Jako pierwsza w drużynie Michała Szpaka wystąpiła Izabela Szafrańska. Muzyczny samouk zakochany w muzyce sefardyjskiej. Na koncie ma także karierę taneczną i sportową. Na scenie „The Voice of Poland” zaprezentowała utwór „There You’ll Be”. Grzegorz Hyży: chciałem pogratulować, bo to trudne zadanie rozpocząć. Dużo Celine Dion, ale w tym pozytywnym znaczeniu. Ty się nie męczyłaś, byłaś spokojna, a Twój spokój unosił się do mnie. Po pierwszych dźwiękach wiedziałem, że sobie poradzisz. Piotr Cugowski: musisz mieć nerwy ze stali. Wielkie gratulacje za to, że wytrwałaś. Dolne rejestry trochę uciekały, ale to nie ma znaczenia, bo Ty jesteś gotowa na podbicie Polski.

Jako druga wystąpiła obiecująca Natalia Smagacka. Swoją przygodę w programie rozpoczęła w drużynie Grzegorza Hyżego, a po przegranej „Bitwie” z Anią Deko trafiła do Michała, który walczył o nią od „Przesłuchań w Ciemno”. To właśnie wtedy Szpak porównał jej wykonanie do zwycięstwa w Igrzyskach Olimpijskich, a ją samą do wojowniczki i kobiety zesłanej z kosmosu. Dziś kolejny raz zaprezentowała się w energetycznym repertuarze i wykonała wymagającą piosenkę Jessie J „Domino”. Patrycja Markowska: to, że świetnie śpiewasz jest jasne, bo to jest ten etap, kiedy nie ma przypadkowych ludzi. Nie złapało mnie to jednak za serce. To było seksowne, fajne, nowoczesne, ale nie takiej muzyki szukam. Grzegorz Hyży: myślę, że Natalia zrobiła z tą piosenką wszystko, co mogła zrobić. Miałem wrażenie, że byłem na Twoim show. Byłaś gwiazdą.

Trzecia na scenie pojawiła się młodziutka Wioleta Markowska. Ta dziewczyna pomimo młodego wieku ma niezwykły dar przekazywania emocji, czym podbiła serce Michała Szpaka już na etapie „Przesłuchań w Ciemno”. Wspólnie wykonali utwór „Million Reasons” Lady Gagi, po którym Patrycja Markowska oddała Wiolę walkowerem widząc rodzące się w tym duecie zrozumienie i emocje. W pierwszym odcinku „LIVE” uczestniczka wprowadziła do studia odrobinę nostalgii wykonując „Kasztany” z repertuaru Nataszy Zylskiej. Piotr Cugowski: bardzo trudny utwór. Czasem trudno utrzymać nerwy na wodzy, zwłaszcza, że aranż był ambitny. Trzymam za Ciebie kciuki.

Ostatnia na scenie pojawiła się finalistka pierwszej edycji „The Voice Kids” Natalia Zastępa.  Ta drobna dziewczyna operuje wyjątkowo mocnym i głębokim głosem, który wbija w fotel. Podczas „Przesłuchań w Ciemno” zaskoczyła wykonując wybitnie trudny utwór Adele „Skyfall”, a podczas „Nokautów” zaśpiewała piosenkę „The Climb” Miley Cyrus. Pokazała na co ją stać, zaskoczyła skład trenerski i sprawiła, że Michał Szpak od razu chciał ją zabrać ze sobą do odcinków na żywo. Dzisiejszego wieczoru zaśpiewała utwór „Without You” Mariah Carey. Patrycja: Natalia brawo! Masz piękną barwę. To jest piękne, że dałaś kawałek swojej duszy, dałaś swoją mocną barwę. Piotr Cugowski: wielkie gratulacje. Bardzo mi przykro, że nie poznałem Cię na planie.

Najwięcej głosów decyzją widzów uzyskała Natalia Zastępa. Michał Szpak musiał więc wybrać między trójką pozostałych uczestniczek – Izą Szafrańską, Wioletą Markowską i Natalią Smagacką. Zdecydował, że w półfinale walczyć będzie dalej Iza Szafrańska.

Kolejna na scenie pojawiła się drużyna Piotra Cugowskiego. Jako pierwsza wystąpiła Diana Ciecierska – prawdziwa mistrzyni dobrego pierwszego wrażenia. To właśnie ona podczas „Przesłuchań w Ciemno” obróciła fotel Piotra już po kilku sekundach i zachwyciła mocnym wokalem i charakterystyczną chrypką. Na scenie „The Voice of Poland” porwała publiczność utworem „You Shook Me All Night Long”. Patrycja Markowska: jak śpiewała Maria Peszek są kobiety pistolety. Jesteś drapieżna, seksowna!

Drugi na scenie pojawił się Mario Szaban. Tego uczestnika każdy z Trenerów chciał mieć w swojej drużynie, jednak zaciętą walkę wygrał Piotr Cugowski, który przed laty występował z wokalistą na jednej scenie. Widząc, dokąd dotarł wybrał dobrze. W dzisiejszym odcinku zmierzył się z wielkim przebojem „W wielkim mieście” grupy Raz Dwa Trzy. Grzegorz: Mario jest niesamowity. Ja cały czas nie mogę się nadziwić, dlaczego tak długo musieliśmy na Ciebie czekać. Jesteś prawdziwym artystą.

Następnie na scenie pojawiła się Aleksandra Smerechańska – nowy nabytek w drużynie Piotra Cugowskiego. Choć przegrała „Bitwę” z Maksem Łapińskim, to ostatecznie zmieniła barwy i została skradziona przez rockowego trenera. Wyszło jej to na dobre. Podczas „Nokautu” utworem „Next To Me” znokautowała swoich rywali i nie pozostawiła złudzeń do swojego talentu. Występ przyniósł jej awans do odcinków na żywo. Dzisiejszego wieczoru zaśpiewała „Try” z repertuaru P!nk. Michał Szpak: ja jestem Twoim ogromnym fanem, ale mimo to byłaś trochę za nisko, to było wyżyłowane. Zdaję sobie sprawę, że nie do końca był to repertuar dla Ciebie. Patrycja Markowska: Ty masz coś, czego nie da się kupić. Chce się na Ciebie patrzeć, chce się Ciebie słuchać.

Ostatni w drużynie Piotra wystąpił Maksymilian Kwapień. Ten wokalista swoją karierę muzyczną rozpoczął od śpiewania w chórze chłopięcym. Od tego czasu wiele się zmieniło i obecnie gustuje w mocniejszych brzmieniach. W pierwszym odcinku „LIVE” zaśpiewał „O! Nie rób tyle hałasu” z repertuaru zespołu Maanam. Patrycja: bardzo dobrze! Pokazałeś inne rejestry. Zbieraj swój materiał, pisz swoje teksty, rób swoją muzę i pokazuj ją światu. Masz wszystkie papiery, żeby zaistnieć.

Widzom najbardziej podobał się występ Maksa Kwapienia i to on został pierwszym półfinalistą w drużynie Cugowskiego. Piotr Cugowski: wielkie dzięki za dotarcie do tego etapu. Dziękuję za Wasze postępy, za to jakimi jesteście wspaniałymi ludźmi. Jest to trudne, ale takie są reguły gry. Diana byłaś petardą i przechodzisz dalej. Z programem pożegnali się Ola Smerechańska i Mario Szaban.

Na pierwszy ogień w drużynie Patrycji Markowskiej poszedł Dawid Dubajka. Śpiewa jak z bajki, wygląda jak z bajki i jego kariera, póki co w programie „The Voice of Poland” również układa się bajkowo. Dawid zdążył już przyzwyczaić nas do tego, że potrafi wzruszać. Dziś zrobił to po raz kolejny śpiewając utwór „Photograph” z repertuaru Eda Sheeran’a. Grzegorz: to był bardzo ładny i przyjemny występ. Zwrotki wypadły lepiej. Troszkę jednak bałeś się wziąć ryzyko i zaśpiewać mocniej. Czuję, że stać Cię na więcej, ale generalnie bardzo przyjemne wykonanie.

Drugi na scenie pojawił się Maks Łapiński. Ten uczestnik wszystkich Trenerów oczarował wyjątkowym talentem już na etapie „Przesłuchań w Ciemno”, a na scenę jako jeden z nielicznych wkroczył z gitarą. Nie więc dziwnego, że porwał serce Patrycji Markowskiej, która dzielnie walczyła, by mieć Maksa w swojej ekipie. Dzisiejszego wieczoru Maks wystąpił w piosence, którą każdy słyszał w tym roku przynajmniej kilkanaście razy. A był to nowy singiel Pawła Domagały „Weź nie pytaj”. Piotr Cugowski: troszkę wpakowałeś się w lekkie klopoty. To jest tak świeży utwór, który kojarzy się z Pawłem Domagałą. Myślę, że nie unikniesz porównań.

Trzecia na scenie pojawiła się Gosia Pauka. Po tych kilu tygodniach wiemy, że tej dziewczyny nie da się zatrzymać. Nie zatrzymały jej „Przesłuchania w Ciemno”, „Bitwy” ani „Nokaut”. Ta łemkowska dusza wie czego chce i konsekwentnie dąży do celu. Na scenie „The Voice of Poland” zmierzyła się z utworem „Son Of A Preacher Man”. Michał Szpak: to było super, tak słoneczne i wspaniałe. Każda Twoja nuta była wytańczona. Bardzo mi się to podobało. Mam nadzieję, że Twoje gardło nie jest zaorane.

Jako ostatni pojawił się Marcin Sójka, którego występ z „Przesłuchań w Ciemno” obejrzano w Internecie już ponad milion razy. Piosenką „Czas nas uczy pogody” wkupił się w łaski widzów i Trenerów, a w pierwszym odcinku „LIVE” zaprezentował piosenkę „To Love Somebody” Michaela Boltona. Grzegorz Hyży : było pięknie, smacznie i czysto. Miałem wrażenie, że to była Twoja piosenka, śpiewałeś ją z takim przekonaniem i mocą, że mógłby to być Twój utwór.

Decyzją widzów do półfinału przeszedł Marcin Sójka. Patrycja Markowska: Macie piękne barwy, pięknie czujecie muzykę, przyciągacie wzrok. Wszyscy jesteście wielcy. Dzisiaj muszę kierować się serduchem, wybieram Gosię. Z programem pożegnali się Maksymilian Łapiński i Dawid Dubajka.

Czas na drużynę Grzegorza Hyżego. W zespole debiutującego Trenera na pierwszy ogień poszła Nicole Kulesza, która zawodowo zajmuje się nauczaniem emisji głosu oraz pisaniem tekstów piosenek. Muzyka towarzyszy jej od najmłodszych lat i wypełnia każdą sferę życia. Podczas „Przesłuchań w Ciemno” zachwyciła wykonaniem piosenki „New Rules”, ale także autorskim utworem, który zaprezentowała po odwróceniu się foteli. Aby przekonać tak zdolną uczestniczkę do siebie Grzegorz Hyży zaproponował wspólny występ, który finalnie przekonał Nicole. W odcinku na żywo zaśpiewała „Spokój” Natalii Nykiel. Michał Szpak: Były momenty, które były dobre i były momenty złe. Mówię o refrenach, nie dociągałaś ich absolutnie. Tak czy inaczej całe show bardzo mi się podobało. Myślę, że zjadł Cię trochę stres, bo ta scena powoduje wielkie napięcie.

Szlaki kolejnym uczestnikom przetarła Aleksandra Tocka, 21-letnia wokalistka z Jasła, która zabłysnęła podczas „Przesłuchań w Ciemno” wykonaniem piosenki Arethy Franklin „Respect”. Później było tylko lepiej – „Bitwa” z jej udziałem podbiła serca fanów programu, a Ola zapewniła sobie miejsce w „Nokaucie”. Zaśpiewała „Jestem kamieniem” z repertuaru Kayah i wzruszyła do łez Grzegorza Hyżego. W dzisiejszym odcinku wystąpiła w utworze „Wielka Dama” Anny Jantar. Piotr Cugowski: wielkie gratulacje! To jest przykład na to, że tak wielki utwór i znakomity tekst może udźwignąć Twój wielki głos i wielka osobowość. Miałem oczy i uszy wlepione w Ciebie przez cały występ.

Trzecia na scenie pojawiła się Natalia Capelik-Muianga. Ta dziewczyna z odcinka na odcinek udowadniała, że scena to jej żywioł i dotarła do odcinków na żywo. Na co dzień studiuje wokalistykę jazzową na Akademii Muzycznej w Gdańsku, a jej zdaniem muzyka to najsubtelniejsza forma przekazu, łącząca różnorodnych odbiorców. W pierwszym odcinku „LIVE” zaśpiewała „Runnin’ (Lose It All)”. Patrycja Markowska: było troszkę nieczystości dzisiaj, wiem, że to są nerwy. Jestem Ciebie bardzo ciekawa, masz piękną bArwę. Bardzo mi się podobało, mimo drobnych potknięć.

Pierwszy odcinek „LIVE” zamknęła Ania Deko. Ta dziewczyna to prawdziwa american girl – ma piękny amerykański uśmiech i wielką radość z życia. Wystąpiła już w 4. edycji „The Voice of Poland” i nie przeszła „Przesłuchań w Ciemno”. Dziewiątkę może uznać za szczęśliwą liczbę, bo w 9. edycji „The Voice of Poland” dotarła aż do odcinków na żywo. Dzisiejszego wieczoru Ania zaśpiewała „Wolves” Seleny Gomez i Marshmello. Piotr Cugowski: Ania wielkie gratulacje! Absolutnie jesteś w pierwszej czołowce od początku. Mały prztyczek dla Grześka, bo tym utworem nie dał Ci możliwości pokazania wszystkich walorów. Świetny występ.

Widzom najbardziej podobał się występ Aleksandry Tockiej. Grzegorz Hyży, po długim namyśle, zabrał ze sobą do półfinału Anię Deko.

Kolejny odcinek Live już w kolejną sobotę 24 listopada o 20:05 w telewizyjnej Dwójce.

The Voice of Poland 9 – 0dcinek 1 Live

Drużyna Michała Szpaka

  1. Izabela Szafrańska „There You’ll Be”
  2. Natalia Smagacka „Domino”
  3. Wioleta Markowska „Kasztany”
  4. Natalia Zastępa „Without You”

Drużyna Piotra Cugowskiego

  1. Diana Ciecierska “You Shook Me All Night Long”
  2. Mario Szaban “W wielkim mieście”
  3. Aleksandra Smerechańska “Try”
  4. Maksymilian Kwapień “O! Nie rób tyle hałasu”

 Drużyna Patrycji Markowskiej

  1. Dawid Dubajka “Photograph”
  2. Maksymilian Łapiński “Weź nie pytaj”
  3. Gosia Pauka “Son of The Preacher Man”
  4. Marcin Sójka “To Love Somebody”

Drużyna Grzegorza Hyżego

  1. Nicole Kulesza „Spokój”
  2. Aleksandra Tocka „Wielka dama”
  3. Natalia Capelik-Muianga „Runnin’ (Lose It All)”
  4. Ania Deko „Wolves”
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_5414
Snowid w DOMU (foto+wideo)
025bqqq
Baaba w Niebostanie (foto)
IMG_1476_kopiuj
Wojtek Justyna TreeOh! i Poliana Vieira w Lokalu (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*