Sobotnia noc w KIJ-u dudniła z daleka, zapraszając wszystkich wielbicieli ciężkich, dobrych, basowych brzmień w swoje podwoje.

Od samego wejścia czuło się wyjątkowy klimat ludzi zdecydowanych i przekonanych po co przyszli. Pierwsza sprawa, na która rzucała się w uszy to doskonałe nagłośnienie. Bass można było poczuć dosłownie całym sobą. Wraz z mocą w głośnikach, rosła ilość gości oraz oczekiwanie na główną gwiazdę.

Czwarte urodziny All Timersi wyprawili sobie z hukiem. Był to huk stylowy i przemyślany. Pod kątem miejsca, nagłośnienia a także doboru artystów, którzy tego wieczora zaprezentowali swoje podejście do muzyki drum and bass. Artyści Krusty, Suffer, DUB:U zadbali o gusta łódzkich bassowych zapaleńców.

Swoje niesamowite djskie umiejętności pokazał również gość z Warszawy – Kosay, który jest dla mnie absolutnie wyjątkowym performerem na polskiej scenie Bassowej. Teddy Killerz od pierwszego dźwięku, aż po sam koniec swojej selekcji po prostu porwał publiczność. Nawiązał z zebranymi porozumienie, które falowało w podskokach.

Występ solenizantów, był świetnym domknięciem po secie głównej gwiazdy a przy okazji super kontynuacją nocy.

Dobre miejsce, świetny line up, doskonałe nagłośnienie. Fani Drum and Bassu w sobotę mięli swoją ucztę. Było smacznie.

txt: Karina Olejniczak
foto: Rafał Jakuszczonek

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
12476733_1223685760981754_1732203315_o
Sonic Trip & Weekenders w Łodzi
authentic
Authentic Dancehall Bashment inna Williamsburg
polfinal-lodz
Półfinałowa bitwa konkursu DJ’skiego Hear Me By Absolut

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*