DSC_821368aU.S. Girls, Chicks on Speed i Zola Jesus. Bez wątpienia drugi dzień DOMOFFONu należał do kobiet, które bez trudu zawładnęły sceną główną festiwalu. Równie mocnym elementem były sety występujących w Galerii Off artystów techno: Anji Kraft, Blush Response, czy SHXCXCHCXSH.

Wyróżnikiem DOMOFFONu na tle innych tego typu imprez jest pieczołowite traktowanie muzyki techno, która doczekała się osobnej sceny, ulokowanej we wspomnianej wcześniej Galerii Off. Po znakomitych, piątkowych występach, które dali tam berliński Kobosil, pochodzący z Irlandii Lakker, czy działający w stolicy Souvenir de Tanger, sobotni artyści nie pozostali w tyle. Doskonały występ Anji Kraft, był świetną rozgrzewką przed prawdziwą petardą, jaką stanowiły popisy didżejskie Blush Response. Zaś SHXCXCHCXSH umiejętnie budzili grozę nie tylko niepokojacą muzyką, ale też zakrywającymi najdrobniejszy kawałek ciała odzieniami. Idealną oprawę wybrzmiewającej w industrialnych wnętrzach Galerii Off muzyki elektronicznej, stanowiły wyświetlane na 500-calowym ekranie wizuale, za które odpowiadał niezastąpiony Mac Umatic.

joomplu:113427

Występ Amerykanek z U.S. Girls był mini muzycznym przedstawieniem. Artystki umiejętnie stworzyły dramaturgię do prezentowanych utworów. Scena posłużyła im za pokój, w którym przebierały się, robiły makijaż, czy inscenizowały kłótnie z mężczyznami. Potężny głos Megham Remy, doskonale prezentował się na tle melodyjnych piosenek, z pogranicza popu, rocka i elektroniki. Niemniej udany występ dała gwiazda wieczoru, Zola Jesus. Artystka hipnotyzowała słuchaczy swoim niskim głosem o ciemnej barwie. Ubrana w szeroką, sięgającą do ziemi suknię i z rozpuszczonymi, długimi ciemnymi włosami, w ekstatycznym tańcu przywodziła na myśl budzącą grozę główną bohaterkę „The Ring”. To był zdecydowanie najlepszy koncert na scenie głównej podczas festiwalu.

Podczas dwóch dni imprezy, na trzech scenach, zaprezentowało się ponad trzydziestu artystów, prezentujących najróżniejsze gatunki muzyczne. Było w czym wybierać, a fani muzyki alternatywnej, na pewno poczuli się dopieszczeni. Świetnie, że Łódź doczekała się w końcu festiwalu muzycznego z prawdziwego zdarzenia. Trzymamy kciuki i z niecierpliwością czekamy na kolejne edycje!

/fot. Sebastian Szwajkowski

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_0518
Marek Dyjak w Wytwórni (foto)
IMG_9683
Anita Lipnicka & The Hats (foto)
IMG_1122
CETI w New Yorku (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*