marcin_pryt_fot._Marcin_PiniakTo już 10. odsłona W ogniu pytań. Z okazji tego małego jubileuszu, w naszej rubryce gość wyjątkowy. Artysta, u którego muzyka ładna i przyjemna wywołuje mdłości. Panie i Panowie: Marcin Pryt – wokalista i autor tekstów zespołów 19 Wiosen i TRYP.

Marcin Pryt budzi grozę i potrafi intrygować. Nie tylko za sprawą swojej twórczości, która notabene wywołuje wśród odbiorców skrajne emocje, ale też poprzez swoją masywną i groźną posturę, ewidentnie budzącą respekt. Na co dzień pracuje w bibliotece. Po pracy zaś przeobraża się w pełnoetatowego artystę. 19 Wiosen i TRYP to zespoły, w których daje upust swoim emocjom wokalnym i pisarskim. W tekstach które tworzy, porusza tematy tabu. Nie boi się pisać o brutalnej rzeczywistości. Jego teksty są niezwykle inteligentne, a przy tym totalnie pozbawione jakichkolwiek reguł pisarskich. Muzyka zespołów, których jest członkiem nie należy do najłatwiejszych, Jest trudno przyswajalna, a w połączeniu z tekstami, niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny.

Jako muzyk, Marcin Pryt zaczynał już pod koniec lat 80tych w postpunkowo-industrialnej grupie 19 Wiosen. Zespół początkowo grał covery, m.in. Alphaville, Hanki Ordonówny i Filipinek, a dopiero później zaczął tworzyć własne kompozycje. W 1993 roku doczekał się dwóch wydawnictw kasetowych: Co każdą chwilę i Zmarnowany kwiat. Mimo kilkuletniej przerwy w działalności i wielu roszad kadrowych, zespół funkcjonuje do dziś, co jakiś czas powracając z premierowym materiałem płytowym. Najnowsze dziecko fonograficzne 19 Wiosen, to dwupłytowy album z archiwalnymi nagraniami Suweniry, który ukazał się w ubiegłym roku.

Na początku 2008 roku, wraz z Kubą Wandachowiczem (CKOD, NOT) i Robertem Tutą (NOT, Agressiva 69), Marcin Pryt założył grupę TRYP. Gatunek muzyki wykonywany przez zespół, Pryt określił jako „techno punk concrete psycho rap”. Muzycy 20 lutego 2009 roku wydali epkę Wędrówka ludów. Wydawnictwo pojawiło się dla uczczenia rocznicy ukazania się „Manifestu futuryzmu” Filippo Marinettiego. Wkrótce do zespołu dołączył Paweł Cieślak (Fonovel, ex 19 Wiosen). Debiutancki album TRYP – Kochanówka, ukazał się na początku tego roku.

Marcin Pryt ma również na koncie debiut pisarski – Szpital Heleny Wolf. To mieszanka tekstów o łódzkich menelach i wizjach apokaliptycznych. Oprawa graficzna książki w całości została wykonana przez Pryta. Całość ujrzała światło dzienne w 2005 roku.

Pryt jest pomysłodawcą Kosmopolitanii. To cykliczne spotkania, na które składają się wykłady, koncerty, wystawy. Ich celem jest wymiana myśli, a także umożliwienie odbiorcom kontaktu z mniej znanymi prądami sztuki, np. futuryzmem. Na pierwszym spotkaniu, premierę sceniczną miał elektroniczno – wokalny projekt 11, który tworzą Marcin Pryt i Paweł Cieślak.

TRYP

W dzieciństwie chciałem zostać… ogrodnikiem na Księżycu.

Ksywka z lat szkolnych… Ciota, Cwel, Lizbona, Kwiatuszek.

Zespół/artysta, którego nałogowo słuchałem jako nastolatek… Genesis i Psychic TV.

O tym, że muzyka będzie moim pomysłem na życie zdecydowałem… po pierwszych honorariach.

Jeśli nie wyszłoby mi z muzyką to zapewne dziś zajmowałbym się… ogrodnictwem.

Podróżując w busie podczas trasy koncertowej czas najchętniej spędzam… obserwując przez luksferę przyrodę.

Mój sposób na przedkoncertowy stres… samoponiżanie się.

Najdziwniejsze zdarzenie, które przytrafiło mi się podczas koncertu… Kiedyś, w trakcie koncertu w Programie III Polskiego Radia, musiałem wyjść do toalety na dwójkę.

Ciekawa anegdotka z fan(k)ami w tle, wzięta z życia koncertowego mojego zespołu… Fan krzyczący kilka razy: „Pomidor!”.

W wywiadach najbardziej nie lubię być pytany o… żydowskie pochodzenie i wegetarianizm.

Muzyczne przeżycie, które zapamiętam na długo… Koncert Grzegorza Turnaua promujący płytę 11:11.

Płyta od której przez długi czas nie potrafiłem się uwolnić… Singiel zespołu BOLTER Daj mi tę noc.

Moje muzyczne guru… BLACK UHURU.

W kobietach najbardziej pociąga(ją) mnie… W ogóle, w ludziach lubię cechy odstręczające.

Mój sprawdzony sposób na zaimponowanie kobiecie… Książka czytana w trakcie imprezy.

Gdybym przez jeden dzień mógł być kobietą to chciałbym być… Ireną Kowalczyk, bohaterką komiksu PAŁY pod tytułem Cmentarny fryzjer.

W ludziach najbardziej irytuje mnie… Sześciopak cech mentalnych, które spowodowały wynalezienie ankiet i czynniki powodujące, że nie umie się odmówić w nich uczestnictwa…

Cecha, którą cenię u innych, a której sam nie posiadam… Pewność, przekonanie o własnej racji, poczucie humoru, bezpretensjonalność, siła, opanowanie, umiejętność prowadzenia samochodu, gospodarność i oszczędność, wysportowanie, inteligencja emocjonalna i prędkość.

Nie mógłbym żyć bez… baterii.

Nigdy nie potrafię sobie odmówić… tlenu.

Kiedy mam wszystkiego dosyć to… wypełniam kwestionariusze.

Chciałbym w sobie zmienić /w wyglądzie lub charakterze/… wszystko. Chciałbym być Kimś Innym.

Danie/słodycz, którym potrafię się delektować bez końca… Chipsy i Cola.

Łódzki klub, który ma w sobie to coś… Uniontex. Był tam kiedyś papież muzyki bruitystycznej – Jean Marc Vivenza.

Będąc w Łodzi koniecznie trzeba odwiedzić/zobaczyć… Caritas w dniu wydawania zupy.

Autoryzacja: 30.04.2011

/fot. Marcin Pryt – Marcin Piniak, TRYP – Karolina Breguła & Wojtek Rudzki

Zobacz także:

W ogniu pytań: Karol Stolarek (Bruno Schulz)

W ogniu pytań: Kamil Gorzeń (Coffee Radio)

W ogniu pytań: Sasza Tomaszewski (Psychocukier)

W ogniu pytań: Paweł Strzelec (Pornohagen)

W ogniu pytań: Krzysiek Drewniak (The Washing Machine)

W ogniu pytań: Jakub Michalski (The Stylacja)

W ogniu pytań: Leszek Swoboda (Tune)

W ogniu pytań: Radek Bolewski (Fonovel)

W ogniu pytań: Łukasz Lach (L.Stadt)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Piotr_Zawada_The_Stylacja
W ogniu pytań: Piotr Zawada (The Stylacja)
tune_20100530_1983971435
W ogniu pytań: Leszek Swoboda (Tune)
DSC_8205
Fisz: Chcę opowiadać o świecie, który mnie dotyczy – wywiad

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*