Dominika_Czapska_Kind_OffPo ponad miesięcznej przerwie, ‘W ogniu pytań’ powraca na stronę Plastra. W tym ‘odcinku’ ponownie sięgamy do muzyków z rubryki ‘Młoda Krew’. Przed wami kwestionariusz Dominiki Czapskiej – wokalistki zespołu Kind Off.

Dominika Czapska jest studentką Edukacji przez sztukę na Uniwersytecie Łódzkim. To zapalona dziennikarka muzyczna. Jej teksty można znaleźć na portalu magnetoffon.info. Oprócz tego jest wielką pasjonatką sztuki kulinarnej. O jej odkryciach gastronomicznych można poczytać na blogu Cocina de la Mamacita de Bożenka.   Ponadto współpracowała przy organizacji tegorocznego MFKiG w Łodzi, jako koordynatorka kontaktów międzynarodowych. 

Jednak to, co w biografii Dominiki najbardziej nas interesuje, to etat wokalistki w młodym zespole Kind Off. Grupa porusza się w stylistyce, jak określili sami muzycy bandu – pop’n’roll. W ich twórczości słychać też wpływy innych gatunków, choćby elektronikę, czy drobne smaczki bluesowe. Są laureatami dwóch nagród publiczności. Pierwszą zdobyli w ubiegłym roku na Vena Music Festival, grając swój pierwszy (!) koncert w historii. Drugą otrzymali w tegorocznym konkursie młodych kapel, odbywającym się podczas Seven Festivalu w Węgorzewie.

W dzieciństwie chciałam zostać… Chyba jak każda mała dziewczynka – piosenkarką.

Ksywka z lat szkolnych… Czapa, Czapka. Na nazwisko mam Czapska, dlatego tak mnie nazywają do tej pory.

Zespół/artysta, którego nałogowo słuchałam jako nastolatka… Ojej, od Beatlesów do Nirvany, przez Kult po The Fugees. Za dużo tego było. W międzyczasie zostałam też hiphopowcem i chciałam być ziomalką, więc nosiłam na głowie bandamkę i znałam wszystkie ówczesne rapowe teksty na pamięć.

O tym, że muzyka będzie moim pomysłem na życie zdecydowałam… w szkole muzycznej. Kiedy tylko zaczęłam uczyć się gry na fortepianie i pojechałam na pierwszy konkurs pianistyczny, spodobało mi się to, że nie muszę iść do szkoły bo i tak będę miała usprawiedliwienie. Z czasem gdy grałam już na saksofonie, doszły wyjazdy za granicę, gdzie również koncertowanie nie było czymś ciężkim, (wiadomo: zwiedzanie i dobra zabawa). Muzyka od zawsze mnie kręciła, tylko myślałam, że będę się bardziej trzymała instrumentów, ale konkursy piosenki w moim rodzinnym mieście – Olecku też były przeze mnie okupowane. No i spodobało mi się to.

Jeśli nie wyszłoby mi z muzyką to zapewne dziś zajmowałabym się… gotowaniem. Cały czas się tym zajmuję w domu, ale wtedy robiłabym to profesjonalnie i na pewno miałabym już jakiś program kulinarny na antenie. Uwielbiam jeść, prowadzę też bloga kulinarnego.

Podróżując w busie podczas trasy koncertowej czas najchętniej spędzam na… słuchaniu interesujących rozmów i dźwięków wydobywających się z aparatów gębowych (głównie) reszty mojego zespołu.

joomplu:29839

Mój sposób na przed koncertowy stres… Oddychanie.

Najdziwniejsze zdarzenie, które przytrafiło mi się podczas koncertu… Przeważnie przed samym koncertem coś się nam psuje. To już taki rytuał, więc jesteśmy na to przygotowani. Dziwnie jest, kiedy się nic nie zepsuje.

Ciekawa anegdotka z fan(k)ami w tle, wzięta z życia koncertowego mojego zespołu… Po koncercie na Słowacji grupa tamtejszych młodzieńców bardzo chciała “wziąć mnie w kukuridzu”.

W wywiadach najbardziej nie lubię być pytana o… Pierwszy raz kopnął mnie taki zaszczyt.

Muzyczne przeżycie, które zapamiętam na długo… To był 30.04.2010 – grał zespół H2O w Warszawie. Ulubiona kapela, mnóstwo energii, emocje i grupa najbliższych przyjaciół . To jest wszystko czego mi potrzeba na koncercie.

Płyta od której przez długi czas nie potrafiłam się uwolnić… Było takich sporo, ale najdłużej chyba pod względem czasowym słuchałam Sing The Sorrow AFI.

Moje muzyczne guru… To takie ciężkie pytanie. Mogłabym wymieniać godzinami, ponieważ każdy mój ulubiony artysta wnosi coś do mojego życia. Ale chyba takim największym guru jest dla mnie Louis Armstrong. Wiem o nim wszystko, czego mogłam się tylko dowiedzieć z książek, płyt czy internetu. Chciałabym urodzić się kilkadziesiąt lat wcześniej i móc się z nim kumplować.

W mężczyznach najbardziej pociąga(ją) mnie… Każdy ma w sobie coś fajnego. Ja mam swojego mężczyznę i to on najbardziej mnie pociąga.

Mój sprawdzony sposób na zwrócenie na siebie uwagi mężczyzny… Nie mam jakiegoś super powodzenia. Jestem dla wszystkich „kolegą” i niczego więcej mi nie potrzeba. Poznając mojego narzeczonego nie miałam pojęcia, że polubi mnie taką jaka jestem.

Gdybym przez jeden dzień mogła być mężczyzną to chciałabym być… Nigdy nie chciałam zostać mężczyzną. Jedyną rzeczą, której zazdroszczę Panom to to, że nie muszą ściągać spodni przy siusianiu gdzieś w plenerze.

W ludziach najbardziej irytuje mnie… Ocenianie innych po wyglądzie i nieuprzejmość. Bycie miłym nic nie kosztuje.

Cecha, którą cenię u innych, a której sama nie posiadam… Jeeeeny, punktualność, zorganizowanie i wytrwałość. Zawsze jak coś sobie postanawiam to wytrzymuję dosłownie chwilę.

Nie mogłabym żyć bez… jedzenia.

Nigdy nie potrafię sobie odmówić… Robię się monotematyczna – jedzenia.

Kiedy mam wszystkiego dosyć to… hehe, to jem.

Chciałabym w sobie zmienić /w wyglądzie lub charakterze/… Nic, trzeba mnie lubić albo nie w takim opakowaniu w jakim się mieszczę.

Danie/słodycz, którym potrafię się delektować bez końca… Danie indyjskie Aloo Palak (szpinak z ziemniakami), ale jakby na świecie nie było ziemniaków to chyba polubiłabym budyń, (którego nienawidzę :P).

Łódzki klub, który ma w sobie to coś… Nie jestem fanką klubów, wolę puby. Najbardziej lubię pub Rolling Stone na Moniuszki 6 i w sumie bywam tylko tam jak już gdzieś wyjdę. Czasami kiedy wyjdziemy całą zgrają to odwiedzamy jeszcze kilka innych lokali.

Będąc w Łodzi koniecznie trzeba odwiedzić/zobaczyć… Cmentarz Żydowski. Najpiękniejsze i zarazem najsmutniejsze miejsce w mieście. Kiedy tam jestem mam czas na refleksję i na to, żeby pamiętać o historii. Łódź jest niesamowitym miastem, którego na początku nie mogłam znieść. Z czasem zaczęłam wgłębiać się w historię miasta, ulic i nie wyobrażam sobie że mogłam mieszkać gdzie indziej.

Zobacz także inne wywiady z serii ‘W ogniu pytań’

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
ted_kanapa_odbijaj_1
Ted Nemeth – wywiad
Kamil_L
W ogniu pytań: Kamil Łazikowski (Cool kids of death)
concrete_hills_20121217_1901477088
Concrete Hills – wywiad (wideo)
1 Komentarz
  • Ania D.
    22 grudnia 2011 at 17:46

    strasznie wesoły i swobodny wywiad, super! 🙂
    pozdrowienia dla Ciebie Sąsiadko ulubiona 🙂

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*