Sebastian_KlimPo raz kolejny w naszej rubryce gościmy członka zespołu The Stylacja, (dla słabo zorientowanych: to jedyna łódzka grupa grająca ska). Przed wami kwestionariusz Sebastiana Klima – basisty The Stylacji.

Sebastian Klim trafił do The Stylacji jesienią 2010 roku. Dwóch członków grupy: waltornistę Kubę Michalskiego i puzonistę Piotra Zawadę poznał przy pracy nad dużym projektem Teatru Chorea o nazwie Antyk/Trans/Formacje. W zespole The Stylacja gra na basie. Jest również członkiem innej łódzkiej grupy – The Blue Rabbit. Bas to nie jedyny instrument, którym sprawnie się posługuje. Gra również na kontrabasie. Jego partii instrumentalnych można posłuchać w spektaklu Teatru Chorea pt. Gry w Pana Cogito. Jest też autorem muzyki do monodramu Adama Biedżyckiego pt. Upadek, Psycho-Somatic gaym.

W dzieciństwie chciałem zostać… najpierw czarnoksiężnikiem, potem kucharzem, przez chwilę kontrabasistą jazzowym i ostatecznie dojrzałem do bycia aktorem.

Ksywka z lat szkolnych… Ponieważ koledzy nie wykazywali zbytniej inwencji, większość zwracała się do mnie po nazwisku.
   
Zespół/artysta, którego nałogowo słuchałem jako nastolatek… Spice Girls, Homo Twist, Jukka Poika, Tomasz Stańko.

O tym, że muzyka będzie moim pomysłem na życie przekonałem się… Zdecydowanie podczas pierwszych występów z Grójecką Orkiestrą Straży Pożarnej, kiedy dumnie maszerowałem ulicą, grając La Cumparsitę na saksofonie tenorowym, w towarzystwie równie nietrzeźwych jak ja kolegów.

Jeśli nie wyszłoby mi z muzyką to zapewne dziś zajmowałbym się… Na tym etapie mojej kariery ciężko wyobrazić sobie taką sytuację 😉

Podróżując w busie podczas trasy koncertowej czas najchętniej spędzam… za kółkiem, słuchając rozmów kolegów na temat kobiet, II Wojny Światowej czy kuchni polskiej.

Mój sposób na przedkoncertowy stres… Robię skłon i ściskam mocno piłkę tenisową.

joomplu:32161

Najdziwniejsze zdarzenie, które przytrafiło mi się podczas koncertu… The Stylacja to najnormalniejszy zespół na świecie, więc nigdy nic dziwnego nam się nie przydarza. Zawsze jest normalnie. Zawsze.

Ciekawa anegdotka z fan(k)ami w tle, wzięta z życia koncertowego mojego zespołu… Kiedyś wydawało mi się, że podczas konceru w Stereo wśród publiczności stał Ridge Forrester z Mody na Sukces. Do tej pory nie mam pewności.

W wywiadach najbardziej nie lubię być pytany o… nazwę zespołu. Nie mam zielonego pojęcia dlaczego jest taka a nie inna.

Muzyczne przeżycie, które zapamiętam na długo… Granie w ganianego na koncercie Mitch & Mitch.

Płyta od której przez długi czas nie potrafiłem się uwolnićLitania Tomasza Stańki.

Moje muzyczne guru… Krzysztof Komeda. Niezmiennie inspiruje.

W kobietach najbardziej pociąga(ją) mnie… To zależy od pory roku. Na wiosnę – wszystko. Przez pozostałą część roku – poczucie humoru.

Mój sprawdzony sposób na zaimponowanie kobiecie… W tej dziedzinie moim niedoścignionym wzorem jest mój kolega z zespołu i osobisty przyjaciel, Jakub Michalski i jego nieśmiertelne bon moty, w stylu: “Bejbe… Wijesz się jak liana… Może trzeba Ci Tarzana?”. Ja, niestety boję się kobiet.

Gdybym przez jeden dzień mógł być kobietą to chciałbym być… Janis Joplin na Woodstocku w 1969 roku.

W ludziach najbardziej irytuje mnie… Brak dystansu.

Cecha, którą cenię u innych, a której sam nie posiadam… Zdecydowanie pracowitość.

Nie mógłbym żyć bez… innych ludzi.

Nigdy nie potrafię sobie odmówić… porannej, białej kawy.

Kiedy mam wszystkiego dosyć to… Przejażdżka na łono natury uratowała mnie już przed niejednym dołkiem.

Chciałbym w sobie zmienić /w wyglądzie lub charakterze/… Zamienić brodę na wąsy. Nie wiem czy się kiedyś odważę.

Danie/słodycz, którym potrafię się delektować bez końca… Orzeszki ziemne w barze Anna.
   
Łódzki klub, który ma w sobie to coś… Bar Anna. Nie ma to jak wybrać się tam ze znajomymi o 16 i zostać do zamknięcia, czyli 22. Popijając Piwo Świeże i obserwując zmieniające się ludzkie krajobrazy. Począwszy od studentów, poprzez starszyznę, aż do kibiców piłki ręcznej. Nie można tylko jeść niczego poza orzeszkami.

Będąc w Łodzi koniecznie trzeba odwiedzić… Przede wszystkim trzeba poznać ludzi, bo to oni sprawiają, że w tym mieście da się fajnie żyć.

/fot.1: Cezary Draus, fot.2: Paweł Florczak

Zobacz także inne wywiady z serii ‘W ogniu pytań’

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Psychocukier
W ogniu pytań: Sasza Tomaszewski (Psychocukier)
ukasz_z_Baut
W ogniu pytań: Łukasz z Bałut
ukasz_mini
W ogniu pytań: Łukasz Drewniak (The Washing Machine)
1 Komentarz
  • Nienawistny Frustrat
    1 marca 2017 at 15:21

    Klim ceni “pracowitość” i denerwuje go w ludziach “brak dystansu”? A to Ci dopiero pocieszne wypowiedzi. Pocieszne i… nader niesmaczne.

    S. Klim aż prosi się, żeby napisać tu coś o zwalnianiu pedantycznych sprzątaczek, czyszczących liście oleandrów ręcznikami papierowymi i porządkujących zaniedbane, brzydkie, kiczowate mini-ogródki po prawej w łazience, z sympatii, w ramach nieodpłatnych i nieuwzględnionych w kontrakcie czynności dodatkowych.

    Nie ma to, jak zwolnić sobie przed obiadem sprzątaczkę z powodu fałszywych i nieudowodnionych zarzutów o rzekome “groźby pod adresem pracowników Instytutu Teatru”. Nie będę jednak o tym pisać, lol. Powstrzymam się : ]

    Podobno ten Klim interesuje się kulturą żydowską. Doprawdy, oburzające! A Żydzi wiedzą, Panie Sebastianie?

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*