BajzelPo roku nieobecności, na łódzką scenę klubową zawitał człowiek orkiestra, czyli Bajzel. Muzyk po raz pierwszy gościł w Śródmiejskim Forum Kultury. W piątkowy wieczór, 9 marca, przez ponad godzinę raczył słuchaczy swoimi piosenkami.

Bajzel ma już na koncie trzy płyty, więc miał z czego wybierać przy układaniu repertuaru na koncert. Podczas występu w Łodzi zaprezentował skondensowaną mieszankę utworów tych mniej i bardziej znanych. Wierni fani powinni czuć się zadowoleni, natomiast ci, którzy nie za bardzo orientowali się w dokonaniach artysty, po tym koncercie poznali twórczość Bajzla z każdej strony.

Standardowo juz Bajzel pokazał “kilka twarzy”. Było więc jego wulgarne oblicze, za sprawą reprezentantek Małej Wulgarii: Whou, Pod Rap, Zabawek, Melodii. Nie zabrakło oblicza balladowego i chwili wytchnienia po muzycznym wycisku serwowanym przez artystę. Odsapnąć mogliśmy choćby przy utworach Window, czy Miłośnij. Jednak główny korpus koncertu stanowiły piosenki-powery, w których Bajzel sprawdza sie najlepiej. Ze sceny w ŚFK poleciały m.in. Wypluj mnie, Wsioryba, Frustrated.

joomplu:32252
Choć emocji i poruszenia wśród publiczności nie brakowało, (jedna z uczestniczek koncertu nawet spadła z krzesła!), to i tak muzykowi nie udało się namówić słuchaczy do wspólnej zabawy. Publika więc odebrała koncert dość statycznie, ale za to nie szczędziła sił na gromkie i zasłużone brawa dla artysty po każdym utworze. Dzięki temu Bajzla dość szybko udało się wywołać na bis i to nie byle jaki, bo kilkuutworowy. Wniosek z tego taki, że śpiewane kilka piosenek wcześniej przez Bajzla słowa “Pocałujcie mnie w piosenkę”, nie były skierowane personalnie do łódzkiej publiczności, a muzyk wybaczył łodzianom brak tanecznego zaangażowania w koncert.

Występ Bajzla był pierwszym z planowanej serii koncertów muzyków alternatywnych w ŚFK. Już zacieramy ręce na kolejne występy. Oby doszły do skutku!

/fot. Marcin Bałczewski

Zobacz także:

Bajzel w Fabryce Sztuki

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_0031
Lasse Matthiessen i Halla Norðfjörð w Domu literatury (foto)
IMG_9398
Muchy w Stereo Krogs (foto+wideo)
_DM80175
594. urodziny Łodzi – dzień 2 (foto)
6 komentarzy
  • magda
    11 marca 2012 at 21:53

    Permanentna inwigilacja trwa…przyjmuj KRYTYKĘ, trza UCZYĆ się na błędach! 🙂

  • Magda S
    11 marca 2012 at 10:44

    Może i trochę miejsca było, okej, ale to i tak pewnie za mało. A poza tym to, co robiłeś z Rafałem nie nazwałabym pogowaniem 😆

  • aaa
    10 marca 2012 at 22:23

    wcale nie, wyrzuciliśmy 3 stoliki, a około 30% sali była pusta i do tańczenia 😛 poza tym to tylko my pogowaliśmy trochę z tyłu, więc można było, poza tym trzy znajome osoby mnie krytykują, buu ;(

  • Magda S
    10 marca 2012 at 21:52

    Wszelkie zażalenia proszę kierować do organizatora koncertu. Dobrze wiedział, że ma to być koncert taneczny, a i tak nie zarządził choćby przerzedzenia stolików! 😛

  • magda
    10 marca 2012 at 18:08

    Podobno dla chcącego nic trudnego, ale zdecydownie zgadzam się z przdmówczynią….STOŁY I KRZESŁA ZA OKNO!!!

  • agata
    10 marca 2012 at 16:34

    “i tak muzykowi nie udało się namówić słuchaczy do wspólnej zabawy” myślę że główną przeszkodą były krzesła i stoliki, które dość skutecznie utrudniały jakiekolwiek tańce ;P chętnych by nie zabrakło

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*