Lady_KateeNa co dzień uczy języka angielskiego i prowadzi firmę poligraficzną. W weekendy przemienia się w prawdziwą królową łódzkiej (i nie tylko) sceny klubowej. Dziś w ogień pytań została wrzucona Lady Katee.

Lady Katee, (a właściwie Kasia Bartczak), to działająca od ponad 9 lat zarówno na polskiej, jak i zagranicznej scenie klubowej wokalistka i autorka tekstów, rezydentka łódzkiego Bagdad Cafe. Swoim wokalem wspomaga imprezy z gatunków drum and bass, break beat, electro i downtempo, jak również indywidualnych producentów (m.in. Radicalla i Axioma). Z tym drugim w ubiegłym roku wydała debiutancki album – Paradigm Shift. Jednak nie ogranicza się jedynie do elektroniki. Gościnnie wystąpiła na płytach takich zespołów jak Pornohagen, czy 19 Wiosen. Pornohagen przez pewien czas wspomagała wokalnie również na koncertach.

Najnowszy projekt Lady Katee to minimalistyczny i jednocześnie niesłychanie energetyczny projekt Little White Lies, który współtworzy z gitarzystą Zbyszkiem Krencem. Muzyka tego tworu opiera się jedynie na automacie perkusyjnym i dźwiękach gitary. To jedna z niewielu okazji, do posłuchania wokalu Lady Katee w rockowej stylistyce.

W dzieciństwie chciałam zostać… piosenkarką, a jak!

Ksywka z lat szkolnych… Absolutnie nie przypominam sobie żadnej. Ale jak byłam mała, kolega z podwórka zawsze pytał się mojej mamy: „Czy wyjdzie Kasza?”.

Zespół/artysta, którego nałogowo słuchałam jako nastolatka… Queen.

O tym, że muzyka będzie moim pomysłem na życie przekonałam się… kiedy zaśpiewałam mojemu tacie piosenkę Whitney Huston I will always love you, a on prawie wyskoczył z kapci 🙂

Jeśli nie wyszłoby mi z muzyką to zapewne dziś zajmowałabym się… tym samym, czym zajmuję się na co dzień oprócz muzyki, czyli pracą z dzieciakami i nauczaniem.

Podróżując w busie podczas trasy koncertowej czas najchętniej spędzam… marudząc, wiercąc się, zadając w kółko pytanie: „Daleko jeszcze?”.

Mój sposób na przedkoncertowy stres… setka wódki.

Najdziwniejsze zdarzenie, które przytrafiło mi się podczas występu… Zawiodła moja karta muzyczna i nagle zaczęłam brzmieć jak robot morderca.

joomplu:32916

Ciekawa anegdotka z fan(k)ami w tle, wzięta z mojego scenicznego życia… Podczas mojego śpiewania pięknych piosenek o miłości, podszedł do mnie chłopak w dresie i bez jednego zęba, krzycząc mi do ucha „Joł joł, stara szkoła oldschoolowa”… Wtedy byłam bliska płaczu, ale dziś wspominając to mam niezły ubaw.

W wywiadach najbardziej nie lubię być pytana o… Lubię wszystkie pytania. Możecie pytać.

Muzyczne przeżycie, które zapamiętam na długo… Koncert Lamb (na samą myśl mam ciarki wszędzie).

Płyta od której przez długi czas nie potrafiłam się uwolnić… Grinderman – Grinderman. Dosłownie oszalałam na jej punkcie!

Moje muzyczne guru… Guru nie mam. Preferuję posiadanie bardzo bardzo długiej listy artystów, których ubóstwiam, podziwiam, szanuję i katuję na słuchawkach.

W mężczyznach najbardziej pociąga(ją) mnie… Mam jednego mężczyznę, który mnie pociąga, a lista rzeczy, które mnie w nim pociągają jest jeszcze dłuższa niż ta moja bardzo bardzo długa lista artystów, których ubóstwiam, podziwiam, szanuję i katuję na słuchawkach.

Mój sprawdzony sposób na zwrócenie na siebie uwagi mężczyzny… Wyjść na scenę.

Gdybym przez jeden dzień mogła być mężczyzną to chciałabym być… Po prostu chciałabym być facetem przez jeden dzień. Nie powiem dlaczego.

W ludziach najbardziej irytuje mnie… Zakłamanie i głupota.

Cecha, którą cenię u innych, a której sama nie posiadam… Punktualność i zorganizowanie.

Nie mogłabym żyć bez…Little White Lies i łóżka.

Nigdy nie potrafię sobie odmówić… papierosa.

Kiedy mam wszystkiego dosyć to… idę się popłakać.

Chciałabym w sobie zmienić /w wyglądzie lub charakterze/… Żyję w zgodzie z tym, jak wyglądam, a co do charakteru to oczywiście, że są rzeczy do zmiany… Praca nad nimi w toku (!)

Danie/słodycz, którym potrafię się delektować bez końca… Chipsy, dużoooo chipsów…

Łódzki klub, który ma w sobie to coś… Bagdad Cafe (Ole Ole!) – ludzie, klimat, tysiące wspomnień lub ich brak, bo film się urwał 🙂

Będąc w Łodzi koniecznie trzeba zobaczyć… całą Łódź. Tak smutnego miasta na mapie Polski jeszcze nie odkryłam, a smutek to piękna rzecz.

Zobacz także inne wywiady z serii ‘W ogniu pytań’

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
nakr_007
Farben Lehre zaprezentowali się w Łodzi (wideo)
ukasz_mini
W ogniu pytań: Łukasz Drewniak (The Washing Machine)
laaaa
W ogniu pytań: Karol Stolarek (Bruno Schulz)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*