kimnowak1Bartek i Piotrek Waglewscy, znani również jako Fisz i Emade, postanowili porzucić hip-hopową stylistykę, by oddać się graniu brudnego, garażowego rocka. Wraz z gitarzystą Michałem Sobolewskim stworzyli trio Kim Nowak. O tym, jak muzycy radzą sobie na żywo, mogliśmy się przekonać 12 listopada, późnym wieczorem w klubie Jazzga.

   
Kiedy pół godziny przed rozpoczęciem występu znalazłam się w klubie, już zaczynało być tłoczno. Kilkanaście minut później w szatni zabrakło wolnych miejsc, a klub pękał w szwach.
 
Mimo niemałej sumy, jaką trzeba było zainwestować, aby w piątkowy wieczór znaleźć się w Jazzdze, (było to bagatela 40 zł!), spragnionych mocnych rockowych wrażeń osobników nie brakowało.

Koncertu słuchało się wyśmienicie. Oldschoolowe brzmienie, którego inspiracji można się doszukiwać w twórczości Sonic Youth, Queens of the Stone Age, czy The Raconteurs, na żywo wręcz powala swoją ogromną mocą i natychmiastowo miażdży słuchacza. Główną rolę na scenie bez wątpienia pełnił Sobolewski. To za sprawą wygrywanych przez niego solówek á la Jimi Hendrix brzmienie grupy jest tak surowe i często przybrudzone.

Zgiełk, niesamowita energia i zarazem prostota to cechy najpełniej oddające klimat łódzkiego koncertu. Aż trudno uwierzyć, że w muzykach do tej pory znanych z hip-hopowych dokonań drzemie tak mocno osadzony rockowy pazur.

Po zaprezentowaniu całego materiału z debiutanckiej płyty, Fisz rapując wytłumaczył wszystkim, dlaczego to właśnie „Kim Nowak jest numerem jeden”, po czym zespół zszedł ze sceny ale nie na długo. Publika domagała się bisu, dlatego też panowie po raz drugi tego wieczoru zagrali swoje najbardziej chwytliwe utwory, czyli „King Kong” i „Szczur”. Było to idealne zwieńczenie tego występu. Kogo nie było – niech żałuje.

 
Kim Nowak Kim Nowak Kim Nowak
Kim Nowak Kim Nowak Kim Nowak
Kim Nowak Kim Nowak Kim Nowak
   
Zobacz także:

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_5159
kIRk w Owocach i Warzywach (foto)
DSC_0019
Władysław Komendarek w Scenografii (foto)
IMG_2254
Jan Kondrak w Domu Literatury (foto)
1 Komentarz
  • Piotr
    13 listopada 2010 at 23:20

    Jestem pod wrażeniem .Kim Nowak numer JEDEN, a Michał Sobolewski – Wulkan. Wielkie dzięki za duchową ucztę.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*