3lnm_209Siedem klubów, dwadzieścia jeden zespołów, około dwóch tysięcy fanów. 2 kwietnia zorganizowaliśmy kolejną, już trzecią, Łódzką Noc Muzyki.

  
Impreza rozpoczęła się o 19:30 w Luce (Zgierska 26a). Na początek zaprezentowały się rock’n’rollowe dziewczęta z Hide’n’sick. Był to dla nich powrót po dwóch latach w uśpieniu. Na scenie pojawili się jeszcze: Alegorya, Rolling Cathouse i 4Get. Dla tej kapeli była to pierwsza możliwość występu przed publicznością. Warto nadmienić, że nieczęsto w Luce pojawia się aż taki tłum spragnionych rocka.

 

Przed 20 w Byczym Oku (Wólczańska 38) rozpoczęła się mocne granie. Najpierw młodzieżowo – Suploid i Phonic Control, potem nieco dojrzalej w wykonaniu Souldust. Kilkudziesięciu fanów podziwiało nie tylko kapele, a także nowy podest, na którym można wreszcie grać.

 

Po Byczym Oku czas na Iron Horse (róg Tuwima i Sienkiewicza). W motocyklowym pubie muzyczny klimat stworzony do tego miejsca. Najpierw Ahead, kapela która towarzyszy Łódzkiej Nocy Muzyki od początku, potem Origami, na koniec Sounds of Silence – dwukrotny zwycięzca naszej Łódzkiej Listy Przebojów.

 

W Improwizacji na pierwszy ogień poszły “butelki”, czyli Tres Botellas de la Leche. Po nich na scenie przy Wólczańskiej 38 pojawili się Statyści i Wah Na Tah.

W Stereo Krogs (Zielona 6) tłumy na koncercie Kide Off i Coffee Radio. To nie tylko zasługa Chrisa, ale niezłych, oryginalnych brzmień obu kapel. Warto nadmienić, że poza efektami dźwiękowymi koncert w Stereo można było także z ciekawością pooglądać.

Koncerty zorganizowaliśmy także W Mamma Miji (Narutowicza 26a), gdzie wystąpiły hip-hopowcy oraz w Bukowinie (Bandurskiego 2a), gdzie były bardziej “yapowe” klimaty.
 
Podczas imprezy organizowaliśmy SMS-ową zabawę na najlepszą według Was kapelę grającą podczas Nocy. Najwięcej głosów oddaliście na Suploid. Na drugim miejscu znalazł się Rolling Cathouse, a na trzecim Origami.
  
W Trzeciej Łódzkiej Nocy muzyki udział wzięło dwadzieścia jeden kapel. Na siedem koncertów przybyło ok. dwóch tysięcy fanów. I chociaż Miasto ma co do tego wątpliwości, warto takie imprezy organizować. Chociażby dla zespołów i ich słuchaczy.
  
Patronami medialnymi imprezy byli: 042 Magazine, Antyportal, Radiostacja Ulicznik, Independent, Rock Magazyn.
 
Więcej zdjęć oraz wideo wkrótce
 

Hide'n'Sick Hide'n'Sick Hide'n'Sick
Hide'n'Sick Hide'n'Sick Hide'n'Sick
Hide'n'Sick Hide'n'Sick Suploid
Suploid Suploid Suploid
Suploid Phonic Control Phonic Control
Phonic Control Phonic Control Souldust
Souldust Souldust Souldust
Ahead Ahead Ahead
Ahead Ahead Ahead
Ahead Origami Origami
Origami Origami Origami
Sounds of Silence Sounds of Silence Sounds of Silence
Sounds of Silence Sounds of Silence Sounds of Silence
Tres Botellas de la Leche Tres Botellas de la Leche Tres Botellas de la Leche
Tres Botellas de la Leche Tres Botellas de la Leche Tres Botellas de la Leche
Tres Botellas de la Leche Statyści Statyści
Statyści Statyści Statyści
Statyści Wah Na Tah Wah Na Tah
Wah Na Tah Wah Na Tah Wah Na Tah
Wah Na Tah Kind Off Kind Off
Kind Off Kind OffKind Off Kind Off
Kind Off Kind Off Coffee RadioCoffee Radio
Coffee Radio Coffee Radio Coffee Radio
Coffee RadioCoffee Radio Coffee Radio Coffee Radio

/fot. MB

Hide'n'SickHide'n'Sick Hide'n'SickHide'n'Sick Hide'n'Sick
Hide'n'Sick Alegorya Alegorya
AlegoryaAlegorya Alegorya Alegorya

/for. Agnieszka Jankowska

Zobacz także:
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_3626
Sweet & Hot Jazzband w Żarty Żartami (foto)
IMG_0868
Sara Tavares w Wytwórni (foto)
Akademia Rogu Alpejskiego w Pasażu Schillera (foto+wideo)
3 komentarze
  • 8 kwietnia 2011 at 19:09

    Załoga AHEAD serdecznie dziękuje wszystkim za bardzo udany koncert w Iron Horsie!

  • Nolsa
    5 kwietnia 2011 at 10:03

    W byczym byłem przez przypadek bo nie zdążyłem na koncert znajomych w innym klubie. Ale nie zaluje, Suploid i Souldust super. Phonic Control to juz nie moj styl. Ale ogolnie na plus. polecam

  • Amarock
    4 kwietnia 2011 at 09:45

    Suploid dziękuje wszystkim, którzy oddali na nas swój głos!

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*