Washing_MachineRozpoczął się Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit. Jak wiadomo najważniejszy jest start z przytupem. Na takie rozpoczęcie mogli liczyć ci, którzy w czwartek (27 października) pojawili się w Lizard Kingu, gdzie dawał czadu zespół Washing Machine. Ich koncert stanowił prolog całej imprezy.

Zagrać koncert po czteromiesięcznej przerwie nie jest łatwo. Tym bardziej, gdy sprzęt płata figle, a perkusista kilka godzin wcześniej został pogryziony przez własnego psa. Panowie jednak nie dawali za wygraną i dzielnie walczyli z niesfornym oprogramowaniem. Udało się! Choć publiczność była leniwa i występ oglądała na siedząco, rock’n’roll despotycznie zawładnął klubem.

Premiera debiutanckiej płyty Pralek zbliża się nieubłaganie. Into The Sun pojawi się w sklepach już pod koniec listopada. Trasa koncertowa, która rozpoczęła się właśnie w Łodzi, będzie więc swoistą promocją krążka. W Lizard Kingu panowie zagrali dobrze znane fanom piosenki, które na tej płycie się pojawią, m.in. Want you babe, This love is killing us, Alright, Dead disco. Była też niespodzianka: dwa utwory zaaranżowane do wierszy Tuwima. A na koniec Pull me out, które zespół kilka dni wcześniej rejestrował w Ulicznej Galerii Dźwięku.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Washing Machine z każdym koncertem brzmi coraz mocniej. I dobrze. Chyba wszystkim przejadły się już przesłodzone zespoliki z tzw. nurtu indie. Czas na powrót rockowej rewolucji. Przygotujcie się. Mocne uderzenie Washing Machine miażdży!

Zobacz także:

Soundedit 2011: informacje, program

Washing Machine rusza w trasę z “Into The Sun”

Washing Machine na Urodzinach Tuwima

Washing Machine na Pikniku Funduszy Europejskich w Manufakturze

W ogniu pytań: Krzysiek Drewniak (The Washing Machine)

W ogniu pytań Łukasz Drewniak (The Washing Machine)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_8209
LSD on CIA i TEKNO w Domu Literatury (foto)
_MG_3226
Bednarek w Wytwórni (foto)
Soundedit 2018 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*