ukasz_LachHorrendalna cena biletów spowodowała, że w czwartkowy wieczór Łódź Kaliska świeciła pustkami. Kiedy podłamany tą sytuacją zespół wyszedł na scenę, nic nie było jak trzeba. Instrumenty nie stroiły, a głos wokalisty się łamał. Kompletna klapa…

Ha! I co? Daliście się nabrać? Wszyscy hejterzy, którzy już zdążyli wznieść toast za porażkę L.Stadt mogą zakończyć świętowanie. Łódź Kaliska była wypełniona po brzegi, (w końcu fanów lokalnych gwiazd tu nie brakuje, a i cena biletów była dość atrakcyjna), zaś zespół zagrał jeden z najlepszych jak do tej pory koncertów w rodzinnej Łodzi, także nie była to kompletna klapa, a pełen sukces!

Występ był wyjątkowy, bo grupa rozłożyła swoje instrumenty na środku sali, a nie na scenie. Publiczność tym samym miała okazję obejrzeć koncert z każdej strony. Muzycy zaczęli nietypowo, bo od Londynu. Przy okazji utworu Ciggies jeden z fanów dostał możliwość popisania się swoją grą na tamburynie. Warto nadmienić, że wykonanie tej piosenki było rejestrowane, a zespół nakręcony materiał zamierza wykorzystać do stworzenia teledysku. Charmin/Lola tego wieczoru poleciała aż dwa razy. Oprócz tego można było usłyszeć: Death of a surfer girl, Mumms Attack, Fashion Freak, Gore, Velvet, March i wiele innych…

Na scenie dużo się działo. Widać było, że muzycy mają niemałą frajdę z grania, a podwójny bis najlepiej świadczy o tym, że i publiczność dobrze się bawiła. L.Stadt pożegnał się z fanami utworem The Witch grupy The Sonics. Była to absolutna premiera na żywo tego kawałka. Wszystko, co dobre, kiedyś musi się skończyć, ale głowy do góry, jak powiedzieli muzycy „Do zobaczenia w 2012 roku!”.

Zobacz także:

L.Stadt – EL.P (recenzja)

W ogniu pytań: Łukasz Lach (L.Stadt)

W ogniu pytań: Andrzej Sieczkowski (L.Stadt)

W ogniu pytań: Adam Lewartowski (L.Stadt)

W ogniu pytań: Piotr Gwadera (L.Stadt)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Na_glowne_plaster-1720
Maciej Maleńczuk – Psychodancing w Łodzi (foto)
IMG_8258
Forum Młodej Literatury – dzień 2 (foto)
Varius_Manx
Washing Machine, Kabaret Czesuaf i Varius Manx na Pikniku Funduszy Europejskich w Manufakturze (foto)
3 komentarze
  • konradze
    13 grudnia 2011 at 18:10

    Pewnie mam inne zdanie, bo nie tak dawno zagrali w Kaliskiej Pink Freudzi z nowym, świetnym prapremierowym materiałem. L.stadt przy tym koncercie wypada blado, ale porównać mogą tylko Ci, którzy byli na obu koncertach…

  • Kasia
    10 grudnia 2011 at 20:37

    Faktycznie musiałeś/aś być na innym koncercie, bo l.stadt był rewelacyjny! Dawno nie byłam na tak energetyzującym i żywiołowym koncercie. Pomysł, by być bliżej fanów, zjednoczyć się z nimi – bardzo dobry.
    Co do zarzutów do wokalisty – zespół tworzy własną muzykę, styl, wcale nie musisz (a nawet nie powinieneś) jednoznacznie ich klasyfikować, szufladkować. Są wyjątkowi, nietuzinkowi w tym co robią i niech tak zostanie. Fani to doceniają.

  • konradze
    10 grudnia 2011 at 12:01

    Niestety byliśmy chyba na dwóch różnych koncertach. Fakt zespół bawił się doskonale i tyle. Koncert słaby. Pomysł ze sceną na środku do niczego. Kontakt z zespołem miał tylko wąski krąg wokół… Ci z tyłu po prostu się nudzili… Muzycznie niestety żadna rewelacja. Od lat wokalista nie może się zdecydować co chce grać… czy chce być popową gwiazdką z okładek pism kobiecych czy też może iść w ślady Morrisona.
    Kolejny nieprzekonujący koncert tej grupy… a szkoda

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*