4aaO tym jaka będzie jej debiutancka płyta i jaki tak naprawdę jest Kuba Wojewódzki rozmawiamy z finalistką ostatniej edycji programu X Factor- Martą Ławską.

Rozmawiała: Agnieszka Malinowska

Marto, rozmawiamy w ostatni dzień 2013 roku, jaki on był dla Ciebie?

Ten rok był dla mnie bardzo dobry. Spełniłam kilka swoich marzeń, zaśpiewałam wiele koncertów, poznałam wspaniałych ludzi, rozpoczęłam pracę nad singlem, mogę śmiało powiedzieć, że na pewno się nie nudziłam. Rozpoczął go ,,X Factor”, a zakończyła praca nad singlem. Wierzę, że w życiu nie ma przypadków i wszystko co zdarzyło się w tym roku miało przygotować mnie na dalszą podróż.

Od zawsze chciałaś zajmować się muzyką?

Od najmłodszych lat wiedziałam, że muzyka to jest to, w czym się spełniam i to, z czym chcę się związać na całe życie. Wszystko zaczęło się podczas mojej Pierwszej Komunii Świętej. Dokładnie pamiętam wszystkie emocje, które towarzyszyły mi tego dnia. To właśnie wtedy zdecydowałam się związać z muzyką i zrozumiałam, że każda chwila na scenie jest dla mnie bardzo cenna. Właśnie tam mogę się czuć w stu procentach sobą, mogę wyrażać siebie przez dźwięki i treści, które wyśpiewuję. Tak pozostało do dziś, a minęło już jedenaście lat.

Patrząc na Ciebie, wydaje się, że jesteś bardzo skromną osobą, która nie ukrywa, że jest bardzo wierząca. Jak człowiek z takim charakterem i nastawieniem poradzi sobie w rozkrzyczanym świecie show biznesu, do którego wchodzisz?

To prawda, nie ukrywam, że wiara jest dla mnie bardzo ważna, a nawet powiem więcej, często publicznie głoszę swoje poglądy, w tym roku dołączyłam do chrześcijańskiego zespołu TGD. Świat show biznesu jest rozkrzyczany, ale tak naprawdę wszystko zależy od dobrego nastawienia. To może banalne, co powiem, ale ja zwyczajnie lubię śpiewać i być na scenie dla ludzi, więc jestem i przekazuję siebie każdemu, kto chce mnie słuchać.

Śpiewanie sprawia Ci ogromną radość, co widać podczas koncertów. Odczuwasz jeszcze tremę przed wyjściem na scenę?

Oczywiście! Nie wyobrażam sobie nie mieć tremy przed wyjściem na scenę. Stres napędza i pomaga skoncentrować się na tym, żeby wszystko wyszło zgodnie z planem. Mogę powiedzieć, że już trochę uzależniłam się od stresu i uwielbiam te emocje, które towarzyszą mi przed każdym wyjściem na scenę.

Pracujesz teraz nad swoją płytą. Czego możemy się spodziewać? Jakie to klimaty?

To moja pierwsza płyta i mam nadzieje, że dzięki niej dam się jeszcze bardziej poznać, każdemu kto jej posłucha. Będzie to odzwierciedlenie tego, co mi w duszy gra, jedna wielka mieszanka. Będzie odrobinę popowo, rockowo, a także gospelowo. Dla mnie najcenniejsze jest to, że oddam w niej wszystkie emocje, które są dla mnie ważne.

A co poza pracą nad płytą teraz robisz? Gdzie możemy Cię zobaczyć, usłyszeć?

Początek roku będzie dość pracowity. Już 12 stycznia zapraszam serdecznie na mój koncert do Konopnicy. Zagram z okazji 22. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, po więcej informacji zapraszam na mój fanpage na facebooku. Poza koncertowaniem i nagrywaniem płyty, już w styczniu będę ubiegała się o rolę w musicalu ,,Jesus Christ Superstar”, w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Trzymajcie kciuki!

Nie uciekniemy oczywiście od tematu X Factora… Przypomnijmy czytelnikom Plastra Łódzkiego Twój występ:

https://www.youtube.com/watch?v=P4A8zVvkz3g

Jak wspominasz swój udział w tym programie?

Udział w X Factorze był dla mnie niesamowitą przygodą. Mimo, że nie dostałam się do finału show, to wspominam ten czas bardzo ciepło. Oczywiście było dużo stresu, ale dzięki temu zobaczyłam jak wygląda praca w telewizji od kuchni, na pewno nie żałuję, że zdecydowałam się na udział w programie. Poznałam wspaniałych ludzi, zdobyłam nowe doświadczenie, po prostu spełniłam swoje kolejne marzenie.

Utrzymujesz nadal kontakt z którymś uczestnikiem?

Jestem dość zabiegana, ale zdarza mi się rozmawiać z Filipem Mettlerem, Mają Hyży, Aichą i Asteyą, Eltonem Waśkowskim, Dianą John czy siostrami Goławskimi.

W programie byłaś w drużynie Kuby Wojewódzkiego, który w mediach kreuje się na zimnego i bezkompromisowego człowieka- jak oceniłabyś współpracę z nim?

Kontakt z Kubą Wojewódzkim, był dla mnie bardzo ważny, zawsze chciałam go poznać. Jest dobrym człowiekiem, wspierał nas i cieszę się, że mogłam z nim współpracować. Może i w mediach kreuje się na zimnego i bezkompromisowego, ale naszej piątce dał się poznać jako dbający o swoją drużynę, mentor.

A czy to prawda, że próbowałaś swoich sił również w jednej z zagranicznych edycji programu X-factor?

Tak, to prawda, wzięłam udział w internetowym castingu do dziewiątej, brytyjskiej edycji programu ,,X Factor” i zostałam zaproszona na przesłuchania do Londynu. Dowiedziałam się o tym trzy dni przed wyznaczoną datą precastingu, więc to było jedno wielkie szaleństwo. Dzięki pomocy mojej mamy i siostry wszystko się udało. Przeszłam pomyślnie wszystkie trzy etapy precastingu, jednak na tym zakończył się mój udział w programie. Pomimo tego, że nie dostałam się dalej, bardzo się cieszę, że mogłam to wszystko przeżyć, a co ciekawe, właśnie tam poznałam Kamila Bednarka, który również próbował swoich sił w brytyjskim X Factorze.

No właśnie, dzięki pracy przy okazji X Factor, ale nie tylko, poznałaś wielu znanych i cenionych artystów polskiej sceny muzycznej. Kogo wspominasz najlepiej? Jest jakiś artysta, z którym marzy Ci się współpraca? A może jest już coś w planach?

Bardzo miło wspominam współpracę z Edytą Górniak, Marią Sadowską i Anią Dąbrowską. Wspaniałe artystki, cieszę się, że je poznałam. Marzy mi się duet z Michaelem Bublé, Adele oraz Beyonce, ale to takie moje największe marzenia muzyczne, trzeba wierzyć, że się spełnią. W planach mam współpracę z Jakubem Zaborskim i Piotrem Szumlasem, ale o tym więcej niebawem.

Kończymy z X Factorem J Muszę Cię zapytać jeszcze o jedną rzecz! Może nie wszyscy nasi czytelnicy wiedzą, że schudłaś ponad 30kg! Jak znalazłaś w sobie tyle determinacji i samodyscypliny, że zrealizowałaś swój cel? W obecnym, szybkim świecie jest to niesamowicie trudne!

Wiele razy próbowałam schudnąć i każda próba kończyła się niepowodzeniem. Tym razem zmotywował mnie występ w telewizji, był to czas przed X Factorem. Poza tym, wydaje mi się, że zwyczajnie dorosłam do tego, żeby wziąć odpowiedzialność za to co jem, a czego nie jem i ile ćwicze, a ile odpoczywam. Zmiana trybu życia była mi potrzebna i choć mam słabość do słodyczy, to staram się nadal je ograniczać i żyć zdrowo.

Czego życzyłabyś sobie i naszym czytelnikom na ten nowy- 2014- rok ?

Zacznę od czytelników. Przede wszystkim życzę Wam, żeby każda i każdy z Was był spełnionym człowiekiem, dążcie do zrealizowania swoich planów, nawet jeżeli wszyscy już w Was zwątpili, nie poddawajcie się!

A sobie życzę sukcesu- najpierw singla, a potem całego albumu oraz dużo cierpliwości. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Dziękuję!

Dziękuję za rozmowę! 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Piotr_Pooz_Psychocukier
W ogniu pytań: Piotr Połoz (Psychocukier)
ll
Lang Lang w Polsce! (wywiad wideo)
18042013_100
Magnificent Muttley: Nie chcemy się chować za alternatywą (wywiad)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*