DSCF4158W sobotę – 31 października w klubie Krańcoofka mieszczącym się przy ul. Piotrkowskiej 29 w Łodzi odbyła się impreza Halloween. Z tej okazji właściciele klubu – Tomasz Junde i Magdalena Grzelka, zorganizowali koncerty pięciu zespołów – Nazgul, Doktor Ziom, C-4, StygmatH, Butchery.

Impreza ruszyła o 18. Jako pierwszy wystąpił zespół Nazgul, który wprowadził zgromadzonych w iście halloweenowy nastrój. Następnie na scenę wkroczył Doktor Ziom. Jest to szalony projekt perkusisty zespołu AXMusique – Szymona Banasika. Doktor Ziom to hip-hopowy vibe podany z dystansem i nieco bardziej wysublimowanym poczuciem humoru. Można było usłyszeć zarówno bity w klimacie lat dziewięćdziesiątych, jak i tłuste, trapowe podkłady, które w ostatnich latach zdominowały rynek hip-hopu za oceanem. Dla niewtajemniczonych – Doktor Ziom może wydawać się postacią kontrowersyjną, jednak ci, którzy identyfikują się z dystansem artysty, dobrze wiedzą, że cały spektakl ma spowodować szeroki uśmiech na twarzach zgromadzonych. Kolejny raz szalony Doktor nie zawiódł, a na sam koniec (zupełnie na poważnie) zaprezentował swoje umiejętności perkusyjne, których poziom jest naprawdę wysoki.

Jako trzeci wystąpili chłopaki z Bielsko-Białej, grający pod banderą C-4. Zespół reprezentuje gatunki grind i death metalu. Ich ostra muzyka w połączeniu z przebraniem scenicznym, stylizowanym na robotników budowy sprawiła, że każdy obecny wiedział, co znaczy spotkanie budowlanego ekwipunku z lawiną.

joomplu:100468

Przedostatnią gwiazdą wieczoru był łódzki zespół StygmatH. Kwartet lubuje się w dźwiękach death i doom metalu. Na ich koncert składały się zarówno energetyczne riffy, jak i ponury klimat, bez którego Halloween wiele by straciło.

Na sam koniec zagrał Butchery – łódzki tercet, który łączy w sobie black i trash metal. Zespół porwał publiczność swoją dziką energią, a na twarzach przypadkowych gapiów spowodował pozytywny grymas zaskoczenia. Wokalista i gitarzysta kapeli – Świca (do złudzenia przypominający legendę trashu – Dave’a Mustaine’a z Megadeth) rozbujał publiczność w wielkim stylu. Wszędzie latały włosy, a tak zwany „młyn” kręcił się przez cały koncert.

Krańcoofka zorganizowała imprezę najwyższych lotów. Przybyło wiele osób, z czego większość w ciekawych, halloweenowych przebraniach. Przez wszystkie koncerty, zgromadzonych nie opuszczał dobry nastrój. Pewnie za rok Krańcoofka zaskoczy nas kolejną imprezą tego typu.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
coma_35_male
Coma w Wytwórni (foto)
IMG_1586
Gaba Kulka w Wytwórni (foto)
Jaga_Jazzist_9
Nordland Art Festival: Hakon Kornstad, Jaga Jazzist (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*