złotych. Herbaciarnia oprócz herbaty oferuje standardowe klubowe trunki, a pobliski przystanek autobusowy szczyci się dowozami do Łodzi przez całą dobę.

Dźwiękościsk jest grupą rockową, nieco postpunkową i jak na postpunkową kapelę przystało, grają na zwichrowanych sprzętach i robią dużo hałasu. A jeśli nie wiecie jeszcze nic o zespole to…

Wszystko zaczęło się pewnego jesiennego wieczora. Wiater lekko dął w płaszcze. Drzewa i krzaki delikatnie szumiały. Pan M. wracał do domu przez park i tylko powiedział do siebie zdumiony:
– A liści przybywa i przybywa. – po czym westchnął przypominając sobie ile już jesieni w życiu przeżył. Ruszył w dalszą drogę.
Wnet z krzaków zaczęły dobiegać niepokojące szmery i na drodze ni stąd ni z owąd wyrosła grupka bezdomnych i wygłodniałych studentów. Nosili szmaciane wytarte spodnie i powyciągane swetry. Z kieszeni wystawały jakieś zmięte papiery. Mogły to być kserokopie wykładów, pomyślał M. jednak nigdy się tego nie dowiedział, bo zapomniał zapytać jak już było po wszystkim. A może po prostu było mu wszystko jedno.
– Eee, ty żulu! – usłyszał – Daj no zeta, no… na bułkę… no… no daj. – i wtedy mimo, że rozsądek błagał M. o wszczęcie ucieczki jakiś wewnętrzny głos, o którego istnienie już by siebie nie podejrzewał, rozkazał mu spojrzeć studentom głęboko w oczy. Te były we łzach. Widać było, że swetry wiszą na wychudzonych postaciach jak na bardzo wychudzonych postaciach a w brzuchach na pewno im burczy, chociaż szum liści zagłuszał ten z pewnością nieprzyjemny dźwięk. Ponieważ M. wiedział, że zostanie mu trzy kromki chleba po kolacji a akurat przybyszów było trzech zaprosił ich do siebie na ucztę.
Po kolacji pan M. zaoferował towarzyszom, że zostaną jego domowymi pociechami i tak już zostali. Po kilku miesiącach dobrze ich podkarmił i już w połowie wakacji roku 2011 zaczęli razem układać piosenki. Piosenki o biedzie, głodzie i ciężkich czasach.
I dokładnie w tym momencie, w zupełnie innym miejscu na ziemii i w innych okolicznościach powstał zespół Dźwiękościsk. Ale dla osób wierzących w efekt motyla był to tylko pozorny zbieg okoliczności.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
gwardia_fota
New York Festiwal – VI odsłona
39091704
Daniel Spaleniak w 6. dzielnicy
IMG_6220
Królowie życia w Atlas Arena

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*