Fonovel_-_Rozowy_albumW prostocie siła. Bez wątpienia taka dewiza przyświecała Fonovelom podczas tworzenia Różowego albumu. Łódzkie trio, już po raz drugi udowodniło, że nietuzinkowe brzmienie można osiągnąć za pomocą najprostszych i najmniej skomplikowanych dźwięków. Można, o ile posiada się niesamowitą muzyczną wrażliwość, której komu jak komu, ale tym trzem dżentelmenom odmówić nie można.

Ascetyczne, ale w każdym calu przemyślane partie perkusyjne, delikatne gitarowe riffy i nieśmiało panujące nad całością klawisze. Na pierwszy rzut oka całkiem zwyczajna mieszanka dźwięków. Jednak to tylko pozory. Wspomniany zestaw, skażony wysublimowanym talentem Fonoveli, czyni z Różowego albumu pełną niespodzianek muzyczną mozaikę.

Na drugiej płycie tego łódzkiego tria, momentami jest bardzo tanecznie i to zarówno na synthpopowy (Fun Is Over), jak i new romanticowy sposób (Dreamer). Innym razem od krążka wieje zimnofalowym chłodem (Ginie mój ogród). Kiedy indziej, za sprawą klarnetu, robi się bardziej electrofolkowo (Quiet Whispering), a czasem wręcz baśniowo (Love Ninja intro). Swoistą wisienką na torcie jest imitujący dźwięk pozytywki utwór Róż (dla HKK), wyrecytowany przez Hieronima, synka Pawła Cieślaka – klawiszowca zespołu.

Różnorodność widać także w podejmowanych w tekstach tematach. Sporą część Różowego albumu wypełniają piosenki o miłości. Jej narodzinach (Czerwień), fazie największych uniesień (Quiet Whispering), jak i mękach związanych z jej wygaśnięciem (Miliony). Tematyka pozostałych tekstów jest dość eklektyczna. Mamy tu bowiem piękne wyznanie zatroskanego losem swoich dzieci ojca (Ginie mój ogród), rozprawę o ciemnej stronie showbiznesu (Sign Your Name), a nawet szybki kurs asertywności (Nie nie nie).

Różowy album to – najkrócej ujmując – zbiór kilkunastu ładnych piosenek. Ładnych w dosłownym znaczeniu tego słowa. Na próżno tu szukać muzycznego popisywania, przekombinowanych dźwięków, czy bezmyślnej pogoni za modą. Jest za to sporo szczerych tekstów i urokliwych melodii, które nie dają o sobie zapomnieć. 

Zobacz także:

Fonovel – Good Vibe (recenzja)

W ogniu pytań: Radek Bolewski (Fonovel)

W ogniu pytań: Paweł Cieślak (Fonovel)

W ogniu pytań: Dominik Figiel (Fonovel)

Fonovel wystapił w Łodzi Kaliskiej (foto)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
JanGarbarekGroup-6611
Jan Garbarek Group w Wytwórni (foto)
krzak_058
Krzak w Improwizacji (foto+wideo)
_DSC6866_DxO
LDZ Alternatywa 2015: Bubliczki (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*